Po serii skarg na publikowanie seksualizowanych wizerunków, w tym bez zgody osób, xAI ograniczyło możliwości Groka bezpośrednio na platformie X. Użytkownicy prosili bota o edycję zdjęć, np. usuwanie części garderoby czy ustawianie w sugestywnych pozach. Zdjęcia pojawiały się jako odpowiedzi w serwisie, co wywołało szeroką krytykę.
Według komunikatu Groka, generowanie i edycja obrazów na X są teraz dostępne wyłącznie dla płatnych subskrybentów. Ruch ten w praktyce zatrzymał automatyczne publikowanie takich treści przez bota w odpowiedziach na posty użytkowników.
W aplikacji bez zmian
Ograniczenia na X nie obejmują jednak wszystkich kanałów. W zakładce Grok, gdzie użytkownicy rozmawiają bezpośrednio z chatbotem w ramach platformy, nadal można tworzyć seksualizowane obrazy i później samodzielnie je publikować. Niezależna aplikacja Grok również umożliwia generowanie obrazów bez subskrypcji.

Elon Musk zapowiedział w ubiegłym tygodniu, że tworzenie nielegalnych treści przy użyciu Groka będzie traktowane tak samo jak ich bezpośrednie przesyłanie na platformę.
Komisja Europejska oceniła, że obecne ograniczenia nie rozwiązują problemu. "Ograniczenie generowania i edycji obrazów do płatnych subskrybentów nie zmienia podstawowej kwestii; niezależnie od abonamentu nie chcemy widzieć takich obrazów" - przekazał rzecznik.
Krytykę wyraziły też inne rządy i regulatorzy, a część wszczęła postępowania. Niemiecki minister ds. mediów Wolfram Weimer nazwał falę półnagich zdjęć "industrializacją molestowania seksualnego".












