Związek Pracodawców Wydawców Cyfrowych (ZPWC) pod koniec lutego bieżącego roku, po fiasku blisko rocznych negocjacji z Google, skorzystał z opcji mediacji z koncernem przed prezesem Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Przedmiotem wniosku jest spór dotyczący wysokości wynagrodzenia należnego za korzystanie przez Google z prawa zapisanego w nowelizacji prawa autorskiego, implementującej unijną dyrektywę o prawie autorskim (DSM, Digital Single Market). Zakłada, że wydawcom przysługuje prawo do godziwego wynagrodzenia za treści dziennikarskie, które wykorzystują w swoich usługach bigtechy.
Kolejni wydawcy walczą o tantiemy z Google
Mediacje mogą trwać nie dłużej niż 60 dni, z prawem do przedłużenia na kolejne 30 dni. Jeśli strony nie osiągną porozumienia, to UKE określi wysokość opłat należnych wydawcom i dziennikarzom za treści wykorzystywane przez Google. Strony będą mogły odwołać się od decyzji do sądu.

ZPWC i Google są w sporze co do wartości treści dziennikarskich wykorzystywanych przez platformę. Z analizy zleconej przez ZPWC szwajcarskiej firmie FehrAdvice & Partners wynika, że kwota należna wydawcom w Polsce to nawet 514 mln złotych. Google podważa te dane i stoi na stanowisku, że rozlicza się z wydawcami według autorskiego modelu umów Extended News Previews. Takie porozumienia do tej pory podpisano z ponad 5000 serwisami informacyjnymi w 24 krajach.
"Kolejnym krokiem, po zakończonych mediacjach, będzie złożenie wniosku o wydanie przez prezesa UKE orzeczenia o wysokości wynagrodzenia za korzystanie z prawa, o którym mowa w art. 99.7 ust. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, lub o sposobie ustalenia wysokości tego wynagrodzenia. Prezes UKE w tym celu może powołać biegłego" – podał w komunikacie prasowym Repropol.

Wyniki tych negocjacji są rozczarowujące. Jesteśmy w punkcie wyjścia. Teraz piłka jest po stronie organów władzy. Dla rządzących to będzie test - czy są gotowi stanąć po stronie rodzimych wydawców i lokalnego rynku, czy nie. Czy też oddadzą władzę nad informacją do obywateli zagranicznym korporacjom. Nadchodzi moment, w którym nasze państwo powinno wykazać się odpowiedzialnością za wolność słowa -
Do Związku Pracodawców Wydawców Cyfrowych należą: Grupa Agora, Grupa Wirtualna Polska, Ringier Axel Springer Polska, TVN Warner Bros. Discovery i Interia.
TSUE po stronie europejskich wydawców
Co może być w tym kontekście ważne, to wydany w tym tygodniu wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu w sprawie C-797/23. Meta Platforms Ireland przegrała spór z włoskimi wydawcami, reprezentowanymi przez organ regulacyjny AGCOM (Autorità per le Garanzie nelle Comunicazioni, odpowiednik polskiego UKE).

TSUE potwierdził, że krajowi regulatorzy rynków mogą przyznawać wydawcom prawo do sprawiedliwego wynagrodzenia od koncernów technologicznych takich jak Meta. Kluczowe jest jednak, by "wynagrodzenie stanowiło zapłatę za udzielenie dostawcom zezwolenia na zwielokrotnianie tych publikacji lub udostępnianie ich publicznie".
W tej sprawie Trybunał zauważył, że to platformy takie jak Meta mają dane niezbędne do rzetelnego wyliczenia wartości treści, np. informacje o generowanych przez nie przychodach. W związku z tym są w silniejszej pozycji negocjacyjnej z wydawcami.
TSUE przyznał, że wymóg udostępniania tych danych wydawcom jest uzasadniony, a także że ochrona inwestycji wydawców prasy jest niezbędna dla funkcjonowania demokratycznego społeczeństwa.
Interpretacja wyroku w sprawie Meta i AGCOM wiążąca dla wszystkich krajów Unii Europejskiej.












