Polityk PiS poza wyrażeniem ubolewania nad swoim zachowaniem wobec dziennikarki, zobowiązał się także do przeproszenia Justyny Dobrosz-Oracz.
Skrucha senatora to odpowiedź na wczorajsze posiedzenie Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich, do której 19 grudnia ur. skierowano wniosek dotyczący zachowania polityka względem reporterki. Komisja rozpatrzyła wniosek w trybie art. 25 ust. 1 Regulaminu Senatu, zapoznając się z przedstawionymi przez Prezydium Senatu materiałami oraz wysłuchała wyjaśnień senatora Wojciecha Skurkiewicza.
10 grudnia ur. Justyna Dobrosz-Oracz pokazała w programie "Bez trybu" na antenie TVP Info materiał, w którym widać, jak podczas rozmowy dziennikarki z senatorem PiS Wojciechem Skurkiewiczem doszło do skandalicznej sytuacji.
Dobrosz-Oracz do senatora PiS: proszę nie naruszać mojej nietykalności osobistej
Dziennikarka na korytarzu parlamentarnym rozmawiała z Skurkiewiczem o ogłoszonej niedawno przez USA propozycji zakończenia wojny w Ukrainie i zapowiedzi resetu relacji z Rosją.

Dobrosz-Oracz dziwiła się, że politycy PiS tego nie krytykują, chociaż od lat wypominają Donaldowi Tuskowi reset stosunków z Rosją, zgodny ze strategią administracji ówczesnego prezydenta USA Baracka Obamy.
– Niech pani nie zachowuje się, jakby miała orzeszek w głowie, a nie mózg, który pani redaktor… – stwierdził w pewnym momencie dyskusji Wojciech Skurkiewicz. Dobrosz-Oracz narzekała, że polityk nie chce konkretnie odpowiedzieć na jej pytanie, tylko próbuje stworzyć wrażenie, że za niekorzystny dla Ukrainy plan zakończenia wojny odpowiada Unia Europejska, a nie USA.
– Litości dla inteligencji Polaków, naprawdę oni są mądrzy – dodała. – Pani robi wszystko… – zaczął senator PiS, po czym chwycił za mikrofon, który dziennikarka TVP Info miała przypięty do kurtki. Tłumaczył, że chce go wyłączyć.

– Proszę mnie nie dotykać, to jest dźwięk grany. I proszę nie naruszać mojej nietykalności osobistej. Ja pana nie dotykam – powiedziała Dobrosz-Oracz.
– Przegina pani – ocenił Skurkiewicz. – Nie, to pan przegiął – odparła reporterka i oddaliła się od polityka.













