Administracja Trumpa robi krok w tył. Dziennikarze "NYT" nie pójdą do sądu

Resort sprawiedliwości USA wycofa wezwania do sądu pod rygorem odpowiedzialności karnej dla kilku dziennikarzy "New York Timesa", których usiłowano zmusić do składania zeznań w związku z tekstami dotyczącymi obaw o bezpieczeństwo samolotu Air Force One – poinformowała w czwartek prokuratura.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Administracja Trumpa robi krok w tył. Dziennikarze "NYT" nie pójdą do sądu
Donald Trump, fot. kadr z youtube

Dziennikarze, m.in. Julian E. Barnes, Eric Lipton, Tyler Pager i Eric Schmitt, zostali wezwani 10 lipca do złożenia zeznań przed federalną wielką ławą przysięgłych w Nowym Jorku po opublikowaniu, w oparciu o źródła, materiałów kwestionujących bezpieczeństwo nowego Air Force One, podarowanego prezydentowi Donaldowi Trumpowi przez Katar.

Resort sprawiedliwości argumentował, że artykuły oparte "na przeciekach" dotyczących poufnych informacji z dziedziny obronności stanowiły "poważny problem związany z bezpieczeństwem narodowym".

Powołując się na anonimowe źródła dziennikarze napisali, że w Białym Domu zapadła decyzja, by wracający ze szczytu NATO w Ankarze Trump nie korzystał – przynajmniej w pierwszej części podróży – z nowego Air Force One, którym prezydent poleciał na dwudniowe spotkanie w Turcji.

Wyjaśnili też, że zmiana samolotu nastąpiła dlatego, iż luksusowy Boeing 747-8 nie posiada takich samych zaawansowanych systemów obronnych jak starsza wersja, w tym przeciwrakietowych.

Donald Trump zaprzeczył ustaleniom dziennikarzy "NYT"

Trump zaprzeczył tym doniesieniom we wpisie na platformie Truth Social, argumentując, że nowy Air Force One został skierowany do bazy RAF Mildenhall w Wielkiej Brytanii, aby mogli go obejrzeć stacjonujący tam amerykańscy żołnierze.

Wezwanie pod rygorem odpowiedzialności karnej (ang. subpoena) skomentał główny prawnik redakcji "NYT" David McCraw, który oznajmił, że "pojawienie się funkcjonariuszy federalnych organów ścigania w domach dziennikarzy musi szokować każdego Amerykanina, który wierzy w konstytucję i wolność prasy".

Administracja Trumpa, która utrzymywała, że zamierza postawić zarzuty karne autorom przecieków, a nie dziennikarzom, zamierzała jednak zmusić tych ostatnich do ujawnienia ich źródeł – podkreśla Reuters.

Wcześniej w tym roku ministerstwo sprawiedliwości USA formalnie nakazało, by przed sądem stawili się dziennikarze "Washington Post" i "Wall Street Journal". W czerwcu wezwania te zostały jednak odwołane.

źródło: PAP

Mediateka — katalog branżowych firm

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Filip Chajzer uruchomił usługę z życzeniami. Influencerzy żartują

Filip Chajzer uruchomił usługę z życzeniami. Influencerzy żartują

Orlen może wycofać się ze sponsorowania PZPN. Związek zaprzecza i twierdzi, że negocjacje nadal trwają

Orlen może wycofać się ze sponsorowania PZPN. Związek zaprzecza i twierdzi, że negocjacje nadal trwają

KRRiT wygrywa przed NSA z nadawcą publicznym

KRRiT wygrywa przed NSA z nadawcą publicznym

Członek KRRiT: jest parasol ochronny nad Republiką. Organizacja dziennikarska apeluje

Członek KRRiT: jest parasol ochronny nad Republiką. Organizacja dziennikarska apeluje

Jakie dochody uwzględniają banki przy kredycie hipotecznym?
Materiał reklamowy

Jakie dochody uwzględniają banki przy kredycie hipotecznym?

Kuba Wojewódzki na dłużej w TVN. Była oferta z Polsatu?

Kuba Wojewódzki na dłużej w TVN. Była oferta z Polsatu?