Program "Republika wstajemy!" jest nadawany od poniedziałku do piątku od 5:30 do 6:50 (z przerwą na "Agro Info"), w soboty od 7:05 do 8:30 i w niedziele od 7:10 do 7:35. W roli gospodarzy formatu można oglądać m.in. Annę Popek, Rafała Patyrę i Mateusza Nowaka. W programie zamiast polityki dominują treści lifestyle’owe. Nie brakuje tematów kulinarnych, sportowych, kulturalnych czy podróżniczych.
Dlaczego Republika likwiduje "śniadaniówkę"?
Olechowski tłumaczy, że program "Republika wstajemy!" zastąpi pasmo informacyjne. — Będzie można w nim znaleźć zapowiedzi wydarzeń rozpoczynającego się dnia. Informacje o tym, co wydarzyło się w nocy, kiedy Polacy spali, prognoza pogody. Będzie dwójka prezenterów, łączenia z reporterami w kraju. Program będzie bliżej wydarzeń, bliżej ludzkich spraw — zapowiada Olechowski.

W porannej ramówce pozostaną formaty "Andrzej Gajcy - pierwsza rozmowa polityczna", "Przyjaciele Republiki" oraz "Michał #Rachoń". Szef wydawców Republiki nie zdradza, jak będzie się nazywało nowe pasmo. Dotychczasowi gospodarze "Republika wstajemy!" mają być zaangażowani w pracę przy nowym paśmie informacyjnym. Olechowski dodaje, że nie wszyscy. — Na razie część lifestyle’ową wygaszamy. Będziemy rozmawiali. Będziemy starali się jak najwięcej osób zaangażować przy nowym paśmie — zapewnia.
Dlaczego stacja likwiduje "śniadaniówkę"? — Cały czas bijemy się, żeby być największą, najchętniej oglądaną telewizją. Wzmacniamy to pasmo. Oceniamy, że w czasie niepewnej, zaognionej sytuacji ludzie przede wszystkim oczekują od telewizji informacyjnej bieżących informacji. W polskiej polityce bardzo dużo się dzieje. Jesteśmy w zasadzie u progu kampanii wyborczej. Będzie więcej tego typu informacji na antenie. Ludzie oczekują takich informacji, szczególnie rano, jak szykują się do pracy i szkoły — wyjaśnia Olechowski.

Inna wiosenna zmiana w Republice to emitowany w poniedziałki o 18:00 program "#GabinetSakiewicza", prowadzony przez prezesa stacji Tomasza Sakiewicza. Zastąpił program "Polityczny horyzont Łukasza Jankowskiego". Ten ostatni prezenter przeszedł do telewizji wPolsce24. Zamiast dotychczasowego niedzielnego programu Sakiewicza "Polityczna kawa" (10:35) stacja ma emitować format "13 piętro" z komentarzami swoich najbardziej znanych twarzy.
Szef wydawców Republiki zapowiada też duże odświeżenie programu "Miłosz Kłeczek – Wysokie Napięcie" (emisja w niedziele o 9:05). — Chcemy zrobić z tego duży show polityczny. Zmienimy sposób realizacji tego programu, zyska on nową oprawę i publiczność w studiu — zapowiada Olechowski.
Likwidacja "śniadaniówki" przyniesie z pewnością Republice oszczędności. Niektóre odcinki formatu były realizowane w plenerze. Niedawno Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie zgodziła się na rozłożenie rocznej raty koncesyjnej stacji na raty miesięczne. Kanał musiał zapłacić brakującą sumę. Dziennikarze Republiki w nieoficjalnych rozmowach twierdzili, że nasiliły się problemy z wypłatami.

