SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

200 tys. zł wydano na start Kanału Sportowego - już ponad 100 tys. subskrypcji. "Lekki bałagan wykorzystują jako atut"

W poniedziałek Kanał Sportowy zadebiutował premierą "Misji Futbol" w nowej odsłonie. Nowe medium sportowe zyskało ponad 100 tys. subskrypcji. Michał Pol mówi portalowi Wirtualnemedia.pl, że "wynik przeszedł jego najśmielsze oczekiwania", a eksperci uważają, że nowy projekt zabierze publiczność telewizyjnym programom publicystycznym.

Fot. YouTube/Kanał Sportowy Article

We wtorek wieczorem Kanał Sportowy miał 104 tys. subskrypcji, a premierowy odcinek "Misji Futbol" ponad 252 tys. wyświetleń, 800 komentarzy, 14 tys. łapek w górę i 249 łapek w dół. Właścicielami i głównymi autorami kanału są dziennikarze sportowi: Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Michał Pol i Krzysztof Stanowski.

- To przeszło nasze najśmielsze oczekiwania, nie spodziewaliśmy się takiego wyniku w tygodniu startu, chociaż nie wyznaczamy sobie celów cyfrowych. Liczyliśmy na to, że oglądalność flagowego programu "Misja Futbol" będzie taka, jaką miał on na kanale YouTube "Przeglądu Sportowego", czyli 12-14 tys. widzów na żywo - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Michał Pol. Jak dodaje dziennikarz sportowy, "nie wiadomo było, czego się spodziewać, bo YouTube to specyficzna społeczność".

W Kanał Sportowy zainwestowano ok. 200 tys. zł

Michał Pol zapowiada, że najbliższych dniach zostanie ogłoszona ramówka kanału, ale może ona zmieniać się ze względu na nowe programy, które szykują jego twórcy. - Testujemy teraz program Liga PL, który będą prowadzili piłkarze bez dziennikarzy. To trzej byli reprezentanci Polski, Jakub Wawrzyniak, Łukasz Trałka, Michał Żewłakow, i ich gość - mówi nam współtwórca Kanału Sportowego. Dodaje, że w programie będzie gościł Maciej Kędziorek, szkoleniowiec i do niedawna drugi trener Rakowa Częstochowy, który opowie o niuansach przygotowania taktycznego piłkarzy. 

Krzysztof Stanowski zdradził portalowi Wirtualnemedia.pl, że właściciele Kanału Sportowego zainwestowali w niego około 200 tys. zł. Jak jednak dodaje Pol, "główną inwestycją był wolny czas i energia" autorów.

- To nie była duża inwestycja, bo wykorzystaliśmy sporo sprzętu, który już mieliśmy. Trzeba było tylko postawić studio i zatrudnić kilka osób, co zamknęło się w kwocie 200 tys. zł. Jestem też zadowolony z rozmów ze sponsorami kolejnych formatów, nie ma ryzyka, że to się nie powiedzie - zapewnia Stanowski.  

Na początek 3-4 programy, głównie o piłce nożnej

W przyszłym tygodniu na Kanale Sportowym zadebiutują 3-4 cykle. W tej grupie będzie magazyn o piłkarskiej Ekstraklasie prowadzony przez grających w niej do niedawna zawodników: Michała Żewłakowa, Jakuba Wawrzyniaka i Łukasza Trałkę.

- Potem będzie 5-6 programów tygodniowo, potem 7-8, aż dojdziemy do tylu, ile sobie wypisaliśmy, czyli około 20 - stwierdził Krzysztof Stanowski. Wśród tych cykli będą przeważać te o piłce nożnej. Stanowski wyjaśnił, że takie są oczekiwania zarówno internautów, jak i reklamodawców.

- Toczymy dużo rozmów z osobami, które chciałyby robić u nas programy tematyczne. Chcemy też, żeby wcześniej te programy miały wsparcie sponsorskie, reklamowe, prowadzimy rozmowy o tym. Czasami z jakimiś formatami będziemy czekać, aż po prostu będzie na nie finansowanie - dodał.

Planowane są też codzienne programy w czasie Euro 2020 i igrzysk olimpijskich.

