Republika likwiduje śniadaniówkę. Co pokaże w zamian?

13 kwietnia Republika wprowadzi wiosenne zmiany w ramówce. Zniknie wtedy poranne pasmo "Republika wstajemy!" — dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl. Jakie treści będzie można oglądać w tym czasie? — Stawiamy na twardą politykę i bieżące wydarzenia społeczno-polityczne — mówi Jarosław Olechowski, szef wydawców stacji. Zmiany ma przejść też program "Miłosz Kłeczek – Wysokie Napięcie".

Adrian Gąbka
Adrian Gąbka
Udostępnij artykuł:
Republika likwiduje śniadaniówkę. Co pokaże w zamian?
Program "Republika wstajemy!"

Program "Republika wstajemy!" jest nadawany od poniedziałku do piątku od 5:30 do 6:50 (z przerwą na "Agro Info"), w soboty od 7:05 do 8:30 i w niedziele od 7:10 do 7:35. W roli gospodarzy formatu można oglądać m.in. Annę Popek, Rafała Patyrę i Mateusza Nowaka. W programie zamiast polityki dominują treści lifestyle’owe. Nie brakuje tematów kulinarnych, sportowych, kulturalnych czy podróżniczych.

Dlaczego Republika likwiduje "śniadaniówkę"?

Olechowski tłumaczy, że program "Republika wstajemy!" zastąpi pasmo informacyjne. — Będzie można w nim znaleźć zapowiedzi wydarzeń rozpoczynającego się dnia. Informacje o tym, co wydarzyło się w nocy, kiedy Polacy spali, prognoza pogody. Będzie dwójka prezenterów, łączenia z reporterami w kraju. Program będzie bliżej wydarzeń, bliżej ludzkich spraw — zapowiada Olechowski.

W porannej ramówce pozostaną formaty "Andrzej Gajcy - pierwsza rozmowa polityczna", "Przyjaciele Republiki" oraz "Michał #Rachoń". Szef wydawców Republiki nie zdradza, jak będzie się nazywało nowe pasmo. Dotychczasowi gospodarze "Republika wstajemy!" mają być zaangażowani w pracę przy nowym paśmie informacyjnym. Olechowski dodaje, że nie wszyscy. — Na razie część lifestyle’ową wygaszamy. Będziemy rozmawiali. Będziemy starali się jak najwięcej osób zaangażować przy nowym paśmie — zapewnia.

Dlaczego stacja likwiduje "śniadaniówkę"? — Cały czas bijemy się, żeby być największą, najchętniej oglądaną telewizją. Wzmacniamy to pasmo. Oceniamy, że w czasie niepewnej, zaognionej sytuacji ludzie przede wszystkim oczekują od telewizji informacyjnej bieżących informacji. W polskiej polityce bardzo dużo się dzieje. Jesteśmy w zasadzie u progu kampanii wyborczej. Będzie więcej tego typu informacji na antenie. Ludzie oczekują takich informacji, szczególnie rano, jak szykują się do pracy i szkoły — wyjaśnia Olechowski.

Inna wiosenna zmiana w Republice to emitowany w poniedziałki o 18:00 program "#GabinetSakiewicza", prowadzony przez prezesa stacji Tomasza Sakiewicza. Zastąpił program "Polityczny horyzont Łukasza Jankowskiego". Ten ostatni prezenter przeszedł do telewizji wPolsce24. Zamiast dotychczasowego niedzielnego programu Sakiewicza "Polityczna kawa" (10:35) stacja ma emitować format "13 piętro" z komentarzami swoich najbardziej znanych twarzy.

Szef wydawców Republiki zapowiada też duże odświeżenie programu "Miłosz Kłeczek – Wysokie Napięcie" (emisja w niedziele o 9:05). — Chcemy zrobić z tego duży show polityczny. Zmienimy sposób realizacji tego programu, zyska on nową oprawę i publiczność w studiu — zapowiada Olechowski.

Likwidacja "śniadaniówki" przyniesie z pewnością Republice oszczędności. Niektóre odcinki formatu były realizowane w plenerze. Niedawno Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie zgodziła się na rozłożenie rocznej raty koncesyjnej stacji na raty miesięczne. Kanał musiał zapłacić brakującą sumę. Dziennikarze Republiki w nieoficjalnych rozmowach twierdzili, że nasiliły się problemy z wypłatami.

Wcześniej Republika zapowiadała budowę uniwersalnego kanału, którego ważnym elementem miała być "śniadaniówka". Nadawca planował też budowę kuchni, która mogłaby służyć do realizacji kącika kulinarnego w porannym programie. Jak dotąd nie udało się spełnić tych zapowiedzi. W martwym punkcie utknął też projekt kanału anglojęzycznego i stacji o profilu sportowym.

