Regulator nie zgadza się z piątkową decyzją sądu i zapowiada odwołanie. We wpisie na platformie X KRRiT podała, że to reportaż "szkalujący Karola Wojtyłę". — Wyrok jest niezrozumiały i trudny do zaakceptowania. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji będzie odwoływała się od tego rozstrzygnięcia — zapowiedziała przewodnicząca KRRiT.
Sosnowski cytuje uzasadnienie sądu. — Sąd potwierdził nasze przypuszczenia. W ustnym uzasadnieniu stwierdził, że audycja "Bielmo. Franciszkańska 3" nie była atakiem na Kościół katolicki. Państwo polskie nie dokonało dogłębnego rozliczenia zjawiska pedofilii w tej instytucji. Poruszanie w materiałach dziennikarskich tak doniosłych społecznie tematów jak ochrona małoletnich wobec instytucji zaufania, jakimi są kościoły i związki wyznaniowe, jest fundamentem demokracji — dodaje wiceszef TVN24.

Zastępca redaktora naczelnego stacji sugeruje, że wyrok może być wskazówką dla mediów na przyszłość. — Wierzę, że ten wyrok jest szalenie ważny nie tylko dla nas, lecz także dla wszystkich dziennikarzy, którzy chcą rzetelnie wykonywać swój zawód — przekonuje Sosnowski.
Rada niesłusznie ściągnęła karę od nadawcy
Marcin Gutowski w reportażu "Czarno na białym" TVN24 pod tytułem "Bielmo. Franciszkańska 3" przekonywał, że są dowody na wiedzę przyszłego papieża o pedofilii w Kościele. Dotyczyły m.in. czasów, kiedy Karol Wojtyła był biskupem. W materiale przedstawiono relacje świadków w tej sprawie.
Po reportażu wyemitowanym w marcu 2023 roku do KRRiT wpłynęło ponad 6 tys. skarg. Rok później ówczesny przewodniczący KRRiT Maciej Świrski nałożył 550 tys. zł kary na TVN24 za materiał o przyszłym papieżu. Stacja odwołała się od tej decyzji do sądu. Mimo tego w kwietniu 2024 roku kwota grzywny została wyegzekwowana przez Urząd Skarbowy.

— Wojewódzki Sąd Administracyjny nieprawomocnie rozstrzygnął to, że przewodniczący KRRiT nie miał prawa ściągnąć z nas kary przed prawomocnym zakończeniem sprawy. Czekamy na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego — informowało niedawno Wirtualnemedia.pl biuro prasowe TVN24.
"Rzeczpospolita" podała przed tygodniem, że ani w archiwach państwowych, ani kościelnych nie ma dowodów na to, by kardynał Karol Wojtyła, będąc metropolitą krakowskim (1962–1978), tuszował pedofilię. Dziennikarze po ponownym otwarciu archiwów kurii zapoznali się z dokumentami, z którymi miał do czynienia przyszły papież Jan Paweł II.
Doniesienia "Rz" skomentowała na portalu X przewodnicząca KRRiT. "Artykuł w dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej" potwierdza, że TVN słusznie ukarano za szerzenie nieprawdziwych informacji w reportażu "Bielmo. Franciszkańska 3", wyemitowanym w programie "Czarno na białym" w marcu 2023 roku" — napisała dr Agnieszka Glapiak.

Dalej przekonywała, że Karol Wojtyła zachował się, jak powinien. "Dziennikarze "Rzeczpospolitej" szczegółowo przeanalizowali dokumenty z Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Wynika z nich, że kardynał Karol Wojtyła nie tuszował pedofilii w kościele. W przypadku księży podejrzanych o czyny przestępcze podejmował szybkie działania, które były jak na tamte czasy wręcz ponadstandardowe" — dodała szefowa KRRiT.
Z kolei Marcin Gutowski na X wyjaśnił, dlaczego do tej pory nie reagował na komentarze po artykule "Rzeczpospolitej". — Uważałem, że nie ma po co, bo nic specjalnie nowego się w sprawie nie wydarzyło. Ot, dwóch autorów poszło do archiwum, niczego nie znalazło i na tej podstawie postawiło arbitralnie tezę, że kard. Wojtyła niczego nie ukrywał. To już było — stwierdził.
— Do oskarżeń o kłamstwa, manipulacje, szkalowanie ze strony tych, co sami nie sprawdzili, ale tak uważają, też przywykłem. Nawet je rozumiem. Trudno absorbuje się bolesne prawdy i naturalne jest skłanianie się ku tym, którzy je odrzucają. Ale ponieważ pytań od rozczarowanych milczeniem przybywa, krótko się odniosę — dodał.











