Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy rozstrzygnięcie pierwszej instancji. Sprawa dotyczyła wypowiedzi Michała Kaczmarczyka, byłego rektora Akademii Humanitas w Sosnowcu, którą Paweł Figurski i Patryk Słowik opublikowali w artykułach dla Wirtualnej Polski. Obecnie obaj dziennikarze pracują w Zero.pl.
Jak opisali Figurski i Słowik w Zero.pl, Kaczmarczyk w 2024 roku (pracowali jeszcze wówczas w Wirtualnej Polsce) odpowiadał na ich pytania drogą mailową. Później zarzucił im, że opublikowali jego wypowiedzi bez umożliwienia mu autoryzacji. Sprawa trafiła na policję, a następnie do sądu.
Według relacji Pawła Figurskiego i Patryka Słowika, sąd drugiej instancji zwrócił uwagę na cel autoryzacji. Ma ona służyć poprawianiu błędów i przejęzyczeń, które mogą pojawić się podczas spontanicznej wypowiedzi.

Inaczej jest w sytuacji, gdy rozmówca otrzymuje pytania, ma czas na zastanowienie się i sam przygotowuje pisemną odpowiedź. Jeżeli przesyła ją dziennikarzom mailem, a oni wiernie ją cytują, nie ma podstaw do uznania, że popełnili wykroczenie, nie przekazując jej ponownie do autoryzacji.
Sąd zastrzegł, że znaczenie ma zachowanie treści otrzymanej odpowiedzi. Gdyby dziennikarze ją zmienili, ocena obowiązku autoryzacji mogłaby być inna. Dziennikarzy reprezentowali radca prawny Aleksandra Rudzińska z Wirtualnej Polski i radca prawny Radosław Bednarski. Obsługę prawną zapewniła Wirtualna Polska.
Najpierw grzywny po 1 tys. zł
We wrześniu 2024 roku w Wirtualnej Polsce ukazał się artykuł "Kup pan certyfikat. Cała Polska ze znakiem jakości" autorstwa Figurskiego i Słowika. Dziennikarze opisali w nim działalność osób i firm powiązanych z Kaczmarczykiem, polegającą na sprzedaży certyfikatów, akredytacji i nagród w konkursach. Miały je kupować m.in. uczelnie publiczne, samorządy, szpitale i urzędy.

Autorzy publikowali również materiały dotyczące rekomendowania Kaczmarczyka do rad programowych Polskiej Agencji Prasowej i Polskiego Radia. Według ich ustaleń rekomendację wystawiła fundacja kierowana przez matkę byłego rektora.
Latem 2025 roku dziennikarze zostali wezwani na policję do złożenia wyjaśnień. Komendant komisariatu Warszawa-Włochy skierował do sądu wniosek o ich ukaranie.
W październiku 2025 roku sąd wydał wyrok nakazowy i wymierzył obu dziennikarzom grzywny po 1 tys. zł. Figurski i Słowik wnieśli sprzeciwy. W efekcie wyrok nakazowy stracił moc, a sprawę rozpoznano na rozprawie.

Sąd umorzył postępowanie
Sąd pierwszej instancji umorzył postępowanie z powodu braku znamion wykroczenia. Uznał, że opublikowane cytaty nie zostały zniekształcone, zachowały sens wypowiedzi Kaczmarczyka i nie zostały wyrwane z kontekstu.
W obronie dziennikarzy stanowisko zajęły Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz Rzecznik Praw Obywatelskich.
Kaczmarczyk, występujący w sprawie jako oskarżyciel posiłkowy, zaskarżył rozstrzygnięcie. W marcu bieżącego roku Wirtualnemedia.pl informowały, że złożył zażalenie i sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Warszawie.
Sąd drugiej instancji utrzymał jednak korzystne dla dziennikarzy rozstrzygnięcie. Orzeczenie jest prawomocne.