Republika krytykowana przez widzów na portalu X

We wtorek grupa widzów Republiki skrytykowała stację na platformie X. — Rozmawiałam sobie ze znajomymi (wyborcami prawicowymi) na temat Republiki. Dyskusja trwała długo, ale wnioski z rozmowy były bardzo gorzkie. Podsumuję Wam w punktach i zapraszam do dyskusji w komentarzach. Może w końcu dotrze do decydentów, że pora jednak na pewne zmiany. W przeciwnym razie odpływ widzów będzie się zwiększał. I żeby było jasne, wspieram wolne media i dlatego, jako widz, czuję się w obowiązku wyartykułować swoje zastrzeżenia w nadziei, że Tomasz Sakiewicz oprzytomnieje — stwierdziła Jowita.

Dalej wymieniła listę zastrzeżeń. — 1. Absolutne olewanie ramówki, notoryczne spóźnienia i wydłużanie w nieskończoność; 2. Tragiczni goście, przez co niektórych programów nie da się obejrzeć bez nerwów; 3. Brak informacji ze świata; 4. Paździerz w wykonaniu niektórych pań prowadzących; 5. Za długie programy, szczególnie "Dzisiaj"; 6. Kłeczkowi odwaliła sodówka i kompletnie nie da się oglądać, bo jest zbyt agresywny i robi sieczkę; 7. Brak krótkich, merytorycznych serwisów informacyjnych; 8. Totalne przekonanie o własnej wspaniałości zamiast pokory i słuchania; 9. Mango kurła na potęgę — napisała.

Wielu internautów poparło wpis. Niektórzy skrytykowali przesadną krytykę stacji wobec premiera Donalda Tuska i ostatnie tygodnie, kiedy kanał obszernie informował o sprawie byłej działaczki Koalicji Obywatelskiej i jej męża w kontekście pedofilii i zoofilii. Kanał pokazywał belkę z wizerunkiem odwróconej tyłem kobiety, premiera i psa.

Na wpis kobiety odpowiedział Olechowski. — Zapewniam, że uważnie wsłuchujemy się w głosy widzów. De gustibus non disputandum est. Natomiast zależy nam na tym, żeby program Republiki jak najlepiej spełniał Państwa oczekiwania. Dlatego w najbliższym czasie wprowadzimy kilka istotnych zmian w ramówce — napisał.

— Charakter anteny informacyjnej wymaga reagowania na bieżące wydarzenia, stąd zmiany w układzie programów i godzinach ich emisji. Jeśli chodzi o reklamy, w tym telezakupy, to żadna telewizja nie może funkcjonować bez pieniędzy. Tylko techniczny koszt nadawania w naziemnej telewizji cyfrowej pochłania 2 mln zł miesięcznie. To ogromne pieniądze, ale dzięki obecności na multipleksie dostęp do niezależnej informacji mają Polacy, którzy nie korzystają z usług sieci kablowych, platform satelitarnych lub internetu — dodał szef wydawców Republiki.

Dalej przypomniał, że stacja boryka się dalej z bojkotem reklamodawców. — Zachęcamy widzów do oglądania bloków reklamowych i wybierania produktów oraz usług firm reklamujących się w Republice. To jedyny sposób na przełamanie bojkotu marketerów, którzy z powodów politycznych próbują zagłodzić naszą stację. Republika to dziś jedyna duża telewizja całkowicie niezależna od władzy. Dlatego dalsze funkcjonowanie Republiki jest kluczowe dla obrony demokracji w Polsce. Bez Państwa - naszych Widzów - to się nie uda — zakończył wpis szef wydawców Republiki.

Platforma Goryla.pl
Platforma Goryla.pl © Wirtualnemedia.pl | Goryla.pl

Finansowanie Republiki miała poprawić platforma e-commerce Goryla.pl. W ostatnim czasie nadawca nie promuje już jej na antenie w takim zakresie, jak wcześniej. Serwis dalej jednak działa. Na stronie głównej promowane są m.in. biografia Jana Pawła II, żel do zmywarek, grill, alkomat, elektryczny młynek do przypraw czy książka o św. Ricie.

Z danych Nielsena wynika, że w marcu 2026 roku Republika miała 5,58 proc. udziału w rynku telewizyjnym (rok temu 5,78 proc.).

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

BBC Studios uruchamia Affinity Network: 5 pionów i 7 mld emisji reklam

BBC Studios uruchamia Affinity Network: 5 pionów i 7 mld emisji reklam

Na Węgrzech powtórka z TVP. Czarna plansza zamiast newsów

Na Węgrzech powtórka z TVP. Czarna plansza zamiast newsów

Legendarna "Kobra" wraca na antenę TVP

Legendarna "Kobra" wraca na antenę TVP

Raiffeisen Digital Bank dołącza do IAB Polska

Raiffeisen Digital Bank dołącza do IAB Polska

Microsoft tnie 4,8 tys. etatów. Największe redukcje w Xbox

Microsoft tnie 4,8 tys. etatów. Największe redukcje w Xbox

Wpadka Mazurka w Kanale Zero. Pomylił fakty ws. dyrektora szpitala

Wpadka Mazurka w Kanale Zero. Pomylił fakty ws. dyrektora szpitala