Wcześniej Republika zapowiadała budowę uniwersalnego kanału, którego ważnym elementem miała być "śniadaniówka". Nadawca planował też budowę kuchni, która mogłaby służyć do realizacji kącika kulinarnego w porannym programie. Jak dotąd nie udało się spełnić tych zapowiedzi. W martwym punkcie utknął też projekt kanału anglojęzycznego i stacji o profilu sportowym.
Republika krytykowana przez widzów na portalu X
We wtorek grupa widzów Republiki skrytykowała stację na platformie X. — Rozmawiałam sobie ze znajomymi (wyborcami prawicowymi) na temat Republiki. Dyskusja trwała długo, ale wnioski z rozmowy były bardzo gorzkie. Podsumuję Wam w punktach i zapraszam do dyskusji w komentarzach. Może w końcu dotrze do decydentów, że pora jednak na pewne zmiany. W przeciwnym razie odpływ widzów będzie się zwiększał. I żeby było jasne, wspieram wolne media i dlatego, jako widz, czuję się w obowiązku wyartykułować swoje zastrzeżenia w nadziei, że Tomasz Sakiewicz oprzytomnieje — stwierdziła Jowita.

Dalej wymieniła listę zastrzeżeń. — 1. Absolutne olewanie ramówki, notoryczne spóźnienia i wydłużanie w nieskończoność; 2. Tragiczni goście, przez co niektórych programów nie da się obejrzeć bez nerwów; 3. Brak informacji ze świata; 4. Paździerz w wykonaniu niektórych pań prowadzących; 5. Za długie programy, szczególnie "Dzisiaj"; 6. Kłeczkowi odwaliła sodówka i kompletnie nie da się oglądać, bo jest zbyt agresywny i robi sieczkę; 7. Brak krótkich, merytorycznych serwisów informacyjnych; 8. Totalne przekonanie o własnej wspaniałości zamiast pokory i słuchania; 9. Mango kurła na potęgę — napisała.
Wielu internautów poparło wpis. Niektórzy skrytykowali przesadną krytykę stacji wobec premiera Donalda Tuska i ostatnie tygodnie, kiedy kanał obszernie informował o sprawie byłej działaczki Koalicji Obywatelskiej i jej męża w kontekście pedofilii i zoofilii. Kanał pokazywał belkę z wizerunkiem odwróconej tyłem kobiety, premiera i psa.

Na wpis kobiety odpowiedział Olechowski. — Zapewniam, że uważnie wsłuchujemy się w głosy widzów. De gustibus non disputandum est. Natomiast zależy nam na tym, żeby program Republiki jak najlepiej spełniał Państwa oczekiwania. Dlatego w najbliższym czasie wprowadzimy kilka istotnych zmian w ramówce — napisał.
— Charakter anteny informacyjnej wymaga reagowania na bieżące wydarzenia, stąd zmiany w układzie programów i godzinach ich emisji. Jeśli chodzi o reklamy, w tym telezakupy, to żadna telewizja nie może funkcjonować bez pieniędzy. Tylko techniczny koszt nadawania w naziemnej telewizji cyfrowej pochłania 2 mln zł miesięcznie. To ogromne pieniądze, ale dzięki obecności na multipleksie dostęp do niezależnej informacji mają Polacy, którzy nie korzystają z usług sieci kablowych, platform satelitarnych lub internetu — dodał szef wydawców Republiki.

Dalej przypomniał, że stacja boryka się dalej z bojkotem reklamodawców. — Zachęcamy widzów do oglądania bloków reklamowych i wybierania produktów oraz usług firm reklamujących się w Republice. To jedyny sposób na przełamanie bojkotu marketerów, którzy z powodów politycznych próbują zagłodzić naszą stację. Republika to dziś jedyna duża telewizja całkowicie niezależna od władzy. Dlatego dalsze funkcjonowanie Republiki jest kluczowe dla obrony demokracji w Polsce. Bez Państwa - naszych Widzów - to się nie uda — zakończył wpis szef wydawców Republiki.
Finansowanie Republiki miała poprawić platforma e-commerce Goryla.pl. W ostatnim czasie nadawca nie promuje już jej na antenie w takim zakresie, jak wcześniej. Serwis dalej jednak działa. Na stronie głównej promowane są m.in. biografia Jana Pawła II, żel do zmywarek, grill, alkomat, elektryczny młynek do przypraw czy książka o św. Ricie.

Z danych Nielsena wynika, że w marcu 2026 roku Republika miała 5,58 proc. udziału w rynku telewizyjnym (rok temu 5,78 proc.).












