"Rzeź" dziennikarzy w "Washington Post". Nie pomógł apel do Bezosa

Dziennik "The Washington Post", należący do miliardera Jeffa Bezosa, zwalnia ponad jedną trzecią redakcji. Likwiduje dział sportowy i mocno ogranicza grono korespondentów zagranicznych. – Nie możemy być wszystkim dla wszystkich – stwierdził naczelny Matt Murray. Związek zawodowy "WP" rozważa protest przed siedzibą dziennika.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
"Rzeź" dziennikarzy w "Washington Post". Nie pomógł apel do Bezosa
Siedziba "Washington Post" i Jeff Bezos, Fot. kadry z YT

Według nieoficjalnych ustaleń amerykańskich mediów z redakcją "Washington Post" może pożegnać się około 300 z 800 pracowników. Wcześniej spekulowano, że redukcje obejmą ok. 100 dziennikarzy.

W środę redaktor naczelny "WP" Matt Murray przekazał zespołowi, że wskutek zwolnień z dziennika zniknie sekcja sportowa (część zespołu przejdzie do nowego działu zajmującego się kulturą sportową) oraz znacznie ograniczone zostaną zespoły odpowiadające za tematykę zagraniczną (dziennik będzie miał mniej korespondentów) i treści lokalne. Zawieszony zostanie także jeden z czołowych podcastów dziennika – "Post Reports".

Murray nie ujawnił, ilu dziennikarzy obejmie redukcja. Zapowiedział przy tym, że jeszcze w środę zostaną oni o tym poinformowani przez dział kadr.

"Washington Post" rezygnuje z wielu korespondentów

Niektórzy dziennikarze "Washington Post" na X przekazali, że ich zwolniono. – Zostałam zwolniona z "Washington Post" wraz z całym zespołem korespondentów z Bliskiego Wschodu i naszymi redaktorami – napisała Claire Parker, szefowa biura gazety w Kairze. – Trudno zrozumieć logikę tej decyzji. Jestem jednak wdzięczna moim niesamowitym współpracownikom – podkreśliła.

– Jestem jedną z setek osób zwolnionych z "The Post". Stało się to sześć miesięcy po tym, gdy podczas ogólnokrajowego spotkania usłyszałem, że materiały o tematyce rasowej napędzają sprzedaż subskrypcji. To nie była decyzja finansowa, ale ideologiczna – napisał Emmanuel Felton, zajmujący się kwestiami rasowymi i etnicznymi.

– Nie mam słów, jestem zdruzgotana – stwierdziła Lizzie Johnson, korespondentka dziennika w Ukrainie.

Duża restrukturyzacja w "Washington Post"

Matt Murray na telekonferencji z zespołem podkreślił, że cięcia są konieczne, aby zapewnić dziennikowi lepszą pozycję na kolejne lata. – Dzisiaj "Washington Post" podejmuje szereg działań w całej firmie, aby zabezpieczyć naszą przyszłość – dodał.

Nie możemy być wszystkim dla wszystkich. Musimy jednak być nieodzowni tam, gdzie konkurujemy. Oznacza to ciągłe zadawanie sobie pytania, dlaczego dana historia ma znaczenie, komu służy i w jaki sposób pomaga ludziom lepiej zrozumieć świat i daje im przewagę w poruszaniu się po nim – stwierdził w mailu do podwładnych.

Natomiast w komunikacie prasowym przekazano, że podejmowany jest "szereg trudnych, zdecydowanych działań dla naszej przyszłości, które oznaczają znaczną restrukturyzację całej firmy". – Kroki te mają na celu wzmocnienie naszej pozycji i skupienie się na dostarczaniu dziennikarstwa, które wyróżnia "The Post" i, co najważniejsze, angażuje naszych odbiorców – dodał.

Będzie protest przed siedzibą "WP"?

Zupełnie inaczej tę sytuację widzą dziennikarze "Washington Post". – Zwolnienia te nie są nieuniknione. Nie można pozbawić redakcji jej pracowników bez konsekwencji dla jej wiarygodności, zasięgu i przyszłości – podkreślił w oświadczeniu związek zawodowy pracowników dziennika.

Organizacja na czwartek planuje protest przed siedzibą "Washington Post". Zaznaczyła w komunikacie, że jeśli Jeff Bezos, który przejął "WP" ponad dekadę temu, "nie jest już skłonny inwestować w misję, która od pokoleń definiuje tę gazetę i służy milionom osób zależnych od naszego dziennikarstwa, to ‘The Post’ zasługuje na zarządcę, który będzie to robił".

W redakcji przeczuwano, że będą cięcia. Ostatnio zespół wystosował do Jeffa Bezosa apel pod hasłem "#SaveThePost", żeby odstąpić od redukcji.

Z kolei organizacja dziennikarska National Press Club oceniła w oświadczeniu, że "pustoszenie redakcji ogranicza prawo społeczeństwa do informacji", a "każde utracone stanowisko pracy dziennikarskiej to o jedno oko mniej obserwujące instytucje, które mają wpływ na codzienne życie ludzi". Ostrzegła też, że "im mniej dziennikarzy ujawnia nadużycia, pociąga urzędników publicznych do odpowiedzialności i informuje o wydarzeniach mających wpływ na społeczności w całym kraju, tym bardziej cierpi społeczeństwo obywatelskie".

"Jeden z najciemniejszych dni w historii 'WP'"

Były redaktor naczelny "Washington Post" Martin Baron nazwał ten dzień "jednym z najciemniejszych w historii" tej gazety. – Ambicje "Washington Post" zostaną znacząco ograniczone, utalentowany i odważny zespół zostanie jeszcze bardziej osłabiony, a grono odbiorców straci dostęp do dziennikarstwa terenowego, opartego na wydarzeniach w naszych społecznościach i na całym świecie, co jest obecnie ważniejsze, niż kiedykolwiek wcześniej" – napisał Baron na Facebooku.

AFP zwróciła uwagę, że "WP", którego liczni dziennikarze byli laureatami nagrody Pulitzera, m.in. za ujawnienie afery Watergate, znajduje się w kryzysie już od kilku lat.

Agencja napisała, że podczas pierwszej kadencji prezydenta USA Donalda Trumpa (2017–2021) dziennik osiągał dobre wyniki, a artykuły były uznawane za bezkompromisowe, jednak w następnych latach zaczął notować straty finansowe.

Podczas minionej kampanii prezydenckiej redakcja nie zdecydowała się poprzeć kandydatki Partii Demokratycznej Kamali Harris, co było do tej pory zwyczajem "Washington Post". AFP zwróciła uwagę, że wielu widziało w tym rolę właściciela gazety, Jeffa Bezosa, który pokazywał się w otoczeniu Donalda Trumpa. Decyzja ta miała skutkować odejściem części wiernych czytelników.

Wcześniej dziennik "New York Times" przekazał, że waszyngtońska gazeta nie wyśle dziennikarzy na Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Decyzja ta miała wywołać zdziwienie w redakcji "WP", ponieważ wielu dziennikarzy przygotowywało się do tego wyjazdu, a część miała mieć już zarezerwowane hotele.

Źródło części tekstu: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Marysia Jeleniewska i spółka promują Electrolux

Marysia Jeleniewska i spółka promują Electrolux

Marcin Sosiński chief creative officerem w dentsu Central Europe

Marcin Sosiński chief creative officerem w dentsu Central Europe

Anna Kalczyńska odchodzi z TVP World

Anna Kalczyńska odchodzi z TVP World

Massimo De Angelis operational excellence & transformation leadem w Publicis Groupe CEE

Massimo De Angelis operational excellence & transformation leadem w Publicis Groupe CEE

Zmarł właściciel OnlyFans

Zmarł właściciel OnlyFans

ATM Grupa chce kręcić w nowej hali. Bierze kredyt

ATM Grupa chce kręcić w nowej hali. Bierze kredyt