SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Związkowcy z Polska Press o przejęciu przez Orlen: to nie koniec lokalnych mediów

Działający przy Polska Press związkowcy w oświadczeniu przyznają, że zmiana właściciela budzi niepokój pracowników, ale mają nadzieję, że Orlen zadba o ich interesy i wolność słowa. Krytycznie oceniają to, co z mediami zrobił niemiecki właściciel firmy -  Verlagsgruppe Passau. Z kolei Stowarzyszenie Gazet lokalnych apeluje: - Władza niech trzyma się z dala od mediów.

Article

Komisja Międzyzakładowa Związków Zawodowych przy Polska Press w oświadczeniu wydanym w środę stanowczo protestuje, by przy okazji sprzedaży gazet, tygodników i portali Orlenowi mówić o „końcu mediów lokalnych w Polsce”. - Komisja Międzyzwiązkowa wyraża podzielany także przez wielu pracowników niepokój, związany ze zmianą właściciela Polska Press - podkreślono w oświadczeniu.

„Szum medialny nie służy nikomu”

Przedstawiciele pracowników nad swoim oświadczeniem pracowali do środowego popołudnia. Czytamy w nim m.in., że po ogłoszeniu transakcji, „w naturalny sposób” pojawiają się teraz wątpliwości, czy zakup największego wydawcy gazet lokalnych jest decyzją motywowaną biznesowo czy politycznie. A także czy transakcja nie pociągnie za sobą nacisków politycznych wobec pracowników. - Nadmierny szum medialny dotyczący tej transakcji nikomu jednak nie służy - czytamy.

Członkowie międzyzakładowej komisji związkowej podkreślili, że liczą, iż nowy właściciel zadba o pracowników w zakresie warunków pracy i płacy oraz stabilności zatrudnienia. - Komisja liczy także, że dbałość o wolność słowa, przestrzeganie prawa prasowego i etyki dziennikarskiej będą stosowane w zarządzaniu wydawnictwem i wraz z poszanowaniem wieloletniej historii poszczególnych tytułów będą stanowiły trwały element budowania prestiżu przejętych gazet, czasopism i portali.

Krytyce poddano za to lata, w których lokalne i regionalne media wydawane były przez grupę Polska Press. - Przyjęta strategia rozwoju wydawnictw skutkowała stopniową i trwałą utratą coraz większej części lokalnego charakteru tego segmentu prasy. Do 2008 roku, struktura wydawnictwa Polska Press zostawiała sporą niezależność oddziałom w miastach wojewódzkich. Od tamtego momentu ich działalność została ściśle powiązana ze strategią centrali w Warszawie. Spowodowało to duże zmiany w lokalnych gazetach. To wówczas rozpoczął się proces systematycznego zmniejszania treści lokalnych na rzecz publikacji centralnych. Wielu czytelników od tamtego czasu odsunęło się od lokalnych tytułów z bogatą tradycją czytelniczą - czytamy w stanowisku.

Autorzy stanowiska podkreślają też, że z czasem w strategii zarządzania pojawił się mocny trend wyścigu o liczbę odsłon, stanowiący kolejny element ograniczający ilość klasycznych lokalnych materiałów dziennikarskich. - Komisja Międzyzwiązkowa w rozmowach z zarządem spółki wielokrotnie wyrażała wątpliwości, co do słuszności tej strategii rozwoju. Dzisiaj można już chyba uznać, że ten projekt okazały się zły, lokalne tytuły straciły bowiem dużą część swoich wiernych czytelników - dodano.

SGL: władza z dala od mediów

Swoją opinię o przejęciu Polska Press przez Orlen wyrazili też członkowie Stowarzyszenia Gazet Lokalnych. W oświadczeniu czytamy, że informacja o transakcji została przejęta z wielkim niepokojem. - Rolą dziennikarzy jest m.in. kontrola rządzących, dlatego tak ważne jest, aby władza trzymała się z daleka od mediów. Niezależne dziennikarstwo to fundament demokracji - napisano.

Lokalni wydawcy zaprotestowali też przeciwko angażowaniu publicznych pieniędzy w tworzenie lub kupowanie mediów. - Wiemy doskonale, jak wygląda prasa, którą tworzy władza samorządowa. Gazety wójtów i burmistrzów przygotowywane często przez podległych im urzędników to strony pełne peanów wobec przełożonych. Brak krytyki, sukces goni sukces.

Stowarzyszenia Gazet Lokalnych stwierdziło, że jako konkurenci Polska Press na lokalnym rynku mediów martwi się o przyszłość tych gazet i ich pracowników. - Czy będą mogli wypełniać swoją dziennikarską misję? Demaskować patologie władzy? Wypełniać te zadania, które sprawiają, że niezależne dziennikarstwo to jeden z najpiękniejszych zawodów świata, ciągle obdarzony społecznym zaufaniem. Nie zepsujmy tego - zaapelowała organizacja.

