SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

FoodCare krytykowany za wybranie Mike’a Tysona do spotu o Powstaniu Warszawskim. „Skazany za gwałt, symbol naćpanej siły”

W spocie firmy FoodCare z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego występuje były bokser Mike Tyson, promujący jej napój energetyczny Black. Według niektórych dziennikarzy to mało stosowne, bo Tyson ma na koncie m.in. więzienie za gwałt. Inni oceniają, że takie materiały powinna przygotowywać Polska Fundacja Narodowa.

Mike Tyson w spocie FoodCare'u o Powstaniu Warszawskim Article

W spocie przygotowanym przez FoodCare Mike Tyson mówi o bohaterstwie uczestników Powstania Warszawskiego. Były bokser jest ubrany w koszulkę z logo napoju energetycznego Black, którego ambasadorem marketingowym jest od ponad sześciu lat. Na ramieniu ma opaskę Armii Krajowej.

W ramach akcji prezes i właściciel FoodCare’u Wiesław Włodarski wykupił tekst o Powstaniu Warszawskim, który ukazał się w sobotnim wydaniu „New York Timesa”.

 

W komunikacie przekazanym mediom Włodarski przekonuje, że Mike Tyson prywatnie interesuje się historią Polski. - Często rozmawiałem z nim o historii Polski w tym także o historii II wojny światowej. Kiedy zwróciłem się do Mike’a z pomysłem, aby zrobić wideo o Powstaniu Warszawskim z radością się zgodził. Wiedział dużo o tej części naszej przeszłości. Sam napisał i zredagował część filmu - podkreśla prezes FoodCare’u.

Dlaczego zdecydował się przygotować tę akcję? - Wszyscy musimy odegrać rolę w promocji Polski. Musimy zrobić wszystko, co możliwe, aby świat zobaczył i zrozumiał nie tylko dzisiejszą Polskę, z niezwykłym rozwojem biznesu, z wielką siłą w gospodarce, produkcji, ale także naszą historię - tłumaczy Wiesław Włodarski.

Dziennikarze: Tyson to marny ambasador polskiej historii

Niektórzy dziennikarze aktywni na Twitterze skrytykowali wybranie Mike’a Tysona do spotu o Powstaniu Warszawskim. Przypomnieli, że były bokser miał w przeszłości bardzo duże problemy z prawem (spędził 3 lata więzienia za gwałt na 18-latce) oraz nałogami (przyznał się do wieloletniego uzależnienia od narkotyków).

- Skazany za gwałt, wieloletni totalny narkoman, bankrut, z opaską powstańczą oddaje cześć Powstaniu Warszawskiemu. Ktoś chyba dostał od Tysona sierpowym w łeb. Co roku nowy pomysł na ośmieszanie pamięci o Powstaniu - napisał Tomasz Lis z „Newsweeka”. - Promocja promocją, ale nie jest to dobry wybór. Skazany za gwałt, tatuaże z Mao i Che - skomentował Marcin Dobski.

- Fajnie, że znany na świecie bokser mówi o Powstaniu Warszawskim, ale czy nie było jakiegoś innego znanego sportowca, który nie był skazany za gwałt? - zapytał Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”. - Gwałt dla skrajnej prawicy i faszystów nie jest jakimś strasznym przestępstwem... - odpowiedziała mu Eliza Michalik z Superstacji.

- Tauryna wzrusza jak kubek niezłomny lub t-shirt wyklęty, ale szacun dla FoodPoland za lekcję czytania i marketingu - stwierdził Grzegorz Cydejko. Natomiast Paweł Sołtys, odpowiadający za treści wideo w Bonnier Business Polska, żartował z prostoty realizacyjnej spotu z Tysonem. - Mogliście powiedzieć, udostępnilibyśmy wam prompter na kamerę. I drugą kamerę - napisał.

- Ciekawe, czy tyle osób by piało z zachwytu, gdyby gwałciciel Mike Tyson składał Polkom życzenia z okazji Dnia Kobiet. Wataha klakierów i tak pewnie pospieszyłaby z zachwytami. Jeśli mu dać kasę, to będzie mówił nie tylko o Powstaniu Warszawskim - ocenił Jacek Gądek z Gazeta.pl.

Polemizował z nim Wojciech Wybranowski z „Do Rzeczy”. - Ciekawe ile osób piałoby z zachwytu, gdyby pedofil Polanski powiedział coś o sądach w Polsce i Ziobrze. Wataha klakierów...oh wait, to już byli kilka lat temu. A co do Tysona, prywatna firma wynajęła gościa, który od dawna jest twarzą jej produktów. Prawo rynku - dla wielu na Zachodzie, zwłaszcza w Stanach Tyson to przede wszystkim wybitny sportowiec, tak jak Jackson czy Presley to nie lekomani, a wybitni muzycy - stwierdził Wybranowski.

