Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ostatnich tygodniach publikuje stanowiska, które wpłynęły w ramach konsultacji projektu ustawy medialnej. Zakłada on m.in. finansowanie mediów publicznych z budżetu. Nie może ono jednak przekroczyć 25 mld zł w ciągu 10 lat, co daje roczną kwotę 2,5 mld zł.
TVP liczy na wyższe finansowanie z budżetu
Nadawca publiczny zwrócił uwagę, że wcześniej rząd wspominał o wyższej kwocie dla mediów publicznych. — Wysokość tego finansowania określono na poziomie 2,5 miliarda złotych rocznie dla całego systemu mediów publicznych, czyli na poziomie o 30 proc. niższym niż poprzednio proponowany oraz o 50 proc. niższym w relacji do PKB (0,06 proc.) niż średnia europejska (0,12 proc.) — zauważyła TVP.
Finansowanie mediów publicznych z budżetu krytykowało Ministerstwo Finansów i Gospodarki. TVP zmniejszenie puli i stanowisko resortu finansów określiła jako "głęboko rozczarowujące". Nadawca zwrócił uwagę, że "pod względem metodologii, jak i wysokości jest to rozwiązanie wadliwe i niezgodne z art. 5 ust. 3 EMFA", czyli Europejskiego Aktu o Wolności Mediów.

TVP chce powrotu do propozycji z 2024 roku, czyli określenia gwarantowanego minimum rocznego finansowania publicznego mediów publicznych z budżetu państwa w wysokości 0,09 proc. PKB. Nadawca postuluje określanie przez KRRiT potrzebnej rocznej wysokości finansowania mediów publicznych na podstawie ich zadań i szacunku kosztów zgodnie z ich kartami powinności i planami programowo-finansowymi.
Nowa funkcja niepotrzebna?
W projekcie ustawy medialnej jest mowa o rozdzieleniu pionu zarządzania i pionu redakcyjnego nadawców publicznych. Redaktora naczelnego ma powoływać prezes spośród trzech kandydatów wyłonionych w konkursie przeprowadzonym przez radę programową. Obecne władze TVP są w konflikcie z szefową rady Barbarą Bilińską.
Do obowiązków redaktora naczelnego ma należeć m.in. przygotowywanie we współpracy z zarządem projektu karty powinności, ustalanie ramowego układu programu lub usługi, nadzorowanie programów, ich zgodności z misją i planem, czuwanie nad niezależnością redakcyjną, wyrażanie zgody na zatrudnienie w redakcji.

— Sama koncepcja rozdzielenia pionu zarządzania i pionu redakcyjnego wydaje się chybiona, gdyż zarządzanie programem i innymi usługami jest najważniejszym obszarem zarządzania nadawcą publicznym — argumentują władze TVP. Zauważają, że zarządzanie programem wymaga decyzji o charakterze ekonomiczno-finansowym, które należą do zarządu.
— Rozdzielenie funkcji zarządu (prezesa) i redaktora naczelnego, przy przypisaniu szeregu kompetencji w zakresie zarządzania programem temu drugiemu, jest więc potencjalnie konfliktogenne i może prowadzić do blokowania procesu podejmowania decyzji — dodaje Telewizja Polska.
TVP popiera koncepcję jednoosobowego zarządu
TVP pozytywnie oceniła zwiększenie składu KRRiT. Zdaniem nadawcy publicznego to krok w kierunku większego pluralizmu regulatora. Jako zasadne nadawca określił też szereg rygorystycznych wymagań od kandydatów na członków KRRiT, w tym odpowiednie wykształcenie, doświadczenie zawodowe związane z mediami.

Telewizja Polska poparła konieczność poprzedzenia uchwałą Rady decyzji przewodniczącego KRRiT. Nadawca pozytywnie ocenił też likwidację Rady Mediów Narodowych i przywrócenie kompetencji w zakresie wyboru władz mediów publicznych "nowej" KRRiT.
TVP ma wątpliwości w kwestii wykształcenia, które powinni mieć członkowie władz mediów publicznych. Pyta, dlaczego ukończenie podyplomowych studiów z zakresu prawa nie uprawnia do kandydowania do rady nadzorczej, jakie kierunki obejmuje wykształcenie wyższe w zakresie kultury i czy niektóre kierunki (np. socjologia) powinny być dopuszczone.
— Koncepcja jednoosobowego zarządu jako sprzyjająca sprawnemu zarządzaniu i jasnej odpowiedzialności jest zasadna. Zalety tej koncepcji zostają jednak rozmyte, jak już wspomniano, przez propozycję oddzielnej funkcji redaktora naczelnego — zauważyła Telewizja Polska.

Nadawca nie chce większych uprawnień rady programowej. — Zdecydowanie postulować należy zachowanie charakteru rady programowej jako organu opiniodawczo-doradczego. Kompetencje stanowiące rady nie powinny wchodzić w zakres odpowiedzialności zarządu, a tym bardziej w materię objętą kompetencjami KRRiT umocowanymi w jej konstytucyjnej roli i wynikającej z tego odpowiedzialności za misję mediów publicznych — czytamy w stanowisku TVP.
Telewizja Polska porusza też temat obowiązku opracowania przez nadawców publicznych "kodeksów etyki dziennikarskiej określających zasady rzetelności, uczciwości i bezstronności dziennikarskiej". TVP "zdecydowanie krytycznie i niedopuszczalnie" oceniła zatwierdzanie kodeksu przez KRRiT. Nadawca przekonuje, że to sprzeczne z konstytucją i EMFA.
Mniej ośrodków regionalnych?
Projekt ustawy proponuje wprowadzenie większej elastyczności co do liczby programów regionalnych TVP, przy zachowaniu istniejącej struktury i ilości oddziałów terenowych TVP. W uzasadnieniu można było przeczytać, że ustawa nie zakłada likwidacji części ośrodków TVP, ale nie każdy oddział musi rozpowszechniać odrębny program.

— Powinno zostać określone ustawowe minimum liczby programów regionalnych TVP, czy określone dla jakich regionów lub makroregionów programy takie powinny być tworzone i rozpowszechniane. Jest to bowiem kluczowy element polityki medialnej państwa oraz gwarancja realizacji praw obywateli do informacji na poziomie regionalnym i lokalnym — napisała TVP.
TVP poparła zastąpienie koncesji satelitarnych i kablowych zezwoleniami. — Zwracamy jednocześnie ponownie uwagę na stosunkowo nowe zjawisko rynkowe, jakim są kanały FAST. Wobec nich należałoby, zarówno wobec dostawców niepublicznych, jak i mediów publicznych, stworzyć szybką ścieżkę ich autoryzacji, zbliżoną do wpisu do wykazu KRRiT usług na żądanie — postulował nadawca.











