Jak podał Reuters, za apelem do wiceprzewodniczącej KE Teresy Ribery stoją m.in. stowarzyszenie ACT (jego członkami są Canal+, RTL, Mediaset, ITV, Paramount+, NBCUniversal, Walt Disney Company, Warner Bros Discovery, Sky i TF1), a także Europejska Unia Nadawców, zrzeszająca nadawców publicznych z całego kontynentu. Członkami EBU są m.in. Telewizja Polska i Polskie Radio.
Nadawcy liczą na większą konkurencję
Według listu skierowanego do Brukseli, systemy Android TV, Amazon Fire OS i Tizen spełniają kryteria "strażników dostępu" określone w unijnym Akcie o rynkach cyfrowych (DMA). Organizacje przywołały badanie rynku z 2025 r., z którego wynika, że w latach 2019–2024 Android TV zwiększył udział z 16 proc. do 23 proc., Amazon Fire OS z 5 proc. do 12 proc., a Tizen utrzymuje 24 proc. rynku. Komisja potwierdziła otrzymanie pisma i analizuje jego treść.

DMA obowiązuje od 2023 r. i nakłada na największe platformy obowiązki mające ograniczać ich siłę rynkową oraz zwiększać konkurencję. Nadawcy podkreślają, że dostawcy systemów na telewizory Smart TV stają się kluczowymi pośrednikami między mediami a odbiorcami, wpływając na widoczność i dostępność usług na głównym ekranie w domu. Wskazują też na ryzyko umów lub ograniczeń technicznych, które utrudniają przekierowania między aplikacjami medialnymi.
— Ograniczona liczba operatorów zyskuje coraz większą zdolność kształtowania wyników dla milionów użytkowników i firm poprzez kontrolę dostępu do audytorium i dystrybucji treści — napisano w piśmie cytowanym przez agencję. Organizacje argumentują, że definicja kluczowych usług platformowych nie powinna zależeć od urządzenia, bo takie podejście grozi niespójnym stosowaniem obowiązków DMA.

Nadawcy zwracają również uwagę na asystentów głosowych — w tym popularne Alexę i Siri — oraz nowe rozwiązania oparte na generatywnej AI. KE dotąd nie wyznaczyła żadnego asystenta jako "strażnika dostępu", choć ta kategoria widnieje w DMA. — Brak wyznaczenia wirtualnych asystentów tworzy próżnię regulacyjną, w której potężne platformy mogą stać się de facto strażnikami dostępu do treści medialnych na smartfonach, głośnikach czy w systemach samochodowych, poza obowiązkami DMA — wskazano w stanowisku.
Organizacje krytykują także aktualną interpretację pojęcia "użytkownik biznesowy" w odniesieniu do asystentów, uznając ją za zbyt wąską i nieuwzględniającą szerokiego spektrum firm, które korzystają z tych platform, aby docierać do konsumentów. W ich ocenie ogranicza to skuteczność regulacji w obszarze odkrywania i dystrybucji treści.

Choć pojawiają się nowi dostawcy oprogramowania na telewizory (m.in. TitanOS), to nadawcy są skazani na współpracę z wielkimi firmami, takimi jak Google czy Samsung, jeśli chcą, żeby ich aplikacje pojawiły się na tych sprzętach. Wielkie koncerny same chcą zarabiać na reklamach, stąd rozwój usług z darmowymi kanałami FAST typu Samsung TV Plus czy LG Channels.











