Zamiast CV przesłał "swoje wnętrzności". Czy nietypowa rekrutacja przeszłaby w Polsce?

"Jak przyciągnąć uwagę? Nie wysyłasz portfolio. Dostarczasz swoje wnętrzności. Dosłownie" – przekazał na LinkedInie Rodolphe Bart, creative 360, rekrutujący do amsterdamskiej agencji kreatywnej. Postanowiliśmy sprawdzić, czy kreatywność kandydata byłaby doceniona w polskich realiach.

Kinga Walczyk
Kinga Walczyk
Udostępnij artykuł:
Zamiast CV przesłał "swoje wnętrzności". Czy nietypowa rekrutacja przeszłaby w Polsce?
Unsplash

Rodolphe Bart podzielił się procesem rekrutacyjnym na swoim LinkedInie, gdzie szczegółowo opisał nietypową alternatywę dla klasycznego CV:

"Oto, jak moje wnętrzności dotarły tego lata z Brukseli do GUT [tłum. "jelito" - red.] w Amsterdamie. Wyzwanie: Jak mogę przebić się przez niekończący się stos portfolio? Pomysł: Wystawiłem kreatywny przeszczep narządów. Egzekucja: Przyjaciel przebrany za chirurga przyniósł medyczną lodówkę z prawdziwymi wnętrznościami... oraz prośbę o rozmowę kwalifikacyjną" – napisał.

Screen
Screen © LinkedIn Rodolphe Bart | Rodolphe Bart

Barth, oczekując na rozmowę rekrutacyjną poprosił swojego przyjaciela, żeby ten przebrał się za chirurga i dostarczył do agencji chłodziarkę medyczną z napisem: "Kreatywny narząd dla agencji GUT". Przesyłka zawierała także kartkę z napisem: "Moje wnętrzności są już na Twoim biurku. Czy mam przynieść resztę ciała na rozmowę kwalifikacyjną?".

Screen
Screen © LinkedIn Rodolphe Bart | Rodolphe Bart
Screen
Screen © LinkedIn Rodolphe Bart | Rodolphe Bart
Screen
Screen © LinkedIn Rodolphe Bart | Rodolphe Bart

W chłodziarce znajdowały się jelita wieprzowe. Póki co na zdjęciu profilowym Bartha widnieje napis "Open to work", więc na ten moment nie dostał upragnionej pracy.

Eksperci o nietypowej alternatywie dla CV

Czy nietypowa alternatywa dla CV przyjęłaby się na naszym podwórku?

– Pomysł zdecydowanie przykuwający uwagę i wyróżniający się na tle standardowych aplikacji. Z czystej ciekawości chętnie zaprosiłabym taką osobę na rozmowę rekrutacyjną, żeby sprawdzić, co jeszcze kryje się za tak nieszablonową formą autoprezentacji – mówi dla Wirtualnemedia.pl Ilona Wilk, założycielka agencji kreatywnej WilkPR.

- Natomiast samo zatrudnienie zależałoby już od jego realnych kompetencji, doświadczenia i dopasowania do konkretnego stanowiska – bo kreatywność to ogromny atut, ale musi iść w parze z umiejętnościami potrzebnymi w danej roli - dodaje.

Paweł Wrzeszczyński, head of client service and business development w studiu filmowym KeyStory, przyznaje w rozmowie z Wirtualnemedia.pl, że dla agencji reklamowych pomysłowość bywa walutą i taka oryginalna przesyłka na pewno przyciągnęła uwagę.

– Z mojego punktu widzenia to jednak przesunięcie granicy wykorzystania szoku. Bałbym się sytuacji, w których takie pomysły trafiłyby do moich klientów. To mógłby być jeden z tych odważnych konceptów, o których się mówi, ale są ryzykowne dla marek. Często nie przynoszą realnego zysku, a czasem wręcz odstraszają klientów od marki. Z drugiej strony, trzeba pamiętać, że rekrutacja dotyczyła agencji GUT, która już samą nazwą i opisem "about" puszcza oko do odbiorcy. W takim kontekście nie wykluczam, że pomysł może się tam spodobać – precyzuje.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Policjanci walczący z cyberprzestępczością ruszyli z podcastem

Policjanci walczący z cyberprzestępczością ruszyli z podcastem

Nowy prowadzący poranny program w Trójce

Nowy prowadzący poranny program w Trójce

"Z mObywatelem łatwiej". Rząd promuje cyfrowe legitymacje szkolne

"Z mObywatelem łatwiej". Rząd promuje cyfrowe legitymacje szkolne

Awaria BLIK-a. Dotyczy niektórych użytkowników

Awaria BLIK-a. Dotyczy niektórych użytkowników

O decyzjach klientów galerii handlowych i wykorzystaniu reklamy
Materiał reklamowy

O decyzjach klientów galerii handlowych i wykorzystaniu reklamy

W Republice Kłeczek z Sasinem morsują i siedzą w saunie. "Tydzień przygotowywał się do odcinka"

W Republice Kłeczek z Sasinem morsują i siedzą w saunie. "Tydzień przygotowywał się do odcinka"