SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Nielsen pokazał różnice swojego panelu od RPD wykorzystywanego przez Netię

Nielsen Audience Measurement uważa, że panel badawczy firmy w przeciwieństwie do "return path data" wykorzystywanego przez Netię jest reprezentatywny dla całej populacji, posiada dobrze opisaną demografię gospodarstw i osób, mierzy zachowania osób, wszystkich możliwych źródeł sygnału oraz wszystkie odbiorniki telewizyjne w gospodarstwie domowym. Aktualnie firma pracuje nad zwiększeniem panelu do 5 tys. gospodarstw domowych.
 

fot. shuttlerstock Article

Firma Nielsen Audience Measurement zaprezentowała w tym tygodniu różnice pomiędzy swoim panelem telemetrycznym, a Return Path Data (skrót RPD), który jest wykorzystywany przez Netię. Operator ten analizuje testowo dane o oglądalności telewizji wśród 180 tys. gospodarstw domowych korzystających z jego usługi telewizyjnej. Alternatywny pomiar prowadzony przez tę firmę wzbudza wiele kontrowersji - jego wyniki uznawane są tylko przez TVP.

Zdaniem Nielsena, posiadany przez tę firmę panel jest reprezentatywny dla całej populacji, czyli obrazuje on strukturę demograficzną społeczeństwa w podziale na takie zmienne jak np. wiek, płeć, poziom wykształcenia, czy miejsce zamieszkania. Z kolei pomiar Return Path Data jest reprezentatywny tylko dla klientów Netii, gdyż RPD umożliwia zbieranie danych z gospodarstw domowych posiadających telewizję cyfrową (poprzez wykorzystanie informacji przesyłanych bezpośrednio z dekodera sygnału telewizji cyfrowej).

Jak informuje instytut, panel NAM w przeciwieństwie do modelu wykorzystywanego przez kablowego operatora ma dobrze opisaną demografię gospodarstw i osób.

Nielsen Audience Measurement podkreśla, że w swoim badaniu widowni mierzy zachowania osób, natomiast w Netii jest wykonywany tylko pomiar aktywności dekodera. - My mierzymy to, w jaki sposób widownia ogląda telewizję, a w przypadku RPD mamy tylko informację na jakim kanale został włączony dekoder - mówił podczas spotkania prasowego Dariusz Gumbrycht, reach service delivery leader w Nielsen Audience Measurement.

Kolejna wskazywana przez instytut różnica jest taka, że telemetria Nielsena mierzy wszystkie możliwe źródła sygnału, a w przypadku RPD pomiarem objęte jest tylko jedno źródło (tym samym pomijane jest każde inne źródło będące dostępne w tym gospodarstwie).

Analogicznie NAM wykonuje pomiary różnych dostawców sygnału telewizyjnego, podczas gdy Netia jest w stanie mierzyć tylko swój sygnał. - Jest to bardzo istotne, gdyż mamy różnych dostawców sygnału telewizyjnego, którzy posiadają w swoich ofertach różne pakiety kanałów. To powoduje, że ten rynek jest tak skomplikowany i bogaty - komentował Gumbrycht. - Jeśli analizujemy jednego operatora z jednym systemem dotyczącym abonamentu (jednakowa lista kanałów) to zawsze będziemy rejestrowali tylko malutki fragment tego skomplikowanego rynku - wyjaśniał.

Według NAM ostatnia różnica pomiędzy analizowanymi panelami jest taka, że w przypadku monitoringu NAM wykonywany pomiar dotyczy wszystkich odbiorników telewizyjnych w gospodarstwie domowym. Z kolei Return Path Data mierzy tylko jeden telewizor - ten do którego jest podłączony dekoder.

We wtorek Nielsen również zaprezentował informacje na temat geograficznej struktury rozmieszczenia panelu telemetrycznego, który prowadzi w naszym kraju od 1996 roku. Z tych danych wynika, że na koniec stycznia 2018 roku zainstalowane gospodarstwa domowe znajdowały się w 91 proc. powiatów oraz w co trzeciej gminie w Polsce.

Jak już informowaliśmy w grudniu ub.r., aktualnie firma pracuje nad zwiększeniem panelu do 5 tys. gospodarstw domowych od 2019 roku. Oprócz powiększenia tradycyjnego modelu telemetrycznego, Nielsen Audience Measurement planuje również jednocześnie wprowadzić dodatkowe badanie, w którym firma będzie mierzyć oglądalność wideo w sieci.

Temat ten został ponownie poruszony podczas wtorkowego spotkania prasowego Nielsena z dziennikarzami. Firma nadal prowadzi rozmowy z nadawcami na ten temat. - Nie musimy mieć zgód wszystkich nadawców, ale potrzebujemy poparcia przynajmniej od znacznej części z nich. Jesteśmy dobrej myśli w tej kwestii - powiedział Gumbrycht.

NAM chciałby pierwsze dane zacząć udostępniać w marcu przyszłego roku. - Potrzebujemy kilkunastu miesięcy na instalację a następnie rekrutację panelu, aby następnie zacząć produkować pierwsze dane - mówił reach service delivery leader z NAM.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Nielsen pokazał różnice swojego panelu od RPD wykorzystywanego przez Netię

23 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
burek
te wszystkie badania oglądalności to jedna wielka szarlataneria nie wierzę w ich wiarygodność ,
32 22
odpowiedź
User
Gie
Całe to zamieszanie z badaniami jest przez Kurskiego który ma blade pojęcie o telewizji. Normalny prezes widząc spadki oglądalności zmieniałby ofertę swojej stacji. Kurski szuka spisków i zmienia sposób badania oglądalności. Ciekawe czy jak w Netii też mu zacznie spadać to poszuka jeszcze jakiegoś innego pomiaru? :)
59 24
odpowiedź
User
rozbawiony socjalistami z piSSu
Reprezentatywne są tylko te badania, które potwierdzają sukces pisowskich mediów. Jak nie wierzycie, to spytajcie kÓrskiego.
48 30
odpowiedź
User
Tele morele
Nielsen ma wąska grupę badawcza. Wyobrażacie sobie, ze 2000 osób decyduje o rządzie w Polsce, bo sa reprezentacja całego narodu? Nielsen dobrze robi, ze rozszerza panel.
29 41
odpowiedź
User
Jasnowidz.
Ślepy albo zacietrzewiony nie widzi, że TVN z Nielsen jest w zmowie. Gangsterka w biały dzień. Najgorsze, że niewiele można im zrobić. Za chwilę okaże się, że mecze Mistrzostw Świata w piłce nożnej będą miały mniejszą widownię niż jakieś badziwie z TVN. Nielsen da radę.
35 53
odpowiedź
User
Gość
Nielsen udowadnia że jego badania są bardziej analityczne, ale nie tłumaczy dlaczego syntetycznie wyniki tak się różnią od Netii.
20 23
odpowiedź
User
seba
ta oglądalność to zawsze była dla mnie abstrakcja "jak oni to mierzą" jednakże powinno być kilka firm, które się tym zajmują
17 13
odpowiedź
User
mix
Skoro sa tacy dobrzy do dlaczego zwiekszaja panel z 2 az do 5 tysiecy.. cos musi byc nie tak. za kÓrskim ale moze miec sporo racji..
22 32
odpowiedź
User
Polak
Każdy kto liznął nauk ścisłych i miał na studiach trochę statystyki i rachunku błędu wie, że w 40 mln kraju mając 2000 punktów pomiaru nie można podawać oglądalności z dokładnością do 0,01% i pojedynczego obywatela (tak jest w tabelach zawsze). Kto nie miał rachunku błędu, niech sobie przypomni - sondaże mają ok. 1000 badanych i dokładność wynosi ok. 3%, czyli jest 300 razy gorsza.
28 42
odpowiedź
User
hahha
Każdy kto liznął nauk ścisłych i miał na studiach trochę statystyki i rachunku błędu wie, że w 40 mln kraju mając 2000 punktów pomiaru nie można podawać oglądalności z dokładnością do 0,01% i pojedynczego obywatela (tak jest w tabelach zawsze). Kto nie miał rachunku błędu, niech sobie przypomni - sondaże mają ok. 1000 badanych i dokładność wynosi ok. 3%, czyli jest 300 razy gorsza.
O, widzę, że kogoś chyba zabolało i bawił się łapkami. Profesjonalne to, nie ma co. A ma racje, gdzie jest metodologia opracowania błędu pomiaru?
15 10
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing