SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

W „Wiadomościach” słowa Smarzowskiego zacytowano w krytycznym materiale o „Klerze”. Kurski: film jest szmirą

Wypowiedzi Wojciecha Smarzowskiego dotycząca prezesa Telewizji Polskiej Jacka Kurskiego pokazano w niedzielnych „Wiadomościach” w mocno krytycznym materiale o filmie „Kler”. - Telewizja nigdy nie nagrodzi tandetnej prowokacji, swoistej „Drogówki 2”, w której pan Smarzowski poprzebierał policjantów w sutanny, a patologie marginesu rozciągnął i przypisał całej wspólnocie Kościoła - podkreślił Kurski.

Wojciech Smarzowski podczas gali festiwalu w Gdyni, fot. TVP Article

W sobotę wieczorem podczas gali finałowej Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni filmowi „Kler” Wojciecha Smarzowskiego przyznano dwie nagrody: publiczności i wyróżnienie specjalne od jury. Odbierając to drugie, Smarzowski stwierdził: „ Ja tak w tej swojej pysze myślałem, że może tym razem nagrodę wręczy mi prezes TVP”, po czym podziękował swoim współpracownikom i rodzinie.

Fragment ze słowami o prezesie TVP wycięto z transmisji z gali, którą w TVP Kultura pokazywano z półgodzinnym opóźnieniem. Zwrócili na ot uwagę m.in. niektórzy dziennikarze. - Drobiazgi: nienagrodzony KLER, mimo że był wydarzeniem festiwalu; wycięte parę słów jego reżysera... Niby nic wielkiego, życie toczy się dalej. Tylko pion złapać coraz trudniej bo to już równia pochyła - skomentował krytyk filmowy Tomasz Raczek.

Telewizji Polskiej zarzucono cenzurę. - Jak to było... Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane (art. 54 ust. 2 Konstytucji RP) - napisał w niedzielę rano rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

Po południu do podobnego zarzutu wyrażonego przez posłankę PO Małgorzatę Kidawę-Błońską odniósł się Jacek Kurski. - Przykro mi, że Panią rozczaruję: nie cenzura a nadgorliwość i głupota. Osoba odpowiadająca za samowolne wycięcie zdania W. Smarzowskiego na mój temat poniesie surowe konsekwencje. Ma pani też dość mgliste pojęcie o tym, co mogłoby mnie przestraszyć. A „wycięte” zdanie dziś w „Wiadomościach” - zapowiedział.

W „Wiadomościach” mocna krytyka „Kleru”

Faktycznie w niedzielnym wydaniu „Wiadomości” pokazano słowa Smarzowskiego pominięte w transmisji w TVP Kultura. Znalazły się w materiale „Rzekome elity atakują Kościół katolicki” Dominika Cierpioła.

Zaraz po wypowiedzi reżysera przedstawiono wyjaśnienie Jacka Kurskiego. - Nie mogłem wręczyć reżyserowi żadnej nagrody, dlatego że Telewizja nie dała mu w tym roku żadnej nagrody - stwierdził.

- Telewizja owszem nagrodziła „Wołyń”, bo to świetny film pokazujący prawdę o ludobójstwie na Polakach popełnionym na Kresach przez banderowców. Natomiast nigdy telewizja nie nagrodzi tandetnej prowokacji, swoistej „Drogówki 2”, w której pan Smarzowski poprzebierał policjantów w sutanny, a patologie marginesu rozciągnął i przypisał całej wspólnocie Kościoła. I wybór jury - nagrody specjalnej - dla takie szmiry, w 40-lecie pontyfikatu Jana Pawła II i 100-lecie niepodległości, której nie byłoby bez heroizmu polskiego Kościoła, uważam za moralną aberrację - ocenił Kurski.

Przypomnijmy, że dwa lata temu prezes TVP podczas gali finałowej festiwalu w Gdyni chciał wręczyć Wojciechowi Smarzowskiemu nagrodę specjalną za „Wołyń” (TVP była koproducentem filmu). Ostatecznie nastąpiło to ponad tydzień temu podczas pokazu specjalnego filmu.

Natomiast w materiale Dominika Cierpioła w niedzielnych „Wiadomościach” mocno skrytykowano nowy film Smarzowskiego. - „Kler” opowiada o przypadkach nadużyć dokonywanych przez księży. To, co w Kościele jest marginesem, zostało pokazane przez reżysera jako norma, w dodatku akceptowana przez hierarchów - stwierdził reporter.

Przedstawił też negatywne opinie o filmie: wypowiedzi publicystów Barbary Stanisławczyk, Tomasza Sakiewicza i ks. Henryka Zielińskiego oraz fragmenty artykułów w „Więziach”, wPolityce.pl. - „Kler” promowany jest przez artystów, dziennikarzy i polityków, którzy znani są z niechęci do Kościoła i tradycyjnych polskich wartości - stwierdził Cierpioł, po czym pokazał chwalący film wpis posłanki Joanny Scheuring-Wielgus.

Pokazano też okładkę nowego numeru tygodnika „Newsweek Polska” z Januszem Gajosem w stroju biskupa, którego zagrał w „Klerze”. Zaznaczono, że pismo jest wydawane przez niemiecką firmą (w rzeczywistości jest to szwajcarsko-niemiecki koncern Ringier Axel Springer Media). - Pytanie, czy firma odważyłaby się na to w Niemczech? Na przykład promując film, który równie stronniczo i według negatywnych stereotypów przedstawia Żydów lub muzułmanów? - zapytał dziennikarz „Wiadomości”.