W poniedziałek PKN Orlen poinformował, że kupuje wydawnictwo prasowo-internetowe Polska Press od niemieckiej Verlagsgruppe Passau za kwotę blisko 120 mln zł. - Dostęp do 17,4 milionów użytkowników portali zarządzanych przez Polska Press skutecznie wzmocni sprzedaż całej Grupy Orlen, zoptymalizuje koszty marketingowe i umożliwi dalszą rozbudowę narzędzi big data – komentował Daniel Obajtek, prezes Orlenu. Verlagsgruppe Passau zaznacza, że decyduje się na sprzedaż ze względów strategicznych.

Paweł Nowacki, ekspert rynku mediów, o przejęciu Polska Press przez paliwowego giganta mówił nam, ze to oznacza bardzo dużą zmianę, także jeśli chodzi o skuteczność narracji prorządowej, która będzie docierać do lokalnych odbiorców.

– Doceniałbym przede wszystkim nie przejęcie tytułów printowych, ale zasięgu internetowego Polska Press. Tak naprawdę Orlen zyskuje dostęp do ponad 2/3 polskiego internetu, do 17,5 mln internautów. To jest bardzo duża siłą i wszystko zależy od tego, jak zostanie wykorzystana. Czy to się zepnie biznesowo? Wszystko zależy, jacy menadżerowie przyjdą. Nie wykluczam, że może to być biznesowy sukces, nikt nie zakłada z góry, że będą to utopione pieniądze.

Polska Press Grupa ma 140 tytułów i 500 serwisów internetowych

W portfolio prasowym Polska Press Grupy jest ponad 20 dzienników regionalnych („Dziennik Bałtycki”, „Dziennik Łódzki”, „Dziennik Zachodni”, „Gazeta Krakowska”, Głos Wielkopolski”, „Kurier Lubelski”, „Polska Metropolia Warszawska”, „Express Ilustrowany”, „Gazeta Krakowska”, „Dziennik Polski”, „Gazeta Lubuska”, „Gazeta Pomorska”, „Kurier Poranny”, „Gazeta Współczesna”, „Nowa Trybuna Opolska”, „Echo Dnia”, „Gazeta Codzienna Nowiny”, „Głos Dziennik Pomorza”, „Express Bydgoski” i „Nowości Toruńskie”), a także prawie 120 tygodników lokalnych (m.in. „Nasza Historia”, „Moto Salon”, „Moto Salon Classic”, „Strefa Biznesu”, „Strefa Agro”) oraz bezpłatna gazeta „Naszemiasto.pl”.

Firma wydaje też ok. 500 serwisów internetowych, głównie Naszemiasto.pl i portale poszczególnych tytułów prasowych. Na początku br. sprzedała serwis ogłoszeniowy Gratka.pl do Ringier Axel Springer Media (wydającego w Polsce m.in. Onet, „Fakt”, „Newsweek” i „Forbesa”).

Jak analizowaliśmy szczegółowo w lipcu, grupa kapitałowa Polska Press w ub.r. zanotowała spadek przychodów sprzedażowych o 6,5 proc. do 398,44 mln zł oraz zysku netto z 9,64 do 8,59 mln zł. Wpływy ze sprzedaży gazet zmalały o 8,9 proc., z reklam - o 4,9 proc., a liczba pracowników - o 107 do 2 126.

Dla Orlenu kupno Polska Press to kolejna inwestycja w sektor prasowy. Pod koniec listopada zgodnie z planem ogłoszonym w połowie br. koncern objął 65 proc. akcji Ruchu, przez ostatnie ponad dwa lata prowadzącego restrukturyzację. Wcześniej kupił od niego i oddał do sprzedaży komisowej zapasy produktów tytoniowych, a ostatnio pożyczył pieniądze na spłatę wierzycieli w ramach dwóch przyspieszonych postępowań układowych. Resztę akcji Ruchu mają inne państwowe spółki: 29 proc. należy do PZU i PZU Życie, a 6 proc. do Alior Banku, wieloletniego kredytodawcy i jednego z największych wierzycieli Ruchu.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Związkowcy z Polska Press o przejęciu przez Orlen: to nie koniec lokalnych mediów

31 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Majka
"Władza z dala od mediów"
Tymczasem artykuł w GW "Niemcy kolejny raz sprzedają autokratom wolne media. To skaza na wizerunku Angeli Merkel"
Komedia
odpowiedź
User
Cezary
Orlen doinwestuje media, gdyż to zwiękrzy wolność słowa i pozwoli na promowanie bęzyny. Cieszę się, że firma zaplanowała to biznesowo, bo Warszawka tylko ograniczała wydatki.
odpowiedź
User
poPO
Lokalne media z potężnym zapleczem są nie na rękę dla lokalnych samorządowców. Uniezależnienie od reklam miejscowych urzędów i instytucji pozwoli dziennikarzom na pełną swobodę w tropieniu lokalnych sitw i układów.
odpowiedź