Fiasko mediacji wydawców z Google. W grze nawet 500 mln zł

Nic nie dała mediacja prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej w rozmowach między Związkiem Pracodawców Wydawców Cyfrowych a Google. Ugody nie zawarto, a mediacji nie przedłużono. Teraz wydawcy złożą wniosek, by prezes UKE wydał decyzję określającą warunki korzystania z publikacji prasowych, w tym wynagrodzenie od tecggiganta.

Patryk Pallus
Patryk Pallus
Udostępnij artykuł:
Fiasko mediacji wydawców z Google. W grze nawet 500 mln zł
Biuro Google, fot. unsplash

Związek Pracodawców Wydawców Cyfrowych pod koniec lutego, po fiasku blisko rocznych negocjacji z Google, skorzystał z opcji mediacji z amerykańskim koncernem przed prezesem Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Przedmiotem rozmów była wysokość wynagrodzenia należnego za korzystanie przez Google z prawa zapisanego w nowelizacji prawa autorskiego implementującej unijną dyrektywę o prawie autorskim (DSM – Digital Single Market). Zakłada ona, że wydawcom przysługuje prawo do godziwego wynagrodzenia za treści dziennikarskie, które bigtechy wykorzystują w swoich usługach.

Mediacja bez skutku

Negocjacje ruszyły 27 maja i trwały 60 dni. Istniała możliwość przedłużenia mediacji o kolejne 30 dni, jednak strony z niej nie skorzystały.

– Mediacje pomiędzy Związkiem Pracodawców Wydawców Cyfrowych a Google, dotyczące wynagrodzenia za korzystanie z publikacji prasowych wydawców zrzeszonych w ZPWC, zakończyły się niepowodzeniem. Stronom nie udało się uzgodnić warunków korzystania ani wysokości wynagrodzenia – mówi Witualnemedia.pl Maciej Kossowski, prezes Związku Pracodawców Wydawców Cyfrowych.

Kossowski nie komentuje tego, jak wyglądały negocjacje z Google, bo strony zobowiązały się do poufności. Mówi jednak o kolejnym kroku.

– W związku z wyczerpaniem drogi polubownej ZPWC planuje złożyć wniosek o wydanie przez prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej decyzji określającej warunki korzystania z publikacji prasowych, w tym wysokość należnego wydawcom wynagrodzenia. Podstawą są przepisy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych wdrażające art. 15 dyrektywy DSM – informuje Kossowski.

Jeśli taki wniosek wpłynie, to prezes UKE powinien wydać decyzję nie później niż w ciągu sześciu miesięcy. Prawo przewiduje również procedurę odwoławczą przed sądem oraz postępowanie apelacyjne. Oba mogą potrwać do trzech lat.

Analogiczny wniosek do prezesa UKE złożyła w połowie lipca także organizacja Repropol, która również nie porozumiała się z Google. W tym przypadku mediacje z udziałem szefa UKE trwały łącznie 90 dni, ale również nie zakończyły się zawarciem ugody.

ZPWC i Google są w sporze co do wartości treści dziennikarskich wykorzystywanych przez platformę. Z analizy zleconej przez ZPWC szwajcarskiej firmie FehrAdvice & Partners wynika, że kwota należna wydawcom w Polsce to nawet 514 mln zł. Google podważa te wyliczenia i stoi na stanowisku, że rozlicza się z wydawcami według autorskiego modelu umów Extended News Previews. Takie porozumienia do tej pory podpisano z ponad 5 tys. serwisów informacyjnych w 24 krajach.

Do Związku Pracodawców Wydawców Cyfrowych należą: Grupa Agora, Grupa Wirtualna Polska, Ringier Axel Springer Polska, TVN Warner Bros. Discovery i Interia.

TSUe wydał ważny wyrok

W tym kontekście ważny może być wydany w tym roku wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu w sprawie C-797/23. Meta Platforms Ireland przegrała spór z włoskimi wydawcami, reprezentowanymi przez organ regulacyjny AGCOM (Autorità per le Garanzie nelle Comunicazioni, odpowiednik polskiego UKE).

TSUE potwierdził, że krajowi regulatorzy rynków mogą przyznawać wydawcom prawo do sprawiedliwego wynagrodzenia od koncernów technologicznych, takich jak Meta. Kluczowe jest jednak, by "wynagrodzenie stanowiło zapłatę za udzielenie dostawcom zezwolenia na zwielokrotnianie tych publikacji lub udostępnianie ich publicznie".

W tej sprawie Trybunał zauważył, że to platformy takie jak Meta dysponują danymi niezbędnymi do rzetelnego wyliczenia wartości treści, m.in. informacjami o generowanych przez nie przychodach. W związku z tym znajdują się w silniejszej pozycji negocjacyjnej wobec wydawców.

TSUE uznał również, że wymóg udostępniania tych danych wydawcom jest uzasadniony oraz że ochrona inwestycji wydawców prasy jest niezbędna dla funkcjonowania demokratycznego społeczeństwa.

Interpretacja wyroku w sprawie Meta i AGCOM jest wiążąca dla wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Republika bez hamulców. Wykorzystuje do biznesu nawet Powstanie Warszawskie [OPINIA]

Republika bez hamulców. Wykorzystuje do biznesu nawet Powstanie Warszawskie [OPINIA]

TVP1 na czele rynku. Republika z hukiem spadła z pozycji lidera

TVP1 na czele rynku. Republika z hukiem spadła z pozycji lidera

Przyszły właściciel TVN rośnie w streamingu i filmach. W górę zysk

Przyszły właściciel TVN rośnie w streamingu i filmach. W górę zysk

KRRiT opublikowała koncesję nowej stacji sportowej Canal+

KRRiT opublikowała koncesję nowej stacji sportowej Canal+

Kolejna zmiana w "Tańcu z Gwiazdami". Tym razem chodzi o logo

Kolejna zmiana w "Tańcu z Gwiazdami". Tym razem chodzi o logo

Przyjemniaki, Szczęśliwiaki czy Zaradniaki? Będzie kolejny Gang w Biedronce

Przyjemniaki, Szczęśliwiaki czy Zaradniaki? Będzie kolejny Gang w Biedronce