Prezes Press Club Polska i RPO ws. aresztowania dziennikarza Leszka K. "Budzi głębokie zaniepokojenie

Dziennikarz Leszek K. został aresztowany na trzy miesiące. Zdaniem prezesa Press Club Polska Marcina Lewickiego zastosowanie takiego środka zapobiegawczego "budzi głębokie zaniepokojenie, podobnie jak domniemane naruszenie jego prawa do obrony oraz wątpliwości dotyczące uszanowania przez policję i prokuraturę tajemnicy dziennikarskiej". Głos w sprawie zabrał też RPO.

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:
Prezes Press Club Polska i RPO ws. aresztowania dziennikarza Leszka K. "Budzi głębokie zaniepokojenie
fot. Bart Bourdon/Shutterstock
Fot. Copyright (c) 2020 Bart Bourdon/Shutterstock. No use without permission.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba poinformował we wtorek, że sąd uwzględnił wniosek Prokuratury Rejonowej w Piasecznie o tymczasowy areszt dla Leszka K.

Chodzi o dziennikarza śledczego, który – jak przekazał rzecznik warszawskiej prokuratury – jest podejrzany o posiadanie bez zezwolenia broni palnej oraz amunicji (pistoletu gazowego oraz 54 sztuk amunicji), a także o grożenie śmiercią komendantowi powiatowemu policji w Piasecznie w celu zmuszenia go do podjęcia interwencji w konkretnej sprawie.

Prok. Piotr Antoni Skiba dodał, że Leszek K., przesłuchany w charakterze podejrzanego, nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów.

"W zakresie posiadania broni odmówił składania wyjaśnień, zaś w zakresie kierowania gróźb karalnych w stosunku do Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie również odmówił składania wyjaśnień i przedstawił własną wersję zdarzenia, wskazując, że to nie on jest sprawcą przestępstwa, lecz osoba, która miała mu grozić nożem w innej sprawie" – podał rzecznik.

W środę oświadczenie w sprawie wydał Marcin Lewicki, prezes Press Club Polska.

– "Zastosowanie wobec dziennikarza Leszka K. (...) najsurowszego środka zapobiegawczego – trzymiesięcznego aresztu tymczasowego – budzi głębokie zaniepokojenie, podobnie jak domniemane naruszenie jego prawa do obrony oraz wątpliwości dotyczące uszanowania przez policję i prokuraturę tajemnicy dziennikarskiej" - czytamy w nim.

- "Mimo że postawione mu zarzuty dotyczą kwestii niezwiązanych bezpośrednio z jego działalnością dziennikarską, nie sposób jednak pominąć, że jest autorem publikacji krytycznych także wobec przedstawicieli obecnej władzy. To każe szczególnie wnikliwie zbadać zasadność podjęcia tak surowej decyzji procesowej" - dodał Lewicki.

- "Nie przesądzając o winie lub niewinności Leszka K. (...), należy przypomnieć, że Kodeks postępowania karnego przewiduje cały wachlarz wolnościowych środków zapobiegawczych. Jednocześnie areszt tymczasowy nie może służyć jako narzędzie represji lub nacisku na osobę podejrzaną. Nie może być także traktowany jako kara" – napisano w oświadczeniu szefa Press Club Polska.

Głos w sprawie zabrał też Rzecznik Praw Obywatelskich. Odnosząc się do niej w komunikacie, podkreślił, że wobec braku możliwości szczegółowego zapoznania się z dokumentacją nie może formułować ocen postanowień sądów dotyczących aresztowania Leszka K. Zaznaczył jednak, że nadużywanie tymczasowego aresztowania jest w Polsce problemem systemowym, na który zwracają uwagę kolejni rzecznicy praw obywatelskich, Europejski Trybunał Praw Człowieka oraz organizacje pozarządowe. Podkreślił, że areszt powinien być stosowany w ostateczności.

RPP: organy państwa powinny wyjaśnić przczyny arteszowania

- Szczególnym przypadkiem jest sytuacja, gdy dochodzi do aresztowania dziennikarza. Wówczas, mając na uwadze fundamentalne zasady demokracji, do których należy wolność prasy, organy państwa powinny wyjaśnić opinii publicznej przyczyny aresztowania – na tyle, na ile jest to możliwe z uwagi na dobro postępowania. W szczególności konieczne jest rozwianie wszelkich wątpliwości co do tego, czy wniosek o tymczasowe aresztowanie nie był pretekstem do zastosowania represji za krytykę formułowaną przez dziennikarza względem władzy i jej organów – przekazał Rzecznik.

Marcin Lewicki w oświadczeniu napisał, że oczekuje od prokuratury informacji:

  • jakie względy zdecydowały o wystąpieniu do sądu o zastosowanie wobec dziennikarza tymczasowego aresztowania, i to od razu na maksymalny przewidziany prawem okres;
  • czy od momentu zatrzymania mógł bez przeszkód korzystać z prawa do obrony, w tym z pomocy adwokata, oraz czy adwokat został powiadomiony o posiedzeniu aresztowym w terminie realnie umożliwiającym udział w tym posiedzeniu;
  • czy podczas zatrzymania i związanych z nim czynności procesowych uszanowano tajemnicę dziennikarską.

- Powyższe informacje należą się przede wszystkim opinii publicznej, dla której pracują dziennikarze – podkreślił szef Press Club Polska.

Leszek K. to były dziennikarz śledczy m.in. "Rzeczpospolitej", "Wprost", "Super Expressu" i "Dziennika". Obecnie swoje materiały publikuje na własnym portalu internetowym i kanale na platformie YouTube.

Źródło części tekstu: PAP

Mediateka — katalog branżowych firm

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Magda Patorska commercial directorem w adQuery. Odchodzi Katarzyna Knecht

Magda Patorska commercial directorem w adQuery. Odchodzi Katarzyna Knecht

Orange Polska z największym zyskiem od lat. Tylu ma klientów

Orange Polska z największym zyskiem od lat. Tylu ma klientów

Koniec pracy zdalnej w TVN. Rusza program dobrowolnych odejść

Koniec pracy zdalnej w TVN. Rusza program dobrowolnych odejść

Wirtualna Polska rusza z nowym serwisem. WP zwierzaki stawia na porady i adopcje

Wirtualna Polska rusza z nowym serwisem. WP zwierzaki stawia na porady i adopcje

Kreatywność, która napędza biznes. Światowe trendy i twórcy kampanii nagradzanych w Cannes na scenie Imagination Day 2026
Materiał reklamowy

Kreatywność, która napędza biznes. Światowe trendy i twórcy kampanii nagradzanych w Cannes na scenie Imagination Day 2026

Zmiany na czele anten Polskiego Radia. Majcher pisze do dziennikarzy

Zmiany na czele anten Polskiego Radia. Majcher pisze do dziennikarzy