Mateusz Borek będzie na kanale prowadził autorski program „Mati, ludzie, pieniądze” o kwestiach finansowych w sporcie oraz cykl wywiadów z zawodnikami z innych dyscyplin niż piłka nożna. Borek przygotowuje też magazyn o MMA, a program „W ringu” (Borek jest jednym z jego gospodarzy) do tej pory emitowany na kanale firmy bukmacherskiej eToto ma zostać przeniesiony na Kanał Sportowy.

Tomasz Smokowski będzie przygotowywał cykle „Mówię: sprawdzam” (kolejne odcinki mają pojawiać się w czwartki) z komentarzami do wypowiedzi osób z polskiego futbolu sprzed lat, „Top 10” z rankingami piłkarskimi (premiery we wtorki) oraz cykl wywiadów „Mój pierwszy raz” z zawodnikami innych sportów niż piłka nożna.

Na Kanale Sportowym będzie obecny program „Najlepsza liga świata”o piłkarskiej Lidze Mistrzów. Będzie nadawany w dni rozgrywania meczów tej ligi, prowadzącym będzie Michał Pol, a wśród gości mają być trener Maciej Kędziorek i były piłkarz Michał Żewłakow. Twórcy kanału zaznaczyli, że w są w trakcie uzyskiwania od UEFA zgody na używanie elementów oprawy Ligi Mistrzów.

Michał Pol będzie też na kanale prowadził w czwartki program „La Liga Bonita” o piłkarskiej lidze hiszpańskiej. W tym cyklu stałym ekspertem będzie dziennikarz piłkarski Dominik Piechota, który niedawno przeszedł z „Przeglądu Sportowego” do newonce.sport. Planowany jest też magazyn o Formule 1, jego gospodarzem ma być Michał Pol.

Natomiast Krzysztof Stanowski będzie przygotowywał felietony w formie wideo.

Dwa cykle interaktywne, „Fakty są takie” z komentarzami

Co tydzień na Kanale Sportowym będą emitowane dwa programy oparte na kontakcie z internautami. Na soboty wieczorem zaplanowano „Wasz Kanał Sportowy” z odpowiedziami na pytania użytkowników, realizowany też będzie „Hejtpark” z rozmowami telefonicznymi z internautami. Oba cykle ma prowadzić Michał Pol.

Twórcy kanału zapowiadają, że kiedy będzie działo się coś ważnego, będą szybko nagrywali swoje komentarze w formie wideo. Ten cykl będzie zatytułowany „Fakty są takie”.

Prawdopodobnie na Kanale Sportowym będzie magazyn o koszykówce, ma go prowadzić znana osoba z tej dyscypliny (nie podano jeszcze, o kogo chodzi). W ramówce mogą też pojawić się programy o golfie (ma go prowadzić senator Andrzej Person, w przeszłości dziennikarz i działacz sportowy, w latach 1996-2004 kolejno wiceprezes i prezes Polskiego Związku Golfa), o tenisie („Mam gotowy format tenisowy, możemy go robić od zaraz. Jeżeli znajdziemy finansowanie na program tenisowy, to z największą chęcią go zrobimy, bo mamy na niego pomysł” - stwierdził Tomasz Smokowski) oraz żużlu („Będziemy o tym rozmawiali w najbliższych dniach” - zaznaczył Smokowski).

W ramówce znajdzie się też program, w którym dwóch uczestników będzie rywalizować w quizie połączonym z anegdotami.

 

"Trudno sobie wyobrazić lepsze wejście na YouTube"

Eksperci od YouTube'a bardzo dobrze oceniają wyniki oglądalności premierowego odcinka "Misji Futbol". - Kanał zanotował rewelacyjny start. Mówię tu zarówno o tempie przyrostu subskrypcji w momencie, gdy miał on zaledwie kilka publikacji, jak i wynikach oglądalności. Pierwszy odcinek odnowionej "Misji Futbol" kilkukrotnie przebił oglądalnością te realizowane wcześniej przez Onet, a przecież co tydzień oglądało je na YouTubie około 10 tys. osób. Znając potencjał medialny właścicieli Kanału Sportowego, taki wynik nie powinien nikogo dziwić, ale trudno sobie wyobrazić lepsze wejście na YouTube w tej branży - mówi nam Maciek Krawczyk, prowadzący piłkarski serwis i kanał Footroll na Youtube.

