SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Szef KRRiT: mam serce po prawej stronie

Mam serce po prawej stronie, ale to nie jest deklaracja polityczna, tylko światopoglądowa. Zawsze mnie bolało, że poglądy, którym hołduję, nie miały odzwierciedlenia w mediach. Dzisiaj sytuacja jest inna, ale wystarczy zmiana polityczna i sytuacja zmieni się radykalnie – ocenia szef KRRiT Witold Kołodziejski.

Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji; fot: Tomasz KiełczewskiArticle

W rozmowie opublikowanej na łamach "Dziennika Gazety Prawnej" szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji mówi m.in., że Krajowy Instytut Mediów powstał, by zrealizować projekt jednoźródłowych badań konsumpcji mediów w Polsce.

"Staram się realizować projekt w całkowitym oderwaniu od polityki. Nawet niezależnie od wszystkich innych działań KRRiT. Jest to projekt prorynkowy, a nie polityczny, ma zagwarantować nowoczesny system rozliczeń na rynku mediów, które w dużej mierze utrzymują się z reklamy. To tworzenie nowej waluty rozliczeniowej" - powiedział Witold Kołodziejski.

KIM – jak stwierdził - ma być mediowym GUS-em rynku reklamy, gwarantującym jakość rozliczeń. "W badaniu jednoźródłowym będziemy w stanie określić konsumpcję mediów w radiu i telewizji, linearnej i nielinearnej, na platformach VOD, VSP i OTT oraz na portalach społecznościowych, w telewizji naziemnej i hybrydowej, będziemy w stanie mierzyć ekspozycję nośników outdoorowych, krzyżować z badaniami konsumenckimi” – wyliczył.

"Te badania mają być walutą rozliczeniową rynku wartego ok. 10 mld zł rocznie. Dlatego trzeba dbać o to, żeby jego waluta miała gwarancję jakości. Nasze badanie to także wsparcie dla małych i średnich nadawców, bo pozwoli wyłapać długi ogon, czyli niszowe programy kablowe czy lokalne stacje radiowe. Pomijane w aktualnych badaniach nie mają szans na udziały w reklamowym torcie" – dodał.

Kołodziejski mówił też w rozmowie na łamach "DGP" m.in. o propozycji zmiany ustawy o radiofonii i telewizji. "I w tej propozycji, oprócz wielu innych rozwiązań ułatwiających działalność na rynku mediów elektronicznych, m.in. porządkujących relacje między operatorami platform a nadawcami, wprowadziliśmy także propozycję odejścia od systemu koncesyjnego w przypadku programów satelitarnych i kablowych" – powiedział.

"Wystarczy zgłoszenie, formularz na jednej stronie A4 i to wszystko. Nazywamy tę nowelizację czyszczącą" – stwierdził. "Obowiązująca ustawa powstała w innej rzeczywistości technologicznej i prawnej. Trzeba ją zaktualizować" – dodał.

Pytany czy przedłuży koncesję TVN, Kołodziejski odparł, że jeśli chodzi o obecne postępowanie przed Krajową Radą, to trwa standardowa procedura. "Nie wypowiadamy się w jej trakcie" - powiedział. "Mamy kwiecień, a TVN ma koncesję do września. Uzupełniamy dokumentację, prowadzimy wymianę korespondencji" – dodał.

Na uwagę dziennikarki, że szef KRRiT ma serce po prawej stronie, jest związany z PiS i za wszelką cenę broni tego, co ugrupowanie robi z telewizją publiczną, Kołodziejski odparł: "słusznie pani zauważyła, że mam serce po prawej stronie, ale to nie jest deklaracja polityczna, tylko światopoglądowa”.

"Zawsze mnie bolało to, że poglądy, którym hołduję, nie miały swojego odzwierciedlenia w mediach. Dzisiaj sytuacja jest inna, ale wystarczy zmiana polityczna i sytuacja zmieni się radykalnie. I dla wszystkich, którzy serce mają po prawej stronie, a jest to połowa społeczeństwa, znowu zostają dwa niszowe programy TV i trochę wolności w internecie" – dodał.

Cała rozmowa w najnowszym "DGP".

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Szef KRRiT: mam serce po prawej stronie

18 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Janko
Szkoda, że szef KRRiT nie zająknął się na temat jakości ulubionych przez siebie mediów. Dlaczego są tak fatalnie i mało profesjonalnie robione, dlaczego w nich tyle złości i jadu, agresji i bezrefleksyjnego poparcia dla kumoterstwa aktualnej ekipy. Maja poparcie, kasę, niczym nieutrudniony dostęp do odbiorcy a jednak skupiają się na leczeniu własnych kompleksów i walce z sobą niż na czytelniku i widzu.
odpowiedź
User
Koziołek z KRRIT
Natychmiast do kardiologa! To anomalia.
odpowiedź
User
Gupol
Nie pier..l o sercu. Trzeba nie mieć serca, żeby nie interweniować w sprawie Polskiego Radia, doszczętnego zniszczenia Trójki.
odpowiedź