Autorka skargi opisuje, że jest ofiarą zbrodni z grudnia w 1997 roku w butiku Ultimo na Nowym Świecie. Wówczas został zamordowany jej mąż.
Anna Jaźwińska odniosła wówczas zagrażające życiu rany. Twierdzi, że Grzegorz Głuszak od lat przedstawia alternatywną wersję wydarzeń dotyczącą zbrodni, podważającą prawomocny wyrok sądu.
Dziennikarz zajął się sprawą między innymi w nagradzanym reportażu "To nie ja zabiłam", który wyemitował "Superwizjer" TVN w 2021 roku, oraz w książce "Nie przyznam się, nie ja zabiłam. Beata Pasik i zbrodnia w butiku Ultimo" z 2025 roku.

"Zostałam dwukrotnie postrzelona – w szyję i w klatkę piersiową – i cudem przeżyłam. Przez kolejne siedem lat toczyła się batalia sądowa, w której byłam głównym świadkiem oskarżenia. Beata Pasik została skazana za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa na 25 lat pozbawienia wolności. (…) Od wielu lat w materiałach red. Grzegorza Głuszaka przedstawiana jest wersja wydarzeń podważająca prawomocny wyrok" – przekazała Anna Jaźwińska REM.
Jak podaje REM w komunikacie, Anna Jaźwińska koncentruje uwagę Rady na "postępowaniu" red. Głuszaka. Twierdzi, że dziennikarz utrzymuje bliskie kontakty z Beatą Pasik, która uzyskała warunkowe przedterminowe zwolnienie z aresztu i obecnie przebywa na wolności.
Autorka skargi wskazuje, że red. Głuszak jest współzałożycielem fundacji Dowód Niewinności, "która opiekuje się Beatą Pasik". Stwierdza, że dziennikarz, choć powinien zachować niezależność, stał się "faktycznym rzecznikiem osoby skazanej". W piśmie do REM przekazuje też o internetowym hejcie wobec niej, jaki miał nastąpić po emisji reportaży Grzegorza Głuszaka.

REM po zapoznaniu się ze skargą stwierdziła, że rozumie "jak boleśnie przeżywa wszystko to, w czym widzi uzasadnienie przedstawionych tam wobec red. Głuszaka zarzutów".
REM: dziennikarz może naruszyć zasady etyczne tylko w publikacji
Rada wskazała jednak, że dziennikarz może dopuścić się naruszenia zasad etycznych swojego zawodu jedynie w publikacji (artykule prasowym, programie, reportażu telewizyjnym czy audycji radiowej). REM uznała, że "postępowanie" dziennikarza nie jest przedmiotem jej oceny, "bo nie do niego odnoszą się zasady zapisane w Karcie Etycznej Mediów".
Rada przyznaje, że Beata Pasik została skazana prawomocnym wyrokiem sądu, ale dziennikarz utrzymuje, że nie ona była sprawcą zarzucanego jej przestępstwa. Rada nie podważa wyroku, ale też podkreśla, że "gdyby dziennikarze nie dopuszczali się podważania niezaprzeczalnej prawdy prawomocnego wyroku, kiedy wierzą, iż doszło do pomyłki sądowej, nigdy nie nastąpiłoby jej ujawnienie".

REM wskazuje, że jedną ze swych ostatnich książek (z 2018 roku) Grzegorz Głuszak poświęcił sprawie Tomasza Komendy ("25 lat niewinności. Historia Tomasza Komendy").
"W książce o morderstwie na Nowym Świecie ("Nie przyznam się, nie ja zabiłam. Beata Pasik i zbrodnia w butiku Ultimo" z 2025) przekonuje, że również w tym przypadku nie było inaczej, że doszło do skazania osoby niewinnej" – dodaje Rada w oświadczeniu.
REM przypomniała, że obecnie zespół prokuratorów z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji we Wrocławiu, analizuje akta procesu i "pracuje nad odpowiedzią na pytanie, czy rzeczywiście tak się stało".













