Jak NBP walczy o wizerunek. Zmasowana kampania z głosem prezesa

Reklamy kierujące do wystąpienia prezesa, mocny przekaz o finansowaniu armii i podkreślanie apolityczności – czy w ten sposób Narodowy Bank Polski wchodzi w nową fazę komunikacji? Eksperci zwracają uwagę, że skala i charakter działań wykraczają poza standardową informację, a ich efekty mogą być trudne do przewidzenia.

Beata Goczał
Beata Goczał
Udostępnij artykuł:
Jak NBP walczy o wizerunek. Zmasowana kampania z głosem prezesa
Adam Glapiński, prezes NBP

W ostatnich dniach Narodowy Bank Polski znacząco zwiększył intensywność działań reklamowych w wybranych serwisach internetowych. Jak wynika z ustaleń Wirtualnemedia.pl, dotychczasowe kreacje zostały zastąpione nowymi – prowadzącymi bezpośrednio do artykułu opublikowanego na stronie NBP.

Materiał zawiera wypowiedzi prezesa Adama Glapińskiego, który przez ponad godzinę odnosi się do możliwości finansowania potrzeb zbrojeniowych Polski. A także podkreśla, że kierowana przez niego instytucja pozostaje apolityczna. To istotna zmiana – reklama nie promuje już ogólnych działań banku, lecz konkretną narrację i stanowisko jego szefa.

Przekaz jest wyraźnie ukierunkowany na jeden, konkretny materiał oraz jedną osobę: prezesa Adama Glapińskiego (wybrany na to stanowisko za czasów PiS i prezydentury Andrzeja Dudy). Co ważne: instytucja nie tylko publikuje stanowisko na swojej stronie, ale aktywnie kieruje do niego użytkowników poprzez kampanie reklamowe, omijając klasyczne filtry redakcyjne mediów.

To istotna zmiana – komunikat nie jest już interpretowany przez dziennikarzy czy ekspertów, lecz trafia do odbiorcy w niemal nieprzetworzonej formie.

O cel tych działań, ich zasięg i powody podmiany zleconych wcześniej reklam zapytaliśmy Macieja Antesa, rzecznika prasowego NBP i biuro prasowe instytucji. Jednak do czasu publikacji tego tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Prezes NBP: "Twierdza wiedzy ekonomicznej" w służbie bezpieczeństwa narodowego

W ocenie Rafała Czechowskiego, CEO & założyciela agencji Imago PR, prezes NBP dość wyraźnie wspiera uzasadnienia pałacu prezydenckiego dotyczące weta ustawy o programie SAFE.

Wystąpienie poświęcone finansowaniu zbrojeń zachowuje wiele cech charakterystycznych dla "stand-up’ów" prezesa NBP, jak patos pomieszany z gawędziarstwem, ale jednocześnie jest wyraźnie bardziej zorganizowane wokół osi: "racja stanu + militarne bezpieczeństwo", z mniejszą liczbą dygresji obyczajowych i anegdot.

Rafał Czechowski
CEO Imago PR



Wylicza: język używany w promowanym wystąpieniu jest bardziej monumentalny – ma przypominać exposé o bezpieczeństwie, a nie comiesięczną prasówkę o inflacji, pojawia się też nowy typ emocjonalnej mobilizacji, oparty na lęku i potrzebie zapewnienia bezpieczeństwa.

– O bardziej osobistych motywach prezesa więcej mówią pozamerytoryczne wtrącenia do głównej opowieści o polityce NBP, jako idącej w sukurs prezydenckiemu wetu i zapewniającej dalszy rozwój potencjału obronnego kraju. Analizując styl i treść dygresji, można odnieść wrażenie, że prezes funkcjonuje w przeświadczeniu o NBP jako oblężonej twierdzy, która wysyła strzały z grotami wypełnionymi wiedzą ekonomiczną do narodu – zwłaszcza w kierunku mediów – jednak one nie sięgają celu – zauważa Czechowski.

Jak mówi, jeżeli ostrzał byłby skuteczny, "wyedukowane społeczeństwo podzieliłoby powszechnie opinię prezesa Glapińskiego o strategii NBP jako nacechowanej przenikliwością i mądrością". – Ponieważ tak nie jest, pojawia się frustracja i dążenie do wykazywania sprawczości i racji zarządu banku narodowego "przy nadarzającej się okazji. Przy czym niekoniecznie dowolnej. Lepiej, kiedy jest doniosła – dodaje Rafał Czechowski.

Zdaniem eksperta, w tych dygresjach prezes NBP bywa ironiczny, a nawet agresywny względem grup anonimowych dziennikarzy, publicystów, posłów czy ekonomistów.

Wizerunek pod presją?

Zdaniem prof. dr hab. Moniki Kaczmarek-Śliwińskiej z Uniwersytetu Warszawskiego, doradczyni i trenerki w obszarze budowy wizerunku, taka forma komunikacji nie jest przypadkowa i może wynikać z problemów wizerunkowych.

Jeśli prezes musi podkreślać apolityczność NBP, to znaczy, że istnieje przekonanie, iż ta apolityczność jest kwestionowana. To sygnał, że wiarygodność instytucji mogła się osłabić – ocenia.

prof. dr hab Monika Kaczmarek-Śliwińska
Uniwersytet Warszawski 

Ekspertka zwraca uwagę na silne powiązanie wizerunku instytucji z jej liderem. – NBP ma dziś twarz Adama Glapińskiego, a to oznacza, że wszystkie jego wcześniejsze skojarzenia polityczne wpływają na odbiór banku jako całości – dodaje.

