Problemy Kanału Sportowego w czasie meczu Rakowa. Borek: ochroniarze zaczęli nas popychać, obraz opóźniony

Ekipa dziennikarska Kanału Sportowego napotkała nieoczekiwane problemy podczas relacjonowania meczu Rakowa Częstochowa ze szwedzkim Hammarby IF. – Trzech ochroniarzy mnie i Michała Żewłakowa zaczęło trącać, popychać, krzyczeć, wzywać policję, że niby nie mamy prawa przebywać na murawie na tych akredytacjach – relacjonował Mateusz Borek.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Problemy Kanału Sportowego w czasie meczu Rakowa. Borek: ochroniarze zaczęli nas popychać, obraz opóźniony
Mateusz Borek w czasie relacji z meczu Rakowa Częstochowa

W czwartek piłkarze Rakowa Częstochowa wygrali w Sztokholmie z Hammarby IF 1:0 w rewanżowym meczu i awansowali do czwartej, decydującej rundy eliminacji Ligi Konferencji. W pierwszym spotkaniu padł bezbramkowy remis. Kolejnym rywalem ekipy spod Jasnej Góry będzie Hajduk Split albo Żalgiris Wilno.

Oba mecze Rakowa z Hammarby IF transmitował Kanał Sportowy. W czwartek podał, że przekaz z rewanżowego spotkania w szczytowym momencie oglądało równocześnie 78 tys. internautów.

Czwartkowy mecz w Kanale Sportowym komentowali Mateusz Borek i były piłkarz Michał Żewłakow, a reporterami na stadionie byli Marcin Borzęcki i Adam Sławiński.

Mateusz Borek o problemach w czasie meczu Rakowa w Szwecji

Po meczu Mateusz Borek mówił, że podczas relacjonowania meczu komentatorzy spotkali się ze sporymi problemami, za które odpowiadają gospodarze. – Jesteśmy posiadaczami praw do tego meczu, więc mam taką samą akredytację jak wy. Trzech ochroniarzy mnie i Michała Żewłakowa zaczęło trącać, popychać, krzyczeć, wzywać policję, że niby nie mamy prawa przebywać na murawie na tych akredytacjach – opisał.

– Ja im tłumaczę, że jesteśmy broadcasterem, że byliśmy tutaj przed meczem, że pracujemy przy tej transmisji. Oni zaczęli nas szarpać i wyrzucać z murawy, twierdząc, że musimy mieć czerwone akredytacje. Zrezygnowaliśmy z próby sił, widząc siły wroga, że są zdecydowanie liczniejsze. Oni od razu straszą cię policją – relacjonował.

Borek nie ukrywał, że jest oburzony tą sytuacją. – Generalnie to jest niepoważne, bo my płacimy za prawa telewizyjne, prosimy o określone akredytacje, z którymi możemy pracować na stanowisku komentatorskim i murawie – podkreślił.

Kanał Sportowy złoży protest

Borek opisał też niedogodność techniczną na stadionie. – Przez 45 minut drugiej połowy miałem na monitorze obraz opóźniony o trzy sekundy. Przez 45 minut próbowałem interweniować, ale tak naprawdę żadnej akcji nie można było skomentować z monitora, bo wszystko było opóźnione i nikt się przez drugą połowę nie pojawił – stwierdził.

– To, co zachowują się ci goście tutaj… Nie wiem, czy oni uważają, że to ich królestwo, że tutaj każdego mogą popychać – podsumował zachowanie ochroniarzy.

Zapowiedział dalsze działania w sprawie. – Na pewno tego nie zostawimy, tylko napiszemy jakiś proteścik i będziemy się domagać pewnych konsekwencji – stwierdził.


WIDEO

Kanał Sportowy na YouTube ma 1,07 mln subskrybentów, a opublikowane na nim 9,6 tys. materiałów zanotowało łącznie 1,02 mld odtworzeń.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Fałszywy pasek z Republiki krąży po social mediach. Rachoń zapowiada pozwy

Fałszywy pasek z Republiki krąży po social mediach. Rachoń zapowiada pozwy

Jak Olga Tokarczuk nie udzieliła wywiadu "Rzeczpospolitej". Wydawnictwo: pytania zbyt konfrontacyjne

Jak Olga Tokarczuk nie udzieliła wywiadu "Rzeczpospolitej". Wydawnictwo: pytania zbyt konfrontacyjne

Cezary Pazura głosem nowej kampanii kanału FX

Cezary Pazura głosem nowej kampanii kanału FX

Gawkowski: ustawa o bezpieczeństwie w sieci trafi w tym tygodniu do prezydenta

Gawkowski: ustawa o bezpieczeństwie w sieci trafi w tym tygodniu do prezydenta

Kuba Wojewódzki z nowym podcastem w Onecie. Start w poniedziałek

Kuba Wojewódzki z nowym podcastem w Onecie. Start w poniedziałek

Przepytaj swojego LLM-a, może być "tajnym agentem"

Przepytaj swojego LLM-a, może być "tajnym agentem"