SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

„Belfer” zachwyca oryginalną historią, klimatem i grą aktorską (recenzja dwóch odcinków)

„Belfer” opowiada mroczną historię zabójstwa uczennicy w małej miejscowości. Winnym może być każdy, ale dla widza ważniejsza jest tajemnica postaci granej przez Macieja Stuhra. Dlaczego pojawia się w mieście? Czemu prowadzi własne śledztwo w sprawie zabójstwa dziewczyny? Portal Wirtualnemedia.pl recenzuje dwa pierwsze odcinki serialu kryminalnego Canal+.

Article

Dobrowice to małe miasteczko, w którym życie toczy się według utartych schematów. Rano wychodzi się do pracy lub szkoły, po południu wraca do domów, gotuje się obiady, odrabia lekcje. Mieszkańcy interesują się sprawami sąsiadów, ale nie na tyle, aby pomagać sobie nawzajem lub interweniować, kiedy wymaga tego sytuacja. Niewielu ma marzenia wybiegające ponad otaczającą rzeczywistość.

Małomiasteczkowy spokój i rutynę burzą odnalezione w lesie zwłoki Asi Walewskiej, uczennicy dobrowickiego liceum. Postawiona na wstępie teoria o samobójstwie szybko zostaje odrzucona - dziewczynę zamordowano, a sprawcę tej zbrodni muszą złapać aspirant Papiński (Piotr Głowacki) i komendant miejscowego posterunku (Paweł Królikowski). W tym samym czasie do Dobrowic niespodziewanie przyjeżdża Paweł Zawadzki (Maciej Stuhr), tajemniczy polonista, który zatrudnia się w liceum. Zaczyna uczyć w klasie Asi i prowadzi własne śledztwo w sprawie jej morderstwa. 

Dla mieszkańców tak małego miasta przyjazd nauczyciela z Warszawy jest nie lada wydarzeniem. Nie przeszkadza to jednak w zadawaniu mu pytania: „po coś tu przyjeżdżał?”. Zawadzki patrzy bowiem na lokalną społeczność z chłodnym dystansem i zwraca uwagę na szczegóły pomijane przez policjantów stamtąd. Bohater grany przez Macieja Stuhra jest intruzem, który przełamuje schematyczny ciąg zdarzeń, choć z drugiej strony to jedyny sprawiedliwy ze świeżym spojrzeniem, któremu bardzo zależy na rozwiązaniu zagadki śmierci licealistki.

W pierwszych dwóch odcinkach „Belfra” akcja zostaje odpowiednio zarysowana. Krok po kroku poznajemy kolejne powody, dla których Asia mogła zginąć. Okazuje się na przykład, że nie była ona tak idealna jak myśleli rodzice (Aleksandra Popławska i Robert Gonera). Ale kto ją zabił? Podejrzanym o śmierć dziewczyny jest praktycznie każdy pojawiający się w serialu bohater. Co chwilę widzowi podrzucane są wątki i powiązania. Maciek, jej chłopak (Józef Pawłowski), nauczyciel erotoman (Łukasz Simlat), żądny sensacji dziennikarz (Krzysztof Pieczyński) czy miejscowy gangster Adrian (Sebastian Fabijański). Każdy ma swoje powody, by zabić dziewczynę. Nawet koledzy z klasy otwarcie przyznają, że jej nienawidzili.

Historia kryminalna jaką przedstawiono w „Belfrze” jest mroczna, a dodatkowo klimat i napięcie kolejnych scen budują odpowiednio dobrane oświetlenie oraz prowadzenie kamery. Bardzo dobrze dobrano aktorów do głównych ról, szczególnie Macieja Stuhra, Magdalenę Cielecką i Aleksandrę Popławską, która znakomicie przekazuje emocje matki cierpiącej po stracie córki. Na uznanie zasługują również aktorzy drugoplanowi w szkole - uczniowie mieli być wyraziści, momentami zimni i nieczuli, i tacy właśnie są. To zasługa dobrego castingu oraz właściwego poprowadzenia przez reżysera.

Wszyscy aktorzy otrzymali scenariusze do dziewięciu odcinków z dziesięciu i do samego końca nie wiedzieli, kto zabił. Dla wielu był to eksperyment, na który przystali. Reżyser serialu Łukasz Palkowski opowiadał w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl, że na planie prowadzili oni prywatne śledztwa i starali się poznać szczegóły zakończenia. To zainteresowanie historią i niepokój o swoje postaci da się wyczuć na ekranie. Najważniejsza dla widza jest jednak skrywana przez Pawła Zawadzkiego tajemnica, którą twórcy „Belfra” odsłaniają stopniowo, co przekłada się na jakość opowiadanej historii.

8/10

„Belfer” to oryginalny serial kryminalny Canal+, którego producentem wykonawczym jest TVN. Scenariusz 10 odcinków napisali Jakub Żulczyk i Monika Powalisz, a reżyserią zajął się Łukasz Palkowski. W obsadzie serialu znaleźli się m.in. Katarzyna Dąbrowska, Malwina Buss, Patryk Pniewski i Paulina Szostak.

Premierę dwóch odcinków „Belfra” w Canal+ zaplanowano na niedzielę 2 października od godz. 21.30.

Więcej informacji na stronie Belfer.canalplus.pl.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: „Belfer” zachwyca oryginalną historią, klimatem i grą aktorską (recenzja dwóch odcinków)

12 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
reżyser
Tekst typowo sponsorowany. A Szczur to nie aktor... może w kabarecie by się odnalazł..
.
19 64
odpowiedź
User
rademenes
Nie przeczytałem powyższej recenzji, więc się wypowiem. Nie przeczytałem, bo odpaliłem witrynę wirtualnemedia.pl, aby czytać o mediach, a nie poznawać recenzje seriali. Są inne witryny do tego.
22 30
odpowiedź
User
bla
Sztur nadawał się kiedyś na estradę, to nie aktor- to nędza
9 54
odpowiedź