Na końcu materiału reporter wrzucił kamyczek do ogródka branży filmowej. - Symboliczny jest fakt, że film Smarzowskiego promuje to samo środowisko, które kilka lat temu w bulwersującej sprawie obyczajowej twardo broniło Romana Polańskiego przed ekstradycją do Stanów Zjednoczonych, gdzie reżyser został skazany za seks z niepełnoletnią dziewczynką. Dziwne, że ci, którzy tak ochoczo piętnują grzechy Kościoła, nie potrafią z nich rozliczyć własnych idoli - stwierdził.

Powtórki gali festiwalowej z pełną wypowiedzią Smarzowskiego

W niedzielę wieczorem członek zarządu TVP Maciej Stanecki zamieścił link na Twitterze do pełnej transmisji gali finałowej festiwalu w Gdyni (ze słowami Wojciecha Smarzowskiego o Jacku Kurskim) zamieszczonej w serwisie VoD.TVP.pl.

- Gala 43. FPFF Gdynia VoD.TVP.PL  oraz niebawem w retransmisji na TVP Kultura - w formie integralnej - zapowiedział.

Dodajmy, że podczas gali były jeszcze dwa momenty, które można uznać za niewygodne dla Telewizji Polskiej. Maciej Stanecki, który wręczał jedną z nagród, został przez publiczność powitany śmiechem. Natomiast Antoni Komasa-Łazarkiewicz, odbierając nagrodę za najlepszą muzykę, miał w klapie wpięty znaczek z napisem „Konstytucja”.

Obie sytuacje pokazano w sobotniej transmisji w TVP Kultura.

Radio Gdańsk odwołało swoją nagrodę na festiwalu w Gdyni przez film „Kler”

Podczas tegorocznego festiwalu w Gdyni doszło do jeszcze jednej niestandardowej sytuacji w mediach publicznych. Radio Gdańsk zdecydowało się nie przyznawać nagrody Złoty Klakier, którą od ponad 20 lat dostaje film najdłużej oklaskiwany przez publiczność po pokazie festiwalowym.

O decyzji rozgłośni w piątek po południu poinformował jej prezes Dariusz Wasielewski. - - W związku z zaistniałą sytuacją, uniemożliwiającą obiektywną ocenę prawidłowości przeprowadzonych pomiarów długości oklasków publiczności po poszczególnych pokazach filmów, prezentowanych podczas trwającego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, po konsultacji z Kolegium redakcyjnym Radia Gdańsk, podjąłem decyzję o nieprzyznawaniu w tym roku nagrody Złotego Klakiera - uzasadnił Wasielewski. Tymczasem jeszcze w piątej rano Radio Gdańska informowało, że ma wygrać film „Kler”.

Decyzję Wasielewskiego negatywnie oceniło środowisko filmowe. Pojawiły się m.in. zarzuty o jej cenzuralne czy polityczne powody. Dyrektor festiwalu Leszek Kopeć w rozmowie z PAP przypomniał, że Złoty Klakier jest nagrodą dodatkową przyznawaną autonomicznie przez Radio Gdańsk. - Festiwal udziela gościny Radiu Gdańsk, żeby zmierzyło oklaski. Prezes Radia Gdańsk tłumaczył mi przyczyny tej decyzji; scenariusz wchodzenia na oklaskach ekip zaburzył pomiar dlatego, że część oklasków została przerwana przez prowadzących, a część mierzona była jeszcze podczas wchodzenia ekipy na scenę i to przedłużało oklaski" - powiedział. "Jako festiwal będziemy się bardziej odnosić do wyniku głosowania publiczności, która głosuje za pomocą kuponów (...) poczekajmy na jej wynik - dodał.

Odbierając w sobotę nagrodę publiczności dla „Kleru”, Wojciech Smarzowski, komentując entuzjastyczne oklaski z widowni, stwierdził: „Nie ma co tyle klaskać, bo ktoś policzy”.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: W „Wiadomościach” słowa Smarzowskiego zacytowano w krytycznym materiale o „Klerze”. Kurski: film jest szmirą

23 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Gość X
Nieprawda. Film jest fantastyczny. Smarzowski rządzi.
65 26
odpowiedź
User
Marek
Ale robią promocję temu filmowi. Niech krytykują dalej, to tym bardziej zwiększają zainteresowanie.
72 16
odpowiedź
User
Kris
Ten film to będzie prawdziwy hit.
61 28
odpowiedź
User
asd
Za to działalność pana Kurskiego w leśniczówce za pół darmo oraz w BMW X5, łamiąc wszelkie przepisy drogowe, jak i wypowiedzi o "ciemnym ludzie", jest godna pochwały, wręcz wzorcowa dla mas.
49 15
odpowiedź
User
Michał 32
A dlaczego nie mona skrytykować? Film obraża uczucia religijne katolików i tyle. Tu nie chodzi o to aby chronić zło które niestety popełniają duchowni ale czy można "pomyje" leczyć "pomyjami"? Przy okazji obrażono uczucia religijne wielu katolików profanując pieśni religijne i modlitwy. Zaszkodzono wielu duchownym którzy sumiennie wykonują swoją posługę nie tylko przy ołtarzu ale służąc i pomagając wiernym.
Owszem środowiska niechętne kościołowi pieją teraz z zachwytu ale czy byłyby tak tolerancyjne gdyby jakiś reżyser zrobił film o gejach czy feministkach przedstawiając ich w tak skrajnie negatywnym świetle jak pan Smarzowski duchownych?
Oczywiście burza byłaby straszna ale czy o to chodzi?
35 67
odpowiedź