- Co za wstyd. Mike Tyson, symbol brutalnej, ślepej (i naćpanej) siły wygłasza z biało-czerwoną opaską na ramieniu hołd dla Powstania Warszawskiego. Międzynarodówka łysoli? - zapytał Michał Broniatowski, szef polskiej edycji Politico. - Do pełni szczęścia/żenady (niepotrzebne skreślić) brakowało tylko, żeby Mike Tyson zaśpiewał przeróbkę „Pałacyku Michla”; „choć na tigery mają giwery...” - kpił Dariusz Ćwiklak z „Newsweeka”.

- Ojej Tyson znany z odgryzienia ucha ringu, z wyrokiem za gwałt z tak obitym mózgiem, że jak widać czytanie z promptera sprawia mu problem jako piewca Powstania Warszawskiego. I jeszcze ta opaska AK.  Jakie to jest zło, zło w czystej postaci - skomentowała Sylwia Czubkowska z „Gazety Wyborczej”.

Pojawiły się też opinie, że takie kampanie jak ta FoodCare’u o Powstaniu Warszawskim powinny być realizowane przez instytucje państwowe, np. Polską Fundację Narodową.

- Hej Polska Fundacja Narodowa, patrzcie i się uczcie. Niedługo rocznica Bitwy Warszawskiej, wyciągnijcie wnioski - napisał Wojciech Wybranowski.

Wiosną br. PFN zorganizowała międzynarodową kampanię z okazji 75. rocznicy Powstania w Getcie Warszawskim.

FoodCare i Black konkurują z Maspexem i Tigerem

Wiesław Włodarski deklarował wielokrotnie, że chciałby z produktami FoodCare'u mocno zaistnieć na rynku amerykańskim. Od sześciu lat ambasadorem napoju Black jest były bokser Mike Tyson, a w niedawnej kampanii tej marki wystąpiły zawodniczki futbolu amerykańskiego.

Marka Black została stworzona, kiedy FoodCare wskutek sporu po wielu latach stracił prawa do napoju Tiger. Fundacja Dariusza Michalczewskiemu jesienią 2010 roku przekazała je konkurencyjnemu Maspexowi. Jednocześnie ruszyły procesy sądowe FoodCare’u i fundacji Michalczewskiego dotyczące korzystania z marki i związanych z tym płatności.

Rok temu marka Tiger zanotowała ogromny kryzys wizerunkowy po tym, jak na Instagramie odniosła się do rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Wpis z 1 sierpnia pokazywał wyciągnięty środkowy palec i napis: „Dzień pamięci. Chrzanić to, co było. Ważne to, co będzie!”.

Na markę i je producenta spadła lawina krytyki, o sprawie poinformowało wiele mediów. Maspex szybko przeprosił, przekazał pół miliona zł na pomoc żyjącym powstańcom w ramach zbiórki „Pomoc dla Powstańców” oraz zaczął współpracę z Muzeum Powstania Warszawskiego. Za błąd obwiniono agencję J. Walter Thompson Group Poland, która odpowiadała za komunikację Tigera w mediach społecznościowych. Według szefa Maspexu agencja wykazała rażącą niestaranność, dlatego natychmiast rozwiązano umowę z nią. Ponadto zamknięto instagramowy profil Tigera.

Kolejną dużą kampania marketingowa napoju ruszyła dopiero wiosną br. W reklamach pokazano „bolesne upadki i epickie sukcesy” młodych ludzi.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: FoodCare krytykowany za wybranie Mike’a Tysona do spotu o Powstaniu Warszawskim. „Skazany za gwałt, symbol naćpanej siły”

16 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
dno
Mnie się to wyłącznie kojarzy z celebrytami jeżdżącymi np. do Czeczenii, żeby uwiarygadniać tamtejszy zamordystyczny reżim. Tyson też tam zresztą jeździł. Widocznie Polska osiągnęła już ten sam poziom - płacenia zbankrutowanym degeneratom, którzy za pieniądze zrobią wszystko. Ale mieszanie do tego Powstania to profanacja.
27 18
odpowiedź
User
aZaliż
Taka forma upamiętniania polskiej historii jest po prostu obraźliwa.
Przykro mi bardzo - jestem na nie.
42 15
odpowiedź
User
su
Ciekawe, co na to Filip Chajzer? W "Ugotowanych" prawie pobił uczestnika, który założył taką opaskę. Filip, wypowiedz się.
24 9
odpowiedź
User
mm
Mnie się to wyłącznie kojarzy z celebrytami jeżdżącymi np. do Czeczenii, żeby uwiarygadniać tamtejszy zamordystyczny reżim. Tyson też tam zresztą jeździł. Widocznie Polska osiągnęła już ten sam poziom - płacenia zbankrutowanym degeneratom, którzy za pieniądze zrobią wszystko. Ale mieszanie do tego Powstania to profanacja.


Tylko to nie Polska wynajęła faceta a prywatna firma. To jednak istotna różnica.
17 12
odpowiedź
User
YKK
Szkoda, że wcześniej choć raz nie przeczytał tego tekstu. No ale czytanie nie jest jego mocną stroną.
13 10
odpowiedź