Facebook chce oznaczać niepoważne treści jako „satyrę”

Facebook testuje specjalne oznaczenie żartobliwych, satyrycznych treści zamieszczanych na portalu. Ma to być odpowiedź na oczekiwania niektórych użytkowników, chcących wyraźnego rozróżnienia wpisów niepoważnych od poważnych.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

- Prowadzimy niewielkie testy, w ramach których napis „Satyra” jest pokazywany w news feedzie przy linkach wyświetlanych jako „powiązane” pod przeglądanym wpisem - poinformował w komunikacie rzecznik prasowy Facebooka. - Wynika to z otrzymywanych przez nas opinii użytkowników, którzy chcą w tej rubryce wyraźniejszego rozróżnienia artykułów satyrycznych od innych - dodał.

Nie wiadomo na razie, treści z ilu ani których satyrycznych fanpage’y działających na Facebooku będą oznaczane w ten sposób.

Wiadomo natomiast, że na niepoważne wpisy zamieszczone na portalu nieraz nabierały się profesjonalne redakcje. Przykładowo w ub.r. „Washington Post” podał jako prawdziwą informację, że amerykańska polityk Sarah Palin będzie pracować w telewizji Al-Jazeera, opublikowaną wcześniej (i zapowiedzianą na Facebooku) przez serwis satyryczny Daily Currant.

Pod koniec lipca poinformowano, że Facebook pracuje nad przyciskiem „Kupuję”, pozwalającym kupować produkty i usługi bezpośrednio w tym portalu (więcej na ten temat).

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń