Nie będzie szybkich blokad treści w polskim internecie. Wskazano 27 czynów zabronionych

Sejm poparł w czwartek większość senackich poprawek do nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Nowela przewiduje m.in., że prezes UKE i KRRiT będą mogli decydować o usunięciu nielegalnych treści internetowych dotyczących 27 czynów zabronionych.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Nie będzie szybkich blokad treści w polskim internecie. Wskazano 27 czynów zabronionych
Fot. kadr z youtube'a i unsplash

Nowelizacja ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną została uchwalona przez Sejm 21 listopada. Nowela przewiduje m.in., że prezes UKE i KRRiT będą mogli decydować o usunięciu nielegalnych treści internetowych dotyczących 27 czynów zabronionych. Daje też Urzędowi Komunikacji Elektronicznej możliwość odblokowania treści zablokowanych przez platformę internetową w niektórych przypadkach.

W czwartek Sejm przychylnie odniósł się do zdecydowanej większości z zaproponowanych przed tygodniem przez Senat 39 poprawek.

Blokady dopiero po decyzji sądu

Jedna z nich oznacza zniesienie klauzuli natychmiastowej wykonalności decyzji prezesa UKE i KRRiT o zablokowaniu treści. Strona, której dotyczy decyzja, będzie mogła wnieść sprawę do sądu i dopiero rozstrzygnięcie sądu nada decyzji rygor wykonalności.

Jak tłumaczył wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski podczas prac nad ustawą w Senacie, oznacza to, że na końcu każdego postępowania to zawsze sąd będzie decydował, czy dana treść w internecie jest nielegalna czy jest legalna. O to, by o zablokowaniu treści decydował niezależny sąd, a nie UKE czy KRRiT wnioskowali wcześniej posłowie PiS.

Według Fundacji Panoptykon, poprawka "znacząco ogranicza procedurę blokowania treści przez prezesa UKE i KRRiT", ale jest to równocześnie "kompromis i próba szukania odpowiedzi na obawy, jeśli chodzi o ryzyko nadmiernego ograniczenia wolności słowa".

Kolejna poprawka zakłada, że prezes UKE będzie mógł wydać decyzję o odblokowaniu treści wtedy, gdy doszło do błędu technicznego, np. w sytuacji, gdy algorytm nieprawidłowo zakwalifikuje daną treść jako nielegalną. Senat proponował, by sformułowanie zniesienie blokady wskutek "nieprawidłowego zastosowania warunków korzystania" z usług dostawcy hostingu zostało zmienione na zniesienie blokady w "następstwie błędu dostawcy usługi hostingu", do czego Sejm się przychylił.

Izba niższa przyjęła też poprawkę rozszerzającą katalog osób podlegających karom z powodu łamania przepisów – o członków personelu czy przedstawicieli firm, które dostarczają usługi hostingowe. Jak tłumaczył Standerski w Senacie, wypełnia ona lukę, którą mogłyby wykorzystać dostawcy usług pośrednich, by podczas kontroli przykładowo nie podawać informacji o kwestionowanej treści, powołując się na niewiedzę. W takiej sytuacji prezes UKE będzie mógł włączyć w postępowanie także inne osoby pracujące w firmie, które taką wiedzę mogą posiadać. Standerski podał, że poprawka wynika z roboczych uwag KE.

Inna poprawka przewiduje, że procedurze zablokowania treści będzie mogło podlegać nawoływanie do czynu zabronionego w internecie, ale przesłanka dot. pochwalania tego czynu, zostanie wykreślona. Jak wskazywało senackie biuro legislacyjne, w przypadku podejrzenia o pochwalanie nielegalnych treści, mogą wystąpić wątpliwości interpretacyjne, np. czy za pochwalanie można uznać kciuk w górę do danej treści albo obserwowanie profilu zamieszczającego kwestionowaną treść.

Sejm poparł też część ze zgłoszonych przez Senat poprawek językowych, uszczegóławiających i techniczno-legislacyjnych do ustawy.

Przepisy wprowadzają DSA

Nowelizacja ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw ma zapewnić skuteczne stosowanie w Polsce przepisów unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA), dotyczącego m.in. blokowania nielegalnych treści w internecie. Nowe przepisy zakładają, że nadzór nad stosowaniem przepisów DSA w Polsce sprawować będzie prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) – w większości przypadków, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) – w zakresie platform wideo, a także prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) – w zakresie platform handlowych oraz innych spraw dotyczących ochrony konsumentów.

W wersji przyjętej przez Sejm pod koniec listopada br. ustawa przewiduje, że urzędnicy będą mogli wydawać decyzje o blokowaniu treści dotyczących 27 czynów zabronionych, głównie Kodeksem karnym, zawierających m.in.: groźby karalne, namowę do popełnienia samobójstwa, pochwalanie zachowań o charakterze pedofilskim, propagowanie ideologii totalitarnych, a także nawoływanie do nienawiści i znieważanie na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych – w tym treści zawierające mowę nienawiści, rozpowszechniane w mediach społecznościowych. W ustawie wymieniono też treści naruszające prawa autorskie czy odnoszące się do nielegalnej sprzedaży towarów lub nielegalnego świadczenia usług.

Nowe przepisy (art. 1 pkt 6) uprawniają osoby fizyczne i m.in. prokuraturę, policję, Krajową Administrację Skarbową, straż graniczną (w sprawach dot. handlu ludźmi) do złożenia wniosku o wydanie nakazu zablokowania nielegalnej treści. Zgodnie z ustawą autor spornej treści będzie otrzymywał od usługodawcy internetowego zawiadomienie o rozpoczęciu procedury i będzie miał dwa dni na przedstawienie swojego stanowiska. Od decyzji UKE lub KRRiT autor treści będzie mógł wnieść sprzeciw do sądu powszechnego w ciągi 14 dni.

Ustawa wchodzi w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem art. 1 pkt 6, który wchodzi w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia.

Karol Nawrocki: ustawa jest "nadregulacją"

Prezydent Karol Nawrocki wskazał pod koniec listopada, że ustawa ws. blokowania nielegalnych treści w internecie jest "nadregulacją" unijnych przepisów i dąży do zabierania Polakom możliwości dzielenia się w sieci swoimi opiniami. Politycy opozycji regularnie podnoszą też argument, że ustawa ma rzekomo wprowadzić cenzurę.

Akt o usługach cyfrowych (DSA) jest pierwszą na świecie regulacją cyfrową (rozporządzeniem), która nakłada na firmy w całej UE odpowiedzialność za treści zamieszczane na ich platformach. W całości obowiązuje w krajach członkowskich od 17 lutego 2024 r. Artykuły 9. i 10. DSA wskazują, że państwowe organy sądowe i administracyjne mogą nakazywać dostawcom blokowanie treści w internecie.

Źródło: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Ruszył proces szefowej KRRiT w sprawie tzw. afery zegarkowej w MON

Ruszył proces szefowej KRRiT w sprawie tzw. afery zegarkowej w MON

Sąd egzekwuje zdjęcie komornika z Malinkiewicz. Zieliński obiecywał to w "Kanale Zero"

Sąd egzekwuje zdjęcie komornika z Malinkiewicz. Zieliński obiecywał to w "Kanale Zero"

To już oficjalne. Do Polski wraca magazyn "Harper’s Bazaar"

To już oficjalne. Do Polski wraca magazyn "Harper’s Bazaar"

Agnieszka Gajzler dołączyła do Ringier Axel Springer Polska. Pokieruje jednym z obszarów strategicznych firmy

Agnieszka Gajzler dołączyła do Ringier Axel Springer Polska. Pokieruje jednym z obszarów strategicznych firmy

Allegro kontra Erli. Pozew za pozew

Allegro kontra Erli. Pozew za pozew

Reżyser "Chcę więcej": Interesuje mnie kino, które wciąga, ale nie głaszcze widza po głowie

Reżyser "Chcę więcej": Interesuje mnie kino, które wciąga, ale nie głaszcze widza po głowie