Po francusku w Canal+

Liga francuska nadal w Canal+

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Przez najbliższe dwa lata polscy kibice ligę francuską będą mogli oglądać tylko w Canal+. Stacja podpisała nowy kontrakt dający jej wyłączność na pokazywanie meczów Ligue 1 w sezonach 2004-2005 i 2005-2006.

Rozgrywki będziemy pokazywać sprawdzoną metodą - mówi Jacek Okieńczyc, dyrektor ds. sportu Canal+ - przewidujemy dwie transmisje tygodniowo, a wszystkie bramki pokażemy w niedzielnych programach Sport+. Będzie również odrębny magazyn Ligue 1, w całości poświęcony lidze francuskiej.

Większość meczów prezentowanych będzie w Canal+ Sport. Oprócz ligi francuskiej w Canal+ Sport można oglądać spotkania innych lig zagranicznych; angielskiej, hiszpańskiej i włoskiej.

Liga francuska pokazywana jest w CANAL+ nieprzerwanie od 1997 r. Specjalnie na potrzeby tych relacji w CANAL+ stworzono zespół redakcyjny specjalizujący się we francuskim futbolu, z komentatorem Tomaszem Smokowskim na czele i byłym piłkarzem Montpelier Jackiem Zioberem w roli eksperta. Regularnie mecze relacjonuje też  Marcin Rosłoń wraz z innymi fachowcami. W sumie, w ciągu 7 sezonów CANAL+ pokazał blisko 250 spotkań ligi francuskiej. W bieżącym sezonie widzowie stacji mogli obejrzeć około 80 meczów Ligue 1.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń