SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Policja użyła gazu wobec protestujących przed siedzibą TVP, ucierpieli także reporterzy

W środę wieczorem policja wobec protestujących przed siedzibą redakcji informacyjnych Telewizji Polskiej na placu Powstańców Warszawy w stolicy użyła gazu pieprzowego, po tym, jak grupa demonstrantów usiłowała przerwać kordon funkcjonariuszy. Ucierpieli też operator Onetu oraz fotoreporter „Gazety Polskiej Codziennie”.

Konrad Falęcki poszkodowany po użyciu gazu przez policję, fot. Piotr Drabik Article

Środowy protest przeciwko zaostrzaniu prawa aborcyjnego trwa w Warszawie od godz. 18. Po godz. 20 protestujący zgromadzili się pod siedzibą TVP. Dostęp do gmachu zablokowała policja.

Demonstrantów na placu Powstańców Warszawy otoczył kordon policjantów, a za nim ustawieni są funkcjonariusze w białych kaskach. Jak przekazał będący na miejscu reporter PAP, funkcjonariusze użyli wobec protestujących gazu pieprzowego po próbie przerwania kordonu. Trafiona została m.in. aktywistka Strajku Kobiet Marta Lempart, której pomocy udzielali następnie ratownicy medyczni.

Wcześniej pod TVP zgromadzonych było kilka tysięcy osób, później tłum się rozproszył. Policja blokuje dostęp do placu ze wszystkich stron. Protestujący wznoszone są okrzyki "Puśćcie nas do domu". Do otoczonych protestujących kierowany jest przez megafony komunikat z informacją o tym, że zostaną wylegitymowani, a następni zwolnieni.

Podczas demonstracji na cokole mieszczącego się na placu pomnika Napoleona ktoś umieści napis "pro abo".

Ucierpieli także dziennikarze

Gazem przez policjantów spryskani zostali również też reporterzy relacjonujący manifestację. - Wśród poszkodowanych są również dziennikarze. Na zdjęciu Konrad Falęcki, fotoreporter @GPCodziennie - napisał na Twitterze Piotr Drabik z Radia ZET.

Ponadto gazem trafiono operatora kamery Onetu, który stał tuż przy kordonie policji (widać to w transmisji pokazanej na portalu), oraz aktywistę KOD-u i dziennikarza obywatelskiego Władysława Ciejkę. - Gazem prosto w kamerę? Specjalnie  podniosłem mikrofon żeby dać znać, że jesteśmy w grupie dziennikarzy a nie osób próbujących złamać kordon - zrelacjonował reporter Onetu Bartłomiej Bublewicz.

- „Gdzie jest policja?!” - krzyczą protestujący. A to policja okłada Was pałkami teleskopowymi. Zupełnie niepotrzebna interwencja policyjnych prowokatorów i tajniaków. Tu znów dostaliśmy gazem - opisał Bublewicz, dodając nagranie innego zajścia w czasie protestu.

- Dziennikarz Onetu został dziś oślepiony gazem przez policjanta, który celował prosto w jego kamerę wideo. Inny członek ekipy Onetu ma wybity bark. Dziś na ulicach Warszawy rozegrały się sceny niczym nie różniące się od ostatnich wydarzeń na Białorusi - skomentował redaktor naczelny Onetu Bartosz Węglarczyk.

11 listopada podczas starć chuliganów z policją w czasie Marszu Niepodległości fotoreporter „Tygodnika Solidarność” Tomasz Gutry został postrzelony przez policjanta w twarz z broni gładkolufowej, a niektórzy byli pałowani przez funkcjonariuszy.

Komendant stołeczny policji zapowiedział wyjaśnienia w sprawie postrzelenia Gutrego. Zachowanie policjantów wobec dziennikarzy skrytykowało kilka organizacji, m.in. Centrum Monitoringu Wolności Prasy przy SDP oraz Towarzystwo Dziennikarskie.

Tomasz Gutry wskutek postrzelenia doznał złamania kości twarzoczaszki, w szpitalu założono mu płytkę tytanową. Zamierza starać się o odszkodowanie. - Będziemy żądali takiej sumy, żeby policja oduczyła się takich działań - zapowiedział.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Policja użyła gazu wobec protestujących przed siedzibą TVP, ucierpieli także reporterzy

21 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
seba
Białoruś normalnie
Patrząc na te wszystkie wojny, to polski naród jest chyba naprawdę co X lat pierdolnięty .
Dziwią się poźniej , że tyle polaków na emigracji mieszka, dla świętego spokoju psychicznego czaami na obczyźnie lepiej żyć
54 22
odpowiedź
User
Muko
Bo wariatów nie sięją. A w domu to marudzą ze muszą z dziećmi lekcje odrabiać i takie zmęczone po całym dniu w pracy
24 53
odpowiedź
User
TKS
Wreszcie za agresywne wulgarne towarzystwo, które wspomaga szatan odczuło, że po 11 listopada opieka policji nad nimi się skończyła. Policja mus musi odbudować zaufanie, które nadwyrężyło jednostronne traktowanie protestujących - niemal opieka nad tzw "strajkiem kobiet" i pałowanie uczestników Marszu Niepodległości.
29 78
odpowiedź