Kolejny alarm ws. Republiki. Głos zabrał Karol Nawrocki

Nie ma demokracji bez wolnych mediów, nie ma wolności słowa, tam gdzie dziennikarze zaczynają żyć pod presją interwencji służb – podkreślił prezydent Karol Nawrocki. Podziękował szefowi BBN za inicjatywę ws. wyjaśnienia "okoliczności działań podejmowanych przez służby wobec dziennikarzy" TV Republika. W sobotę wieczorem stacja informowała o fałszywej informacji dotyczącej ładunku bombowego w jej siedzibie.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Kolejny alarm ws. Republiki. Głos zabrał Karol Nawrocki
Karol Nawrocki na tle relacji w Republice z interwencji policji

W sobotę policja poinformowała, że zatrzymano 53-letniego mężczyznę, który mógł mieć związek ze zgłaszaniem fałszywych alarmów, które skutkowały m.in. interwencją w mieszkaniu należącym do szefa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza.

Telewizja pisała, że "pracownicy stacji są celem ataków związanych z fałszywymi wezwaniami służb", które są informowane jakoby w mieszkaniach ludzi związanych z telewizją znajdowały się osoby, które chcą targnąć się na swoje życie lub znajdują się tam ładunki do zdetonowania. MSWiA informowała, że między 10 a 15 maja było 12 interwencji funkcjonariuszy służb policji związanych ze zgłoszeniami dotyczącymi, "czy to podłożenia ładunków wybuchowych, czy zagrożenia zdrowia i życia".

Także w sobotę szef BBN Bartosz Grodecki zapowiedział wystąpienie do szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego o informację nt. działań podległych mu służb ws. "nękania dziennikarzy Telewizji Republika". Kierwiński w odpowiedzi na wpis Grodeckiego ocenił, że stawiana przez szefa BBN teza jest nieprawdziwa, a policja interweniowała "w związku z możliwym zagrożeniem życia".

Karol Nawrocki dziękuje szefowi BBN za inicjatywę ws. Republiki

Wpis nawiązujący do sprawy umieścił w sobotę wieczorem na platformie X prezydent Karol Nawrocki. "Jeżeli dziennikarz w Polsce musi się zastanawiać, czy kolejne fałszywe zgłoszenie nie skończy się wejściem służb do domu, skuwaniem współpracowników i przeszukaniem redakcji – to znaczy, że przekraczana jest bardzo niebezpieczna granica" - napisał.

Podkreślił, że bez wolnych mediów nie ma demokracji, a wolności słowa nie ma tam, gdzie "dziennikarze zaczynają żyć pod presją interwencji służb, gróźb i działań paraliżujących pracę redakcji".

"Niezależnie od poglądów politycznych każdy powinien dziś zadać sobie pytanie: czy państwo może dopuścić do sytuacji, w której dziennikarze nie czują się bezpiecznie we własnych domach i miejscach pracy?" – wskazał prezydent. Zadeklarował, że mając w pamięci doświadczenia komunizmu, będzie "bronić wolności słowa i przeciwstawiać się nękaniu mediów".

Prezydent podziękował również szefowi BBN "za inicjatywę mającą na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności działań podejmowanych przez służby wobec dziennikarzy Telewizji Republika".

Policjanci w mieszkaniu Sakiewicza

W piątek Telewizja Republika informowała, że policja weszła do domu redaktora naczelnego tej stacji Tomasza Sakiewicza. On sam na antenie relacjonował: "Policja siłą wtargnęła do mojego domu, skuła moją asystentkę, twierdząc, że w zagrożeniu znajduje się tu jakieś dziecko".

Do informacji odniosła się wówczas policja. Przekazała w piątek, że policjanci zostali powiadomieni, iż w mieszkaniu pod tym adresem znajduje się osoba, której zachowanie zagraża jej życiu. "Funkcjonariusze zastali w lokalu kobietę, która nie chciała się przedstawić i współpracować z policjantami. Na czas wyjaśnienia sytuacji, mając na uwadze bezpieczeństwo zarówno jej, jak i swoje, policjanci zastosowali wobec tej osoby kajdanki" – przekazywała policja.

O sprawę był pytany w piątek minister Kierwiński. - Policja i wszystkie służby reagują w związku ze zgłoszeniami. Zareagowały wszystkie służby państwa i te reagują w sposób jak najbardziej zasadny, jak najbardziej profesjonalny – odpowiedział szef MSWiA. Dodawał, zwracając się do dziennikarza Republiki: "Państwo od początku bardzo głośno krzyczeli, że to są nieuprawnione interwencje. Natomiast interwencje nie dotyczyły działalności państwa stacji, ale konkretnych, sformułowanych gróźb".

Republika: fałszywy alarm bombowy w siedzibie

W sobotę wieczorem Telewizja Republika informowała, że policja otrzymała fałszywe zgłoszenie, jakoby w siedzibie stacji podłożono ładunek wybuchowy. – Prawdopodobnie nie wyjdziemy z naszej stacji teraz – powiedziała Edyta Lewandowska do polityków goszczących w studiu po godz. 20.

Zaznaczyła, że w związku z alarmem bombowym do siedziby stacji jedzie policja. – Zaraz pewnie będzie nas przeszukiwać. Może któryś z panów tę bombę przyniósł? – spytała

– W Telewizji Republika nie ma żadnego ładunku ani "zwolennika koalicji rządzącej, który chce się wysadzić". Jest za to trwająca kompromitacja powagi państwa polskiego – stwierdził na platformie X Michał Rachoń, dziennikarz i dyrektor programowy Republiki.

Podkreślił, że "polskie służby nadal nie wyznaczyły nikogo, kto w sposób stały i ciągły monitorowałby tę sytuację i współpracował z Telewizją Republika. To już czwarta doba trwania ataku".

– Struktury bezpieczeństwa naszej stacji same zbierają dane i analizują incydenty. Nasi dziennikarze pracują nad tym na własną rękę. Nasze ustalenia znacząco różnią się od informacji przekazywanych m.in. . przez rzeczniczkę MSWiA. Według naszej wiedzy od pierwszych dni maja fałszywe alarmy dotyczące Telewizji Republika trafiały do instytucji w następujących miastach: Bytom, Grodzisk Mazowiecki, Katowice, Rzeszów, Tychy – wyliczył.

Zaznaczył, że stacja wie o wie bezpośrednio o około 30 takich incydentach. – Organizatorzy akcji używają nazwisk, danych osobowych i numerów telefonów znanych osób – nie tylko związanych z naszą stacją. Nie mamy możliwości uzyskania pełnych informacji, ponieważ żadna państwowa struktura nie nawiązała z nami formalnej współpracy w tej sprawie – opisał.

źródło części tekstu: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Bednarski, ale nie ten z Mety. Wpadka youtubera ws. zarzutów Brzoski

Bednarski, ale nie ten z Mety. Wpadka youtubera ws. zarzutów Brzoski

Szefowa promocji marki Polski odpowiada na zarzuty. "AI nie tworzyło treści raportu"

Szefowa promocji marki Polski odpowiada na zarzuty. "AI nie tworzyło treści raportu"

Przedwyborczy cringe marketing? Morawiecki na TikToku odpina wrotki

Przedwyborczy cringe marketing? Morawiecki na TikToku odpina wrotki

Kolejne pożegnanie z Newsmax Polska. "Pełniła kluczową rolę"

Kolejne pożegnanie z Newsmax Polska. "Pełniła kluczową rolę"

Raport o marce Polski pełen błędów. Pełnomocniczka rządu tłumaczy się z AI

Raport o marce Polski pełen błędów. Pełnomocniczka rządu tłumaczy się z AI

Grupa Cyfrowy Polsat niebawem z nową strategią. Ma smartfony na zapas

Grupa Cyfrowy Polsat niebawem z nową strategią. Ma smartfony na zapas