Podobne zdanie ma Karol Wyszyński, prezes agencji Los Videos i autor najpopularniejszych kampanii na polskim YT.  - Sto tysięcy subskrypcji to oczywiście sukces, ale zdecydowanie ważniejszym kryterium jest zaangażowanie widzów i oglądalność poszczególnych filmów, w tym materiałów na żywo, która również jest na bardzo wysokim poziomie. Co więcej od początku pojawili się zarówno sponsorzy, jak i partnerzy, np. Onet. Liczba puzzli do ułożenia wydawała się ogromna, ale wygląda na to, że twórcy to bez problemu ogarnęli, za co należą im się ogromne gratulacje - uważa Wyszyński.

"Cztery najgorętsze nazwiska dziennikarstwa sportowego"

Michał Znajewski z agencji LifeTube mówi, że dużą popularność Kanał Sportowy uzyskał dzięki "ciekawej tematyce, spontanicznym reakcjom twórców i rozrywkowemu charakterowi materiałów".

- Wyświetlenia niedzielnego materiału przekraczają już 200 tys., z kolei poniedziałkowy live „Misja Futbol" oglądało w kluczowym momencie aż 60 tys. osób, co stanowi naprawdę świetny wynik! Opublikowane materiały zdecydowanie spełniły swoje zadanie – zaangażowały widownię oraz wygenerowały szeroki zasięg. Sam fakt prowadzenia transmisji na żywo jest stosunkowo kryzysogenny ze względu na brak możliwości edycji wideo oraz wycięcia niechcianych momentów, ale prowadzący Kanał Sportowy wraz z poniedziałkowymi gośćmi (Dariuszem Szpakowskim oraz Markiem Koźmińskim) świetnie wykorzystali potencjał relacji na żywo i nie popełnili żadnej gafy - zaznacza Znajewski.  

Jakub Kralka, autor w Spider's Web, podkreśla, że udany start Kanału Sportowego i duże tempo pozyskiwania subskrybentów nie są zaskoczeniem, bo program tworzą "cztery najgorętsze, najbardziej angażujące i najbardziej lubiane nazwiska dziennikarstwa sportowego w polskim internecie".

- Kanał Sportowy pokaże nam sufit, jaki kanał o tematyce sportowej może osiągnąć w polskim YouTubie, szczególnie jeśli pojawią się tam formaty trafiające także do nieco młodszej widowni tej platformy - mówi Jakub Kralka. Zdaniem blogera godny podziwu jest fakt, iż założyciele "zdecydowali się osobiście wziąć odpowiedzialność za tworzony projekt".

- Oby tak zostało, ponieważ w ostatnim czasie imperia na YouTubie robią castingi na prezenterów, potem "crossują" kanały i uważają, że jakoś to będzie. Pol, Stanowski, Smokowski czy Borek to jednak mejweni, którzy widzów pozyskują osobowością, a nie siłą rozpędu - dodaje Jakub Kralka.

Podobne zdanie ma Michał Znajewski. - Kanał ma szansę utrzymać wysoką oglądalność, jeśli będą na nim realizowane stałe, angażujące widownię, formaty z udziałem ciekawych i merytorycznych gości, a twórcy pokuszą się o poszerzenie grupy docelowej i dotarcie do nieco młodszych widzów. Według mnie obecnie Kanał Sportowy oglądają głównie widzowie powyżej 25 lat, a dotarcie do osób w wieku 18-25 dodatkowo znacznie podniosłoby potencjał programu - podkreśla specjalista z LifeTube.

"Mogą zabrać publiczność sportowym programom publicystycznym"

Specjaliści są zgodni, że Kanały Sportowy ma duże szanse na sukces. - Na pewno mają wszystko, aby odnieść sukces na YouTubie i zabrać publikę sportowym programom publicystycznym emitowanym w telewizji - uważa Maciek Krawczyk. Prowadzący Footrol dodaje jednak, że nie należy wieszczyć jeszcze upadku telewizyjnych stacji sportowych.

