Ringier Axel Springer Polska w ramach zwolnień grupowych zamierza pożegnać się z maksymalnie 12 proc. swoich pracowników. Szef firmy Aleksander Kutela przekazał we wtorek, że "ze względu na nowe wyzwania, przed którymi stanął rynek mediów, ta pozycja oraz nasza długoterminowa stabilność finansowa są zagrożone".
Kutela zapowiedział, że władze wydawnictwa zaczynają formalne konsultacje ze związkami zawodowymi na temat warunków i kryteriów redukcji zatrudnienia. Ma to potrwać najpóźniej do 26 maja.
Prezes RASP zapewnił, że dla kierownictwa firmy "priorytetem będą szacunek, transparentność i realne wsparcie dla każdej osoby, której ta decyzja (zwolnienie – przyp.) dotknie bezpośrednio".
Władze RASP nie chcą mniejszych zwolnień
W czwartek działający przy Ringier Axel Springer Polska Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza poinformował, że odbył pierwsze spotkanie negocjacyjne z zarządem firmy co do warunków zwolnień.

– Naszym priorytetem jest zmniejszenie liczby zwalnianych osób i zapewnienie im godnych odpraw. Przedstawiliśmy propozycje ograniczenia innych kosztów, co pozwoliłoby ochronić miejsca pracy. Na dzisiejszym spotkaniu zarząd nie zgodził się z naszymi propozycjami – opisała organizacja.
Związkowcy podkreślili, że nie zgodzili się na proponowane przez zarząd stawki odpraw, które "są stanowczo zbyt niskie". – Rozbieżności między nami są duże i w tej chwili jesteśmy daleko od jakiegokolwiek porozumienia – przyznali.
Inicjatywa Pracownicza zaznaczyła, że współpracuje z pozostałymi dwoma działającymi w RASP związkami zawodowymi: Komisją Zakładową "Solidarności" oraz Kołem Syndykatu Dziennikarzy Polskich.
– Wspólnie przygotowujemy listę konkretnych postulatów dotyczących obecnej sytuacji. Następne spotkanie z zarządem w poniedziałek, walczymy dalej – zapowiedziała organizacja.

Dlaczego RASP zwalnia
Aleksander Kutela jako przyczynę redukcji zatrudnienia wskazał negatywne dla wydawców tradycyjnych zmiany technologiczne, takie jak AI Mode i AI Overview w wyszukiwarce Google – Firmy, które stoją za tymi modelami AI, mediami społecznościowymi czy wyszukiwarkami, nie płacą za korzystanie z naszych treści. Niestety, zanim wydawcy uzyskają od nich sprawiedliwe wynagrodzenie, wiele niezależnych redakcji może osłabnąć lub zupełnie zniknąć. My nie chcemy być wśród nich – napisał.
– Musimy przyspieszyć naszą transformację. Wzmacniać projekty i inwestycje, które dają nam szansę na wzrost, i jednocześnie ograniczać działania o niższym potencjale – dodał.
Szef RASP wyliczył, że "kluczowymi kierunkami inwestycyjnymi organizacji będą inwestycje w unikalne treści premium i nowoczesne formaty, takie jak wideo, audio i rozwiązania interaktywne; rozwój nowych kanałów dystrybucji i superaplikacji Onet; działania w obszarze e-commerce, performance i retail media; organizację eventów i konferencji, a także dalszą ekspansję międzynarodową usług software as a service, dostępnych już dziś w 9 krajach".

Inicjatywa Pracownicza przy RASP do zapowiedzi zwolnień odniosła się już we wtorek. – Nasze stanowisko jest jednoznaczne: to zła decyzja, krzywdząca dla pracowników i szkodliwa dla całej firmy – podkreśliła organizacja.
Przypomniała, że zgodnie z ogólnodostępnymi raportami finansowymi RASP "w ostatnich latach regularnie osiągał po kilkadziesiąt milionów złotych zysku rocznie". – Na te pieniądze pracowali wszyscy pracownicy naszej firmy. Teraz słyszymy, że duża część z nich ma odejść – z powodów, które nie są ani jasne, ani zrozumiałe – ocenili związkowcy.
W RASP ponad 1,3 tys. pracowników
Jak szczegółowo opisywaliśmy, w 2024 roku przychody Ringier Axel Springer Polska zwiększyły się r/r o 4,5 proc. do 666,46 mln zł. Złożył się na to przede wszystkim wzrost wpływów z reklam w prasie i internecie z 434,61 do 474,7 mln zł oraz ze sprzedaży prasy drukowanej ze 115,75 do 123,33 mln.

Firma zarobiła na czysto 40,52 mln zł, wobec 27,31 mln rok wcześniej. Dywidenda dla właściciela wyniosła aż 160,7 mln zł, z czego większość przelano już jesienią ub.r. z kapitału rezerwowego.
Wydatki na usługi obce poszły w górę z 251,13 do 269,2 mln zł, a na pracowników – z 217,92 do 237,89 mln. Na koniec 2024 roku firma zatrudniała 1 335 pracowników etatowych, co wobec 1 360 rok wcześniej oznacza spadek o 1,8 proc.
Seria zwolnień u wydawców internetowych
Zapowiedziana właśnie redukcja to już trzecia fala zwolnień grupowych w Ringier Axel Springer Polska w ostatnich latach. Wydawca decydował się na ten krok już w 2020 i 2022 roku.
W 2022 roku zwolnienia grupowe objęły ok. 100 pracowników etatowych. W tamtym czasie z "Newsweek Polska" pożegnali się felietonista Zbigniew Hołdys oraz dziennikarze działu kultury Waldemar Kumór i Aleksander Hudzik. Redukacje dotknęły także redakcje Onet Lifestyle i Onet Wiadomości. Dziennik "Fakt" zrezygnował z regionalnie mutowanych stron w większości regionów.

Wiosną 2020 roku z RASP rozstało się około 90 osób. Wówczas związkowcy wynegocjowali, że zwalniani pracownicy będą otrzymywali odprawy uzależnione od stażu pracy.
We wrześniu 2025 roku Aleksander Kutela w rozmowie z Wirtualnemedia.pl został zapytany, czy przewiduje, że polski rynek medialny czeka kolejna seria zwolnień grupowych. – Myślę, że jest takie ryzyko w związku z dynamicznym rozwojem AI, i dotyczy to nie tylko branży mediów. Z drugiej strony będą powstawały nowe potrzeby i nowe stanowiska. Jaki będzie bilans, zobaczymy, ale na pewno trzeba się przygotować na zmiany – mówił.
W styczniu i lutym 2026 roku Agora pożegnała się ze 140 osobami: 46 ze spółki Gazeta.pl, 56 z Wyborczej, 13 z Eurozet Consulting oraz łącznie z 25 z innych spółek.
Z kolei Wirtualna Polska Media w maju 2024 roku zwolniła 120 osób, czyli 10 proc. zatrudnionych.












