SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Robert Lewandowski zagra w FC Barcelonie z „9" na plecach. "Przebije marketingowy szklany sufit"

Transfer Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium do FC Barcelony stał się faktem. Piłkarz prawdopodobnie już w najbliższą niedzielę zagra w barwach Barcy z „9" na plecach. Zaważyły biznesy piłkarza. Według ekspertów od marketingu sportowego to wielki krok naprzód w karierze piłkarza nie tyle w kontekście sportowym, co marketingowym. - Dla Lewandowskiego otwiera się zupełnie nowa przestrzeń marketingowa i wizerunkowa. Będzie to dla niego "nowe życie". Może nawet bardziej marketingowe niż piłkarskie - uważa Grzegorz Kita, prezes Sport Management Polska.

Robert Lewandowski w bluzie FC Barcelony, fot. twitter.com/FCBarcelonaArticle

W weekend przedstawiciele FC Barcelona potwierdzili, że Robert Lewandowski przechodzi z Bayernu Monachium do ich klubu.
Polak już w niedzielę dotarł na amerykańskie zgrupowanie piłkarzy Barcy.

Robert Lewandowski będzie grał w FC Barcelonie ze swoim dotychczasowym numerem 9. W najbliższych dniach odbędzie się też oficjalna prezentacja piłkarza w barwach Barcy. Prawdopodobnie Polak zadebiutuje w nowym klubie w najbliższą niedzielę w sparingu z Realem Madryt.

Teraz wartość marketingowa Lewandowskiego eksploduje

W ocenie Grzegorza Kity, prezesa Sport Management Polska transfer Lewandowskiego do Barcelony to nie tylko hit marketingowy i sportowy oraz rewitalizacja jego marki, ale nawet coś na kształt swoistego „nowego życia”. Według eksperta ten transfer radykalnie podnosi jego wartość i potencjał marketingowy i wizerunkowy. - Barcelona to absolutny TOP, klub z bardzo wąskiego grona klubów naprawdę globalnych, mający oddanych kibiców na całym świecie - uzasadnia Grzegorz Kita.

Nasz rozmówca uważa, że pomimo, że Bayern to poważna marka to jednak Lewandowski dotarł w nim do swoistej ściany albo pewnego rodzaju szklanego sufitu.

 

- Wszyscy przyzwyczaili się do tego, że Lewandowski gra w tym Bayernie, strzela gole, klub lideruje w tabeli i tak dalej. Swoisty constans. Barcelona to natomiast nie tylko level wyżej, ale i ogromna szansa na nową opowieść. Nowa przygoda, nowe możliwości, nowe rozdanie, nowe rynki. Zawsze mówiło się, że Bundesliga ogranicza możliwości Lewandowskiego. Zarówno w zakresie popularności sportowej, jak i marketingowej. Teraz jego ekspozycja na zakochane w futbolu rynki hiszpańskojęzyczne, ale i pasjonujące się Barceloną rynki azjatyckie może właściwie eksplodować, jeśli poprą ją osiągnięcia sportowe - zaznacza Grzegorz Kita.

Lewandowski szansą na odbudowę FC Barcelony

Według prezesa Sport Management Polska Barcelona to klub, który w pozytywnym tego słowa znaczeniu dosłownie przytłacza świat futbolu.

- Można zaryzykować twierdzenie, że pomimo tego, że Robert Lewandowski to wybitny profesjonalista z globalnie rozpoznawalną marką i długim pasmem osiągnięć sportowych, to jednak Lewandowski w Bayernie a Lewandowski w Barcelonie to dwaj różni Lewandowscy. Patrząc na euforię jaka zapanowała w klubie po sprowadzeniu Polaka, spodziewam się nawet, że Barcelona może nawet ruszyć z całym przemysłem marketingowo-wizerunkowym, którego epicentrum będzie właśnie nasz rodak. Mam odczucie, że Polak traktowany jest w Barcelonie naprawdę jako główna nadzieja na odbudowę Barcy. A to też widzą media, kibice i świat biznesu. Świat marketingu kupuje przyszłość i uwielbia nowe story. Widać zresztą jaki szał zapanował wokół tego transferu - zauważa ekspert. Dodaje, że transfer do Barcelony jest dopełnieniem kariery piłkarza, będącego już okrętem flagowym polskiego sportu i marką premium. To - zdaniem Grzegorza Kity - również zmiana statusu na ultra globalny i ultra premium.

