SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Zawieszono drukowaną wersję „Playboya” w USA. „Dociera jedynie do ułamka naszych fanów”

Nowy drukowany numer amerykańskiego wydania „Playboya” będzie ostatnim w br., a od 2021 roku magazyn będzie ukazywał się nie jako kwartalnik, tylko nieregularnie. - Czasami musisz pozwolić odejść przeszłości, żeby zrobić miejsce na przyszłość - komentuje Ben Kohn, szef Playboy Enterprises.

Article

Ben Kohn w środę w piśmie do pracowników i kooperantów Playboy Enterprises zaznaczył, że na decyzję o zawieszeniu w USA drukowanej wersji „Playboya” miała wpływ epidemia koronawirusa, przy czym jedynie przyspieszyła ona tendencje trwające od lat.

- W zeszłym tygodniu byliśmy zmuszeni do przyspieszenia prowadzonych wewnętrznie rozmów: jak przekształcić nasz drukowany produkt w USA, żeby lepiej odpowiadał temu, czego konsumenci dzisiaj chcą, i tak wykorzystać nasze możliwości tworzenia treści, tak żeby angażować się w dyskusje kulturowe codziennie, a nie jedynie co trzy miesiące - stwierdził szef Playboy Enterprises.

Poinformował, że trafiający do sprzedaży w tym tygodniu wiosenny numer kwartalnika „Playboy” będzie ostatnim numerem drukowanym w br. - Przechodzimy do schematu digital-first dla wszystkich naszych treści, także „Playboy Interview” i „Playboy Advisor” - zapowiedział.

Kohn zaznaczył, że od przyszłego roku firma wprowadzi nową ofertę drukowaną opartą na wydaniach specjalnych. Oznacza to, że „Playboy” nie będzie się już ukazywał regularnie jako kwartalnik. Niektóre amerykańskie media sugerują nawet, że może to oznaczać w ogóle koniec drukowanej wersji magazynu w USA.

Szef Playboy Enterprises z jednej strony wyraził satysfakcję ze zmian wprowadzonych w ostatnich latach w drukowanym „Playboyu”. - Ale to żadna niespodzianka, że zwyczaje korzystania z mediów zmieniają się od jakiegoś czasu - mimo że historie i treści graficzne, które pokazujemy, cieszą miliony ludzi na naszych platformach internetowych, w formie drukowanej docierają do rąk jedynie ułamka naszych fanów - stwierdził.

- Czasami musisz pozwolić odejść przeszłości, żeby zrobić miejsce na przyszłość. Dlatego zwracamy naszą uwagę na realizowanie naszej misji w najbardziej efektywny sposób: pomaganie w stworzeniu kultury, w której wszyscy ludzie mogą podążać za przyjemnością - dodał Ben Kohn.

Jednocześnie poinformował, że liczba użytkowników płacących za treści w serwisach internetowych Playboya wzrosła rok do roku o 30 proc. Co miesiąc prawie 1 mln konsumentów płaci za treści tej marki, a jej roczne przychody na całym świecie (obejmujące też wiele produktów spoza branży mediów, m.in. kosmetyki i odzież) wynoszą ponad 3 mld dolarów.

„Playboy” na krótko zrezygnował z nagości

„Playboy” pojawił się na rynku w 1953 r. i w kolejnych latach stał się kultowym magazynem dla mężczyzn. W okresie największej popularności, w 1975 r. tytuł sprzedawał się w ilości ok. 5,6 mln egzemplarzy. Później wyniki sprzedażowe pisma stopniowo malały.

W ostatnich latach drukowany „Playboy” tracił sprzedaż, a jego głównym konkurentem stał się internet. Wydawca starał się dostosować do nowych wymagań rynkowych m.in. oferując magazyn w formie aplikacji mobilnej.

W 2015 roku „Playboy” zapowiedział rezygnację ze zdjęć nagich modelek w amerykańskiej wersji magazynu, jednak po roku redakcja uznała tę decyzję za błąd i przywróciła zwyczaj publikowania roznegliżowanych fotografii kobiet.

O rezygnacji z drukowanej wersji „Playboya” mówiono już na początku 2018 roku. - Chcemy w większym stopniu skoncentrować się na ekosystemie określanym jako „Świat Playboya”, który jest znacznie większy niż niewielkie i przestarzałe wydawnictwo prasowe. Planujemy potraktować rok 2018 jako okres przejściowy pomiędzy firmą medialną a taką, która będzie zarządzać silną marką - stwierdził wtedy Ben Kohn.

W Polsce „Playboy” przez 27 lat

„Playboy” ukazuje się też w wielu innych krajach w ramach licencji sprzedanych przez Playboy Enterprises. W Polsce był wydawany od 1992 do końca ub.r. przez Marquard Media Polska.

Z końcem ub.r. Marquard wycofał się z polskiego rynku prasowego, zamykając też magazyny CKM”, „Cosmopolitan”, „Esquire”, „Harper’s Bazaar” i „Joy”. - Dzisiaj każdy wie, że model biznesowy skoncentrowany na druku jest skończony. Polski rynek jest szczególnie konkurencyjny, trudno na nim funkcjonować. Drugą kwestią jest rozróżnienie własnych marek prasowych od tych wydawanych na licencji. Marquard Media Polska w całości bazował na licencjach. Ten model nie ma przyszłości właśnie ze względu na opłaty, które są kosmicznie wysokie - uzasadnił szef firmy Bijan Khezri w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Pod koniec roku Marquard Media Polska zaczął postępowanie sanacyjne, zadłużenie firmy wynosi 20,5 mln zł.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Zawieszono drukowaną wersję „Playboya” w USA. „Dociera jedynie do ułamka naszych fanów”

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl