Grupa demokratycznych senatorów żąda od państwowej komisji nadzorującej rynek telekomunikacyjny śledztwa w sprawie roli zagranicznych pieniędzy w planowanym przejęciu Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance. Wątpliwości polityków opozycji budzi to, czy do wielkiej fuzji mającej wpływ na kształt amerykańskich mediów nie przyczynią się środki z państw wrogich lub nieprzyjaznych USA.
Politycy chcą interwencji od szefa FCC, od którego decyzji zależy, czy transakcja dojdzie do skutku.
"Konstelacja zagranicznych inwestycji z Chin i państw Zatoki, z skomplikowanymi i czasem konkurencyjnymi relacjami z USA, wymaga rygorystycznej, a nie powierzchownej weryfikacji" – napisali przywódca Partii Demokratycznej Chuck Schumer z Nowego Jorku, Dick Durbin z Illinois oraz senatorowie Cory Booker z New Jersey, Richard Blumenthal z Connecticut, Mazie Hirono z Hawajów, Sheldon Whitehouse z Rhode Island i Elizabeth Warren z Massachusetts.

Paramount deklaruje przejęcie właściciela TVN
Jak informowaliśmy, Paramount przebił ofertę Netflix i zaproponował przejęcie całości za Warner Bros. Około 24 miliardów dolarów na transakcję wyłożą fundusze inwestycyjne w Abu Zabi, Katarze i Arabii Saudyjskiej.
W obecnej strukturze transakcji wymienieni inwestorzy nie będą mieli wpływu na zarządzanie lub kierowanie połączoną strukturą Paramountu i WBD. Jednak ich wkład budzi obawy części sceny politycznej co do ostatecznego losu należącej do WBD stacji informacyjnej CNN.
Dodatkowy niepokój wzbudza podany ostatnio raport Bloomberga, z którego wynika, że chiński gigant technologiczny Tencent wznowił rozmowy z rodziną Ellisonów w sprawie zaangażowania się w przejęcie WBD.
Zapewnienia Paramountu, że ci inwestorzy nie będą mieli praw zarządzania, wymagają starannej niezależnej weryfikacji. Nawet jako partnerzy bez praw decyzyjnych, ich ogromne inwestycje stwarzają znaczną możliwość wywierania miękkiej władzy i wpływu na decyzje redakcyjne CNN oraz priorytety biznesowe

W ostatnich dniach inwestorzy obserwują wokół oferty Ellisonów na przejęcie WBD niepokój. Akcje Paramountu spadły o 30 proc. w tym roku, co wskazuje nie tylko na presję polityczną i regulacyjną na samą ofertę, ale także na zdolność Ellisonów do jej sfinansowania. Analitycy zwracają uwagę, że ich majątek pochodzi niemal wyłącznie z akcji Oracle, których wycena w tym samym okresie spadła o 23 proc. Dodatkowe niepokoje związane są z sytuacją w regionie Zatoki Perskiej, skąd, jak już wspomniano, także mają pochodzić pieniądze na transakcję.
Szef FCC Brendan Carr niedawno ocenił, że ta transakcja nie budzi zastrzeżeń w wymiarze regulacyjnym. Krytycy podkreślają jednak, że swoje opinie może formułować nie na podstawie wiedzy o rynku, ale lojalności wobec prezydenta Donalda Trumpa, który wyniósł go na stanowisko.

Carr udowodnił swoją wierność wobec Trumpa m.in. w czasie głośnej afery o show Stephena Colberta w CBS. Pod naciskiem FCC, stacja CBS zrezygnowała z emisji wywiadu z kandydatem Demokratów do Senatu Jamesem Talarico w programie satyrycznym Colberta.













