Umowy podpisane. "Teoria wielkiego podrywu" w pełnym składzie

Ostatni aktorzy, Simon Helberg i Kunal Nayyar, podpisali nowe kontrakty na udział w serialu "Teoria wielkiego podrywu".

mniej / megafon.pl / zero
mniej / megafon.pl / zero
Udostępnij artykuł:
Umowy podpisane. "Teoria wielkiego podrywu" w pełnym składzie

Od pewnego czasu opóźniały się prace na planie sitcomu, ponieważ obsada negocjowała nowe umowy. Wczoraj ogłoszono, iż do porozumienia doszli Jim Parsons (ekranowy Sheldon Cooper), Johnny Galecki (Leonard Hofstadter) i Kaley Cuoco (Penny). Aktorzy otrzymają milion dolarów za każdy z 72 odcinków, które CBS zamówiło na kolejne trzy sezony. Do tego dochodzą udziały w cyklu i inne bonusy, co daje około 90 milionów dolarów.

Teraz ostatni członkowie obsady, Simon Helberg (Howard) i Kunal Nayyar (Raj), doszli do porozumienia ze stacją. Dotychczas zarabiali, odpowiednio, 125 tysięcy i 75 tysięcy. Nie wiadomo jednak, jak dużą podwyżkę wywalczyli.

Prace nad ósmym sezonem mają rozpocząć się dziś, 6 sierpnia, czyli z tygodniowym opóźnieniem wynikającym z wspomnianych negocjacji. Premiera nowej odsłony planowana jest na 22 września.

Przypomnijmy, że "Teoria wielkiego podrywu" przedstawia perypetie młodych naukowców i fanów science fiction. W Polsce serial emituje Comedy Central.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń