Miguel Head poinformował o swoim odejściu z Mety na LinkedIn. Jak wyjaśnił, kończy etap kariery korporacyjnej i zamierza zająć się nauką.
Head wraca ze Stanów Zjednoczonych do Wielkiej Brytanii, gdzie rozpocznie studia magisterskie na King’s College London. W dalszej perspektywie planuje doktorat.Jego zainteresowania naukowe będą koncentrować się wokół religii i społeczeństwa, a dokładniej - chrześcijańskiego nacjonalizmu w Wielkiej Brytanii.
Doświadczony człowiek od komunikacji
Miguel Head nie był w Meta szeregowym pracownikiem. To doświadczony specjalista od komunikacji i spraw publicznych, który wcześniej pracował m.in. jako główny rzecznik prasowy brytyjskiego Ministerstwa Obrony.
W jego karierze znalazła się również praca w otoczeniu brytyjskiej rodziny królewskiej. Był sekretarzem ds. komunikacji ówczesnego księcia i księżnej Cambridge oraz księcia Harry’ego. Później pracował jako partner w firmie Milltown Partners.

Do Mety dołączył w 2022 roku. Początkowo pełnił funkcję dyrektora ds. governance, następnie odpowiadał za obszar Wearables (Tech & Society). Dwa lata później został dyrektorem ds. public affairs w Reality Labs, gdzie zajmował się m.in. kwestiami innowacji, konkurencji i regulacji.
"Dziwny sen o AI" Zuckerberga
W swoim pożegnalnym wpisie Miguel Head nie krytykował całej firmy. Wręcz przeciwnie — zaznaczył, że praca w Meta nie zawsze była łatwa i że firma nie jest miejscem, które można uznać za powszechnie lubiane. Jednocześnie podkreślił, że spotkał tam wiele wartościowych osób, którym chciał oddać szczególne uznanie.
Najostrzejsze słowa zachował jednak dla założyciela Meta. Miguel Head zdradził, że jednym z powodów, dla których chciał opuścić korporacyjny świat, była wizja sztucznej inteligencji przedstawiana przez Marka Zuckerberga.

Określił ją jako "strange AI dream" — "dziwny sen o AI". W jego interpretacji Zuckerberg zakłada, że ludzie będą w przyszłości mniej spełnieni w pracy, ale problem ten ma zostać zrekompensowany przez możliwość stania się "kreatywnymi artystami" korzystającymi z Meta AI.
Head napisał, że ta wizja niezamierzenie wzmocniła jego pragnienie odejścia z firmy i rozpoczęcia działalności, która pozwoli mu budować własną wiedzę oraz niezależność.
Nie był to więc zarzut dotyczący konkretnego produktu czy decyzji biznesowej. Krytyka dotyczyła raczej szerszej filozofii stojącej za rozwojem AI w Meta — i tego, jak sztuczna inteligencja może zmienić ludzką pracę oraz poczucie spełnienia.

Wypowiedź Heada szybko zwróciła uwagę ze względu na bezpośrednie odniesienie do Zuckerberga. Sam zainteresowany nie zamierza jednak publicznie rozwijać swojej krytyki.