W tym kontekście obecna kampania może być próbą przecięcia tych skojarzeń i odzyskania kontroli nad narracją. Problem w tym, że – jak podkreśla Monika Kaczmarek-Śliwińska – samo podkreślanie apolityczności nie zawsze jest skuteczne, jeśli odbiorcy mają już ugruntowane opinie.

Dodatkowym czynnikiem komplikującym sytuację są rozbieżności w komunikacji wewnętrznej. Nasza rozmówczyni wskazuje na krytyczne wypowiedzi prof. Joanny Tyrowicz, członkini Rady Polityki Pieniężnej, która w zdecydowany sposób odnosi się do działań prezesa NBP jako nierealnych i na poziomie ekonomicznym, i na poziomie prawnym.

– Odbiorcy mogą mieć wrażenie niejasności sytuacji – zauważa nasza rozmówczyni.

Strategia: jeden głos, jedno nazwisko

Z perspektywy komunikacyjnej działania NBP wpisują się w trend personalizacji przekazu, o którym mówi Karolina Siudyła, dyrektor zarządzająca Magnifico Marketing&PR Consultants.

– Instytucje coraz częściej komunikują się poprzez swoich liderów, bo to upraszcza przekaz i nadaje mu bardziej ludzki wymiar. W tym przypadku mamy jednak do czynienia z bardzo silnym skupieniem na jednej osobie – wskazuje.

Jak tłumaczy, taka strategia może pełnić kilka funkcji jednocześnie: porządkować komunikację, wzmacniać przekaz w sytuacji kryzysowej oraz budować poczucie decyzyjności i kontroli.

Jednocześnie jednak niesie istotne ryzyka. – Jeśli komunikacja banku centralnego jest zbyt silnie utożsamiana z jego prezesem, to każda krytyka tej osoby automatycznie uderza w instytucję. W dłuższej perspektywie może to osłabiać jej autorytet – podkreśla Karolina Siudyła.

Granica między komunikacją a polityką

W tle kampanii pojawia się również kontekst polityczny, którego – zdaniem ekspertek – nie da się całkowicie pominąć.

Monika Kaczmarek-Śliwińska interpretuje działania NBP jako próbę uzasadnienia określonych propozycji ekonomicznych oraz relacji z ośrodkiem władzy wykonawczej.

– To może być próba racjonalizacji wcześniejszych decyzji i działań, które budziły kontrowersje – mówi.

Dodaje przy tym, że skuteczność takiego przekazu będzie ograniczona. – On trafi głównie do osób, które już są skłonne patrzeć na te działania przychylnie, czyli do części elektoratu związanego z PiS i Karolem Nawrockim – ocenia.

Z kolei Karolina Siudyła zaznacza, że nawet jeśli intencją nie jest wsparcie konkretnych środowisk politycznych, to odbiór społeczny może być inny.

W warunkach silnej polaryzacji każda aktywność instytucji publicznej jest interpretowana politycznie. Szczególnie gdy dotyczy tematów tak wrażliwych jak finansowanie armii czy niezależność banku centralnego.

Karolina Siudyła
dyrektor zarządzająca Magnifico Marketing&PR Consultants

Więcej informacji czy więcej wątpliwości?

Sama idea komunikowania działań banku centralnego jest uzasadniona. Współczesne standardy – promowane m.in. przez instytucje międzynarodowe – kładą duży nacisk na przejrzystość.

Jednak, jak podkreśla Karolina Siudyła, kluczowa jest forma: – Najbardziej efektywna komunikacja banku centralnego to taka, która jest spokojna, oparta na danych i pozbawiona elementów mogących sugerować spór polityczny.

W przypadku obecnej kampanii pojawia się ryzyko odwrotnego efektu. Zamiast budować zaufanie, intensywna i spersonalizowana komunikacja może być odbierana jako próba obrony lub tłumaczenia się. To z kolei prowadzi do sytuacji, w której przekaz – zamiast porządkować debatę – może ją dodatkowo komplikować.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wydawca "Do Rzeczy" dalej ze stratą. W dwa tygodnie przeceniony na giełdzie o ponad połowę

Wydawca "Do Rzeczy" dalej ze stratą. W dwa tygodnie przeceniony na giełdzie o ponad połowę

Wręczono Melchiory 2026 – nagrody Polskiego Radia

Wręczono Melchiory 2026 – nagrody Polskiego Radia

ABW wygrała prawomocnie z TV Republika. "Kłamstwa wymagają sprostowania"

ABW wygrała prawomocnie z TV Republika. "Kłamstwa wymagają sprostowania"

Jakub Bolewicz odchodzi z GQ Poland. Odpowiadał za social media

Jakub Bolewicz odchodzi z GQ Poland. Odpowiadał za social media

AFA MEDIA ze skutecznymi kampaniami SMS, MMS, PUSH APP i pokazuje, ilu klientów naprawdę wraca do sklepów
Materiał reklamowy

AFA MEDIA ze skutecznymi kampaniami SMS, MMS, PUSH APP i pokazuje, ilu klientów naprawdę wraca do sklepów

Kerris odpowiada za rebranding Skycash

Kerris odpowiada za rebranding Skycash