Komisja zajęła się w czwartek wnioskiem prezydenta Karola Nawrockiego o ponowne rozpatrzenie zawetowanej przez niego nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, czyli tzw. ustawy cyfrowej.
Komisja cyfryzacji, głosami 9 "za" i 7 "przeciw", postanowiła zwrócić się do Sejmu o ponowne uchwalenie zawetowanej noweli w dotychczasowym brzmieniu.
Na początku stycznia br. prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy cyfrowej, której celem było wdrożenie europejskiego aktu o usługach cyfrowych (Digital Services Act, DSA). Zgodnie z projektem prezesi UKE i KRRiT mieliby prawo nakazywać platformom internetowym usuwanie nielegalnych treści związanych z 27 czynami zabronionymi, głównie uregulowanymi w kodeksie karnym.
Nowela wyznaczała też prezesa UKE na koordynatora ds. usług cyfrowych, co miało umożliwić mu nadzór nad przestrzeganiem oraz egzekwowanie przepisów DSA. Według prezydenta zawetowana ustawa wprowadziłaby w Polsce "administracyjną cenzurę".

– Decyzja prezydenta została podjęta w trosce o fundamentalne prawa i wolności obywatelskie – powiedział podczas czwartkowego posiedzenia komisji wiceszef Kancelarii Prezydenta RP Adam Andruszkiewicz.
Dodał, że zdaniem Karola Nawrockiego opracowany w noweli katalog nielegalnych treści internetowych, które miałyby podlegać procedurze blokowania, był zbyt szeroki, ponieważ zawierał dobra osobiste i prawa autorskie.
Andruszkiewicz: prezydent nie jest przeciwko DSA
Andruszkiewicz zaznaczył, że prezydent nie jest przeciwny wdrożeniu DSA, lecz niektórym procedurom w zawetowanej noweli, które – zdaniem Nawrockiego – stanowią nadregulację.

Według prezeski Fundacji Panoptykon Katarzyny Szymielewicz zawetowana ustawa była dobrym kompromisem pomiędzy wolnością słowa a zapewnieniem bezpieczeństwa w internecie obywatelom, zwłaszcza najmłodszym.
Szymielewicz oceniła, że w noweli nie było odniesienia do praw osobistych, w przeciwieństwie do tego, co twierdzi prezydent. Zaapelowała ona do Karola Nawrockiego, by przedstawił akceptowalny dla niego katalog treści, które podlegałyby procedurze blokowania.
Zarówno obecny na sali wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, jak przedstawiciel kancelarii prezydenta zadeklarowali chęć kontaktu i dialogu ws. wypracowania kompromisowych rozwiązań.
Pod koniec stycznia br. w wykazie prac legislacyjnych rządu pojawiła się informacja, że Ministerstwo Cyfryzacji pracuje obecnie nad dwoma projektami nowelizacji ustawy cyfrowej.

Dwa projekty nowelizacji ustawy cyfrowej
Pierwszy projekt zakłada, że prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) zostanie koordynatorem ds. usług cyfrowych. Wyznaczenia koordynatora wymaga DSA, a Komisja Europejska w maju 2025 r. pozwała Polskę do TSUE za brak przepisów w tej sprawie.
Drugi projekt noweli ustanawia krajową procedurę wydawania platformom nakazów blokowania dostępu do treści nielegalnych w rozumieniu DSA.
Procedura dotyczy treści, których rozpowszechnianie może stanowić tzw. "najpoważniejsze czyny zabronione" według prawa karnego (w tym m.in. przestępstwa o charakterze terrorystycznym, handel ludźmi, czyny przeciwko życiu i zdrowiu, przestępstwa z nienawiści, poważne przestępstwa seksualne, oszustwa oraz nielegalny handel towarami i usługami).
Akt o usługach cyfrowych (DSA) jest pierwszą na świecie regulacją, która nakłada na firmy w całej UE odpowiedzialność za treści zamieszczane na ich platformach. Jego celem jest stworzenie bezpieczniejszego i bardziej przejrzystego środowiska online przy jednoczesnej ochronie wolności słowa.

Wprowadza większą przejrzystość zasad moderacji treści, obowiązek uzasadniania decyzji o ich usunięciu oraz jasne reguły dotyczące działania algorytmów i reklam. Akt w całości obowiązuje w krajach UE od 17 lutego 2024 r.
Na początku maja ub.r. Komisja Europejska pozwała Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) za niewdrożenie regulacji. KE zarzuciła Polsce, że nie wyznaczyła koordynatora ds. usług cyfrowych, który nadzorowałby przestrzeganie i egzekwowanie przepisów DSA. W maju 2025 r. prezes UKE został wyznaczony na tymczasowego koordynatora, ale nie może w pełni wykonywać swoich zadań ze względu na brak wdrożenia DSA w Polsce.
Źródło: PAP











