W środę władze VeloBanku poinformowały, że w ramach strategii na najbliższe trzy lata liczba jego klientów ma zwiększyć się z 1,7 mln obecnie do ok. 2,7 mln na koniec 2028 roku. W jeszcze wyższym tempie ma urosnąć wartość portfela kredytowego: z ok. 19 do 43 mld zł.
VeloBank przejmuje klientów detalicznych Citi Handlowego
Do tego wzrostu ma przyczynić się finalizowane właśnie przejęcie przez VeloBank części detalicznej Citi Handlowego. W grudniu 2025 roku zgodę na transakcję wyraziła Komisja Nadzoru Finansowego.
Jak poinformowano, w ramach transakcji VeloBank zakupi bankowość detaliczną Citi Handlowego, w tym: zarządzanie majątkiem, usługi maklerskie, bankowość mikroprzedsiębiorstw, karty kredytowe, pożyczki, kredyty detaliczne oraz sieć oddziałów. Łączna wartość przejmowanych aktywów to około 6 mld zł kredytów, 22,1 mld zł depozytów oraz 8,9 mld zł aktywów pod zarządzaniem. Skala biznesu VeloBanku wzrośnie o około 30 mld zł.

W zamian za przekazanie VeloBankowi części detalicznej Bank Handlowy otrzyma pakiet akcji VeloBanku, przy czym ma być to nie więcej niż 25 proc. wszystkich akcji tej spółki. Następnie akcje VeloBanku zostaną odkupione od Banku Handlowego za ok. 532 mln zł, przy czym na tę kwotę składa się część stała w wysokości 432 mln zł oraz część zmienna, zależna od wyników segmentu detalicznego, w wysokości do 100 mln zł.
Adam Marciniak, prezes VeloBanku, na środowej konferencji przyznał, że bank nie widzi obecnie możliwości kolejnych akwizycji. Pod tym kątem najbardziej zainteresowany jest firmami oferującymi usługi, których ma najmniej, takie jak leasing i fundusze inwestycyjne.
Ma być więcej placówek i kredytów
VeloBank chce zwiększać bazę klientów m.in. poprzez rozbudowę swojej sieci franczyzowej oraz zyskiwanie nowych klientów z sektora małych i średnich firm. Planuje też dalsze upraszczanie procedur kredytowych i zwiększanie udziału ich sprzedaży w kanałach cyfrowych.

Bank zamierza też wejść do czołówki bankowości prywatnej w Polsce. W komunikacie wskazał, że w ciągu trzech lat wolumen produktów inwestycyjnych ma wzrosnąć do ok. 20 mld zł, a liczba klientów korzystających z oferty inwestycyjnej ma się podwoić. Chce rozwijać ten obszar w oparciu o własne towarzystwo funduszy inwestycyjnych, ofertę maklerską, usługi doradcze oraz zarządzanie portfelem.
Z drugiej strony cyfryzacja i automatyzacja mają przyczyniać się do obniżania wydatków. W strategii zapowiedziano, że wskaźnik kosztów do dochodów zmaleje o ok. 9 pkt proc. do ok. 47 proc., zaś koszt ryzyka ma być utrzymany na poziomie ok. 0,9 proc.
Z kolei wskaźnik zwrotu z kapitału (ROE) ma wynosić niecałe 20 proc., mimo serii obniżek stóp procentowych.
Przychody i zysk VeloBanku
W 2024 roku Velobank wraz ze swoimi spółkami zależnymi zanotował spadek wyniku odsetkowego z 1,58 do 1,55 mld zł, a wynik z opłat i prowizji poszedł w dół z 49,9 mln do -7,8 mln zł.

Z drugiej strony koszty działania poszły w górę z 776,7 do 859,6 mln zł, bank zapłacił też 30,4 mln zł podatku dochodowego. Natomiast bez kosztów wydzielenia portfela leasingowego i przy dużym spadku odpisów aktualizujących zysk netto wzrósł z 285,1 do 380,2 mln zł.
Na koniec 2024 roku suma bilansowa grupy VeloBank wynosiła 54,6 mld zł, po wzroście o 6 mld zł rok do roku. W 2024 roku bank ze spółkami zależnymi sprzedał kredyty na kwotę 5,8 mld zł, z czego 35,9 proc. stanowiły detaliczne, a 35,7 proc. – dla firm (w tym małych i średnich przedsiębiorstw).
Z kolei saldo zobowiązań wobec klientów na koniec 2024 roku wynosiło 51,4 mld zł (przez rok zwiększyło się o 4,7 mld zł, czyli 10,1 proc.). Na kontach bieżących i oszczędnościowych klienci mieli zgromadzone 32,2 mld zł, a na lokatach – 19,2 mld.

Kilka dni temu Adam Marciniak powiedział "Pulsowi Biznesu", że w 2025 roku VeloBank wypracował ponad 500 mln zł zysku i pierwszy raz musiał zapłacić podatek bankowy za wszystkie 12 miesięcy. Natomiast w 2029 roku zysk ma sięgnąć ok. 800 mln zł.










