Podczas zakończonych w niedzielę 19 lipca piłkarskich mistrzostw świata Telewizja Polska po raz pierwszy zaoferowała reklamodawcom możliwość emisji tradycyjnych spotów w przerwach na nawodnienie. Krótkie bloki pojawiły się w decydującej fazie turnieju – począwszy od ćwierćfinałów.
Nowa forma reklamy wywołała pytania, czy nadawca może przerywać w ten sposób transmisję meczu. O wyjaśnienie obowiązujących zasad zwróciliśmy się do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
KRRiT: reklamy tylko podczas przerw regulaminowych
Jak tłumaczy Wirtualnemedia.pl Anna Ostrowska, rzeczniczka prasowa KRRiT, zasady emisji reklam podczas zawodów sportowych określa art. 16a ust. 2 ustawy o radiofonii i telewizji.
– W transmisjach zawodów sportowych reklamy mogą być nadawane wyłącznie w przerwach wynikających z przepisów dotyczących ich rozgrywania. Oznacza to, że jeśli organizator rozgrywek wprowadzi do ich regulaminu oficjalne przerwy w trakcie meczu, wówczas w czasie tych przerw dopuszczalna jest emisja reklam – wyjaśnia Ostrowska.

Jak zaznacza, przepis ma zastosowanie do wszystkich nadawców transmitujących wydarzenia sportowe, a nie wyłącznie do Telewizji Polskiej.
W przypadku mundialu przerwy na nawodnienie miały charakter oficjalny. FIFA zdecydowała, że w każdym meczu, niezależnie od warunków pogodowych, sędzia będzie zarządzał trzyminutową przerwę mniej więcej w połowie każdej części spotkania. Przerwy odbywały się w 22. i 67. minucie, a ich czas doliczano do gry.
– Regulaminowe przerwy na nawodnienie zostały oficjalnie wprowadzone do "Przepisów gry" opracowywanych przez Międzynarodową Radę Piłkarską, zajmującą się tworzeniem i nowelizacją przepisów rozgrywek piłkarskich – wskazuje rzeczniczka KRRiT.
Przepisy IFAB pozwalają organizatorom zawodów na stosowanie przerw medycznych. Przerwa na schłodzenie zawodników może trwać od 90 sekund do trzech minut.

– Jeżeli przerwa stanowi element zasad rozgrywania zawodów, a tak było w tym przypadku, jest ona traktowana jako przerwa regulaminowa w rozumieniu ustawy o radiofonii i telewizji – podkreśla Anna Ostrowska.
Czas spotów wliczany do limitów reklamowych
Możliwość wykorzystania przerwy na nawodnienie nie oznacza, że nadawca może emitować reklamy bez ograniczeń. Spoty pokazane w tym czasie są uwzględniane przy obliczaniu ustawowego limitu reklam.
– Warto przypomnieć, że czas reklam emitowanych podczas takich przerw jest wliczany do ustawowych limitów czasu reklamowego. Przestrzeganie tych limitów to element bieżącego monitoringu prowadzonego przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji – informuje rzeczniczka KRRiT.
Przez większość mundialu TVP wykorzystywała przerwy na nawodnienie do emisji reklam w formacie L-Screen. Widz nadal widział wówczas pomniejszony obraz ze stadionu, a obok niego pojawiał się statyczny materiał reklamowy bez dźwięku. Zgodnie z zasadami FIFA z tego rozwiązania mogli korzystać oficjalni partnerzy turnieju.

Pierwsza autopromocyjna emisja w tym formacie osiągnęła zasięg 3,1 mln widzów, a pierwsza reklama komercyjna dotarła do 2,7 mln osób. Począwszy od ćwierćfinałów, TVP1 i TVP Sport zaczęły natomiast emitować podczas przerw na nawodnienie również krótkie, tradycyjne bloki reklamowe dostępne dla wszystkich marketerów. Pierwszą marką, która skorzystała z tej oferty, był Red Bull.
Według danych podanych przez Telewizję Polską największą widownię reklamy w przerwach na nawodnienie zgromadziły podczas finałowego meczu Hiszpanii z Argentyną. Spoty marek Nuii i Allegro w dwóch blokach obejrzało po 8,3 mln widzów. Łączny zasięg reklam emitowanych w takich przerwach w ostatniej fazie mundialu wyniósł 16 mln osób.
W serwisie streamingowym TVP VOD w 22. i 67. minucie finału w trakcie nawodniania można po cofnięciu programu zobaczyć reklamę programu "19.30" TVP1. Baner umieszczono w lewej części ekranu. Poprzedził go dalszy plan stadionu i ujęcia zasiadających na widowni znanych kibiców. Na ekranie było widać napis "Hydration Break".

Cały turniej miał według TVP skumulowany zasięg 25 mln widzów. Finał w telewizji i internecie śledziło ponad 9 mln osób, w tym 7,5 mln na antenach TVP1 i TVP Sport oraz ponad 1,5 mln użytkowników online.













