SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Posłowie chcą wprowadzić trzeci sygnał dla karetek i wozów strażackich. Kierowca usłyszy go przez radio

Szykują się zmiany dla kierowców. Posłowie chcą, aby sygnał z pojazdów uprzywilejowanych był emitowany przez odbiornik radiowy. "Uwaga, pojazd na sygnale, proszę ułatwić przejazd" - taki komunikat mają usłyszeć kierowcy, kiedy w pobliżu jedzie np. karetka na sygnale. Niewykluczone, że trzeci sygnał będą emitować wszystkie pojazdy uprzywilejowane.

Trzeci sygnał nadawany byłby przez radio. Fot. Pixabay Article

W ubiegłym tygodniu w Sejmie ukonstytuował się parlamentarny zespół ds. trzeciego sygnału dla pojazdów uprzywilejowanych. Inicjatorem jego powstania jest Mieczysław Baszko, poseł Porozumienia Jarosława Gowina. Został on też przewodniczącym zespołu. Posłowie chcą przygotować ustawę o wprowadzeniu trzeciego sygnału, który ułatwi przejazd pojazdom uprzywilejowanym.

Pomysłodawcą jest grupa strażaków z Komendy Miejskiej PSP w Poznaniu. Pomysł polega na tym, że dzięki zamontowaniu w każdym pojeździe uprzywilejowanym specjalnego urządzenia, strażacy czy ratownicy z karetki pogotowia będą mogli emitować sygnał radiowy nadający komunikat: "Uwaga, pojazd na sygnale, proszę ułatwić przejazd".

Komunikat ten usłyszy każdy kierowca, który ma radio w samochodzie, niezależnie od tego, jakiej stacji słucha. Audycja zostanie na chwilę przerwana, a kierowca będzie mógł szybciej zareagować na zbliżającą się karetkę - przekonywali strażacy w czasie spotkania.

Radio włączy się wraz z komunikatem

Kierowcy, bez względu na to, czy mają włączone czy też wyłączone radio w samochodach, a są w zasięgu 100-200 m od karetki lub straży pożarnej jadącej na sygnale, usłyszeliby specjalny komunikat: "Uwaga, pojazd na sygnale, proszę ułatwić przejazd".

Zdaniem strażaków, sygnały, którymi posługują się służby ratownicze, nie są doskonałe. Znaki świetlne są słabo widoczne dla kierowców, a dźwiękowe mają realny zasięg zaledwie 50 m. Ich skuteczność ogranicza też ruch miejski i gęsta zabudowa.

Jak przewiduje poseł Mieczysław Baszko, przewodniczący zespołu, w początkowym okresie, przez pierwsze dwa czy trzy lata, trzeci sygnał byłby wykorzystywany wyłącznie przez karetki pogotowia, wozy strażackie i radiowozy policyjne.

Dla wszystkich pojazdów uprzywilejowanych

- Z czasem mogłyby wykorzystywać urządzenie również inne pojazdy uprzywilejowane - uważa poseł. Chodzi o pojazdy Służby Ochrony Państwa, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Służby Więziennej czy Sił Zbrojnych. Parlamentarzyści chcą także, aby podobny sygnał był stale emitowany na przejazdach kolejowych i ostrzegał kierowców przed zbliżającym się pociągiem.

- Prace pójdą dwutorowo. Z jednej strony zwrócimy się do minister rozwoju Jadwigi Emilewicz, aby podjęto badania nad prototypem urządzenia. Z drugiej strony rozpoczniemy proces legislacyjny, który może potrwać nawet rok - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Mieczysław Baszko.

Jak dodaje poseł, zespół dostał zielone światło do działania od Ryszarda Terleckiego, wicemarszałka Sejmu i przewodniczącego Klubu Parlamentarnego PiS.

W skład zespołu parlamentarnego wchodzą posłowie: Mieczysław Baszko (PiS), Stanisław Bukowiec (PiS), Zbigniew Chmielowiec (PiS), Iwona Michałek (PiS), Krzysztof Paszyk (PSL-Kukiz 15`), Grzegorz Piechowiak (PiS), Edward Siarka (PiS), Magdalena Sroka (PiS), Tadeusz Tomaszewski (Lewica), Michał Wypij (PiS), Jacek Żalek (PiS).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Posłowie chcą wprowadzić trzeci sygnał dla karetek i wozów strażackich. Kierowca usłyszy go przez radio

14 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
inzynier
Pomysł głupi jak wpół do dwunastej. Ktoś mieszkający niedaleko szpitala albo straży pożarnej lub w pobliżu tras przejazdu pogotowia itd. nie posłucha radia. Z resztą przerwanie słuchania audycji czy płyty wywoła co najwyżej agresję kierowców. Ludzie zachowują się głupio podczas przejazdu pojazdu uprzywilejowanego noe dlatego, że go nie zauważyli, tylko dlatego, że brak im wiedzy i umiejętności lub panikują.
18 2
odpowiedź
User
jac
Pomysł głupi jak wpół do dwunastej. Ktoś mieszkający niedaleko szpitala albo straży pożarnej lub w pobliżu tras przejazdu pogotowia itd. nie posłucha radia. Z resztą przerwanie słuchania audycji czy płyty wywoła co najwyżej agresję kierowców. Ludzie zachowują się głupio podczas przejazdu pojazdu uprzywilejowanego noe dlatego, że go nie zauważyli, tylko dlatego, że brak im wiedzy i umiejętności lub panikują.

Głupoty opowiadasz. Pomysł o tyle słaby że funkcja TA (traffic announcement) jest konfigurowalna po stronie radia i większość osób nie ma pojęcia jak ją włączyć/wyłączyć.
1 5
odpowiedź
User
miś społeczny
Zły pomysł, bardzo zły. Rodzi mnóstwo problemów technicznych, prawnych, organizacyjnych i psychologicznych. Zagłuszanie czegokolwiek to pomysł rodem z poprzedniej epoki. Kolejny przywilej jaki dajemy służbom mundurowym (jakby mało było im przywilejów np. emerytalnych).
7 2
odpowiedź
User
miś społeczny
Ludzie zachowują się głupio podczas przejazdu pojazdu uprzywilejowanego noe dlatego, że go nie zauważyli, tylko dlatego, że brak im wiedzy i umiejętności lub panikują.

Właśnie - panika. Moim zdaniem ten system tylko pogłębi panikę - kierowca słyszący w swoich głośnikach taki komunikat nie będzie wiedział gdzie i skąd taki pojazd nadjeżdża i może podejmować nieracjonalne ruchy kierownicą. Np. mamy dwie równoległe trasy (częsta sytuacja w dużych miastach) i na jednej z nich jedzie pojazd uprzywilejowany. Komunikat słyszeć będą także kierowcy na drugiej trasie i nie będą pewni czy on ich dotyczy czy nie. Efekt: panika i paniczne próby zmiany pasa, hamowania, itp.
10 1
odpowiedź
User
miś społeczny
"a są w zasięgu 100-200 m od karetki lub straży pożarnej jadącej na sygnale" - są miejscowości, gdzie sygnał stacji UKF jest tak silny, że zagłuszanie będzie skuteczne na maks. 50 metrów, a są i takie, gdzie jest tak słaby, że pojazd uprzywilejowany uniemożliwi odbiór stacji na kilka kilometrów, być może na całą miejscowość. Pomysłodawcy tego systemu nie mają zielonego pojęcia jak rozchodzą się fale radiowe UKF i jak zbudowane są sieci nadawcze radiofonii. Zresztą mundurowi to w ogóle tępe łby (zwłaszcza wojsko).
8 1
odpowiedź