Prezydent wetuje ustawę pozwalającą na blokadę nielegalnych treści w internecie. Mówi o cenzurze

Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw. Jej przepisy zmuszają platformy cyfrowe do skutecznej eliminacji niebezpiecznych treści np. nawołujących do terroryzmu. Prezydent powołał się na argumenty o wolności słowa. "Jako Prezydent nie mogę podpisać ustawy, która w praktyce oznacza administracyjną cenzurę" - czytamy w oświadczeniu. - Big techy trzymają nas coraz mocniej - skomentowała Sylwia Czubkowska.

Justyna Dąbrowska-Cydzik
Justyna Dąbrowska-Cydzik
Udostępnij artykuł:
Prezydent wetuje ustawę pozwalającą na blokadę nielegalnych treści w internecie. Mówi o cenzurze
Karol Nawrocki, kadr: wPolsce24

Przyjęta w Sejmie pod koniec listopada 2025r. nowelizacja ustawy o świadczeniu usług elektronicznych (UŚUDE) wdraża do polskiego prawa unijny akt o usługach cyfrowych (DSA). Przepisy regulują legalność treści w internecie i dają obywatelom nowe narzędzia do dialogu z platformami cyfrowymi np. w kwestii usuwanych stamtąd stron, materiałów czy blokowanych nagle profili.

Według ustawy, nadzór nad przepisami DSA w Polsce sprawować będzie prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) - w większości przypadków, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) - w zakresie platform wideo, a także prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) – w zakresie platform handlowych oraz innych spraw dotyczących ochrony konsumentów.

Akt o usługach cyfrowych (DSA) jest pierwszą na świecie regulacją cyfrową (rozporządzeniem), która nakłada na firmy w całej UE odpowiedzialność za treści zamieszczane na ich platformach. W całości obowiązuje w krajach członkowskich od 17 lutego 2024 r. Artykuły 9. i 10. DSA wskazują, że państwowe organy sądowe i administracyjne mogą nakazywać dostawcom blokowanie treści w internecie.

Weto Nawrockiego. Pisze o "administracyjnej cenzurze"

W pisemnym uzasadnieniu prezydent podkreślił, że nie zgadza się na to, by urzędnicy podejmowali decyzje o blokadzie treści w internecie. "Zamiast realnej kontroli sądowej wprowadzono rozwiązanie absurdalne: sprzeciw wobec decyzji urzędnika, który obywatel musi złożyć w ciągu 14 dni" - czytamy na stronie Kancelarii Prezydenta.

Chcę, aby to mocno wybrzmiało: sytuacja, w której o tym, co wolno w Internecie, decyduje urzędnik podległy rządowi, przypomina konstrukcję Ministerstwa Prawdy z książki Orwella "Rok 1984". Autor pisał o mechanizmie władzy, który najpierw przejmuje kontrolę nad językiem, nad informacją, a w końcu nad myśleniem obywateli. Jeśli władza decyduje, co jest "prawdą", co "dezinformacją", kto może mówić, a kto nie, wolność znika krok po kroku – pod pozornymi szczytnymi hasłami bezpieczeństwa, dobra wspólnego czy ochrony najsłabszych.

pisze Karol Nawrocki

W dalszej części uzasadnienia Karol Nawrocki przywołał argument o konstytucyjnej wolności słowa.

"Proponowane rozwiązania tworzą system, w którym zwykły Polak będzie musiał walczyć z aparatem urzędniczym, aby obronić swoje prawo do wyrażania opinii. Na to zgody, być nie może" - czytamy w oświadczeniu