- Kanały na YouTubie jeszcze przez długi czas (jeśli w ogóle kiedykolwiek) nie będą miały środków za zakup transmisji telewizyjnych dla ważnych wydarzeń sportowych. Pamiętajmy też, że zasady dotyczące reklam na tej platformie nie pozwalają na umieszczanie w filmach materiałów wideo dostarczanych przez reklamodawców, jeśli YouTube oferuje podobny format. Odpadają więc wszelkie formy reklamy wideo, a te są przecież najbardziej powszechne i z reguły najlepiej płatne - podkreśla Krawczyk.

Jak dodaje prowadzący Footroll, słabym punktem kanału może być konieczność opłacenia dużej ekipy i "zadowolenie finansowe czterech znanych osobistości medialnych". - Nie będzie łatwo, ale dzięki współpracy z agencją Sport Brokers może się to udać - dodaje.

"Lekki bałagan jest atutem kanału"

Karol Wyszyński wśród słabych stron wymienia "lekki chaos", który panuje w czasie nagrania. - Kanał jest w fazie rozwoju i twórcy wykorzystują ten lekki bałagan jako atut. Mówią do widzów: "Zobaczcie, tacy jesteśmy. Wszystko możecie zobaczyć. Pokażcie, co możemy zrobić inaczej". Taka otwarta postawa buduje wiarygodność i zaangażowanie widzów - podkreśla specjalista.

Zdaniem szefa Los Videos, twórcy Kanału Sportowego są "raczej skazani na sukces". - Czas jednak pokaże, jakim zainteresowaniem u widzów będą cieszyły się kolejne formaty, czy uda się znaleźć partnerów do niszowych sportów oraz zbudować odpowiednio dużą i aktywną społeczność wokół kanału - zaznacza Wyszyński.

Jak dodaje, jest kilka niewiadomych w tym projekcie. - Chciałbym twórcom zadać kilka pytań. Czy Weszło.tv [założycielem jest Krzysztof Stanowski - red.] i Kanał Sportowy będą rywalizować, wspierać się, czy nie dojdzie do rozproszenia uwagi widzów, a nawet kanibalizacji? Czy twórcom starczy czasu i energii na wszystkie formaty, które zapowiedzieli? W jaki sposób udaje im się trzymać ego na wodzy? - zastanawia się Wyszyński.

Twitterowicze narzekają na studio i złe oświetlenie

Użytkownicy Twittera byli bardziej krytyczni wobec nowego kanału niż eksperci. Chociaż podkreślają, że twórcy Kanału Sportowego pokazali autentyzm i obycie przed kamerami, jednak zawiodły "szczegóły techniczne". Zwracają uwagę na to, że miała to być "rewolucja na rynku mediów sportowych, a studio wygląda jak graciarnia", jest też słabo oświetlone.

- Studio jest trochę graciarnią, bo każdy z nas przyniósł jakieś sentymentalne gadżety, taki był zamysł, ale oczywiście będziemy dopieszczać scenografię i światło - przyznaje Michał Pol.

Kanał Sportowy jeszcze przed praktycznym startem pozyskał 79,3 tys. subskrybentów. Natomiast na stronie głównej Onetu w styczniu br. 12,62 mln internautów wykonało 493,8 mln odsłon oraz spędziło średnio po 60 minut i 29 sekund. Cały portal Onet.pl zanotował 17,29 mln użytkowników i 1,57 mld odsłon, a wszystkie strony i aplikacje internetowe Ringier Axel Springer Polska miały 21,26 mln użytkowników i 2,27 mld odsłon.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: 200 tys. zł wydano na start Kanału Sportowego - już ponad 100 tys. subskrypcji. "Lekki bałagan wykorzystują jako atut"

20 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Gratulacje!
Ale super, gratulacje!
6 13
odpowiedź
User
aaa
Kurcze eksperci od Wszystkiego:), boks,formuła 1,piłka nożna,MMA,proponuje jeszcze hokej,snooker:)
23 7
odpowiedź
User
polom
Jak powszechnie wiadomo podstawą sportu są programy publicystyczne
24 6
odpowiedź
User
wqwa
200 tys fanow medialnego bełkotu kto jak kopał i rzucił do dziury zawieszonej na tablicy kogo uderzył i czy dojechal do mety dzem mydlo i powidło 24h na dobe
23 8
odpowiedź
User
oiuy
będa sie podniecać polska liga podwórkowa - żenujace
16 7
odpowiedź