- Dla Lewandowskiego otwiera się zupełnie nowa przestrzeń marketingowa i wizerunkowa. Będzie to dla niego "nowe życie". I to na dodatek może nawet bardziej marketingowe niż piłkarskie. W sensie sportowym nie ma bowiem gwarancji, że wszystko wyjdzie jak trzeba, że idealnie wkomponuje się w zespół. Natomiast marketingowo i medialnie, w pierwszej fazie na pewno będzie wielkim hitem dla Barcelony - podkreśla Grzegorz Kita.

Barcelona to marka znacznie większa niż Bayern

Podobnymi spostrzeżeniami dzieli się z Wirtualnemedia.pl Marcin Bratkowski, account manager z Arskom Sport Brokers, który uważa, że zmiana klubu może być Lewandowskiego istotniejszym krokiem naprzód pod kątem marketingowym, niż sportowym.

- Liga hiszpańska i sam język hiszpański są popularne na całym świecie, a na kluczowych rynkach wschodnich oraz amerykańskim Barcelona to znacznie, znacznie większa marka niż Bayern Monachium. Już po przyrostach w social mediach Lewandowskiego widać, że przechodzi do klubu absolutnie topowego jeśli chodzi o zainteresowanie kibiców. Bayern takim poza Niemcami nie był i nie będzie. Bundesliga pod względem zainteresowania poza swoim krajem jest zdecydowanie za Premier League czy La Liga. Wartość marketingowa Roberta zdecydowanie poszła do góry. Po podpisaniu umowy z Blaugraną może zaczynać rozmowy z dużymi partnerami od innych stawek - twierdzi Marcin Bratkowski.

Zwraca uwagę, że Lewandowski jest owszem marką premium, ale niekoniecznie marką w pełni globalną. Według eksperta transfer do Barcelony pozwoli piłkarzowi przebić marketingowy "szklany sufit", który wynikał z dwóch aspektów: gry w Bundeslidze, mało śledzonej poza Niemcami, oraz z pewnego braku wyrazistości.

- Ten pierwszy powód był istotniejszy i po transferze do Barcy lekka komunikacyjna nijakość Roberta nie będzie już problemem, bo będzie kluczowym piłkarzem w procesie odbudowy wielkiej piłkarskiej marki, kochanej przez kibiców z całego świata - uważa ekspert Arskom Sport Brokers.

Lewandowski w reklamach w Polsce i za granicą

Z Bayernem Monachium Robert Lewandowski był związany od polowy 2014 roku, wcześniej przez cztery lata grał w Borussii Dortmund.

W tym okresie bardzo głośno, nie tylko w piłkarskim świecie, było o nim za sprawą przynajmniej kilku wyczynów: wiosną 2013 roku strzelił cztery gole Realowi Madryt w półfinale Ligi Mistrzów, we wrześniu 2015 roku w ciągu 9 minut zdobył pięć bramek w ligowym meczu Bayernu, w sierpniu 2020 roku razem z Bayernem zwyciężył w Lidze Mistrzów, a w sezonie 2020/21 strzelił w lidze niemieckiej 41 goli, bijąc rekord wszech czasów.

 

Robert Lewandowski od jesieni 2015 roku był międzynarodowym ambasadorem reklamowym chińskiej marki Huawei, zakończył z nią współpracę krótko po rozpoczęciu rosyjskiej agresji militarnej na Ukrainę. W wielu krajach reklamował też należące do Procter & Gamble marki Gilette (współpracę zakończono w 2018 roku, a wznowiono w połowie 2020 roku) oraz head&shoulders.

W Polsce Lewandowski promował wiele innych produktów i usług, m.in. Oshee, T-Mobile, 4F (współpraca ruszyła z początkiem ub.r.), Coca-Colę oraz był głównym bohaterem reklam sponsorów naszej reprezentacji, na czele z Grupą Lotos. Razem ze wspólnikami uruchomił agencje marketingowe RL Media i Stor9_, jest twarzą serialu i czasopisma dla dzieci "Kosmiczny wykop".

Dołącz do dyskusji: Robert Lewandowski zagra w FC Barcelonie z „9" na plecach. "Przebije marketingowy szklany sufit"

9 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Groszek
Przestańcie tak jest słaby i tylko się gapi na boisku jest słaby i stary dzia..dek
odpowiedź
User
Ciasny Wiesiek
Ciekawe czy bedzie mial czas na gre w pilke,bo czesciej pokazuje sie w reklamach roznych produktow oraz uslug.
odpowiedź
User
Tomek
Brawo! Pierwszy Polak w moim ulubionym klubie! Jestem dumny.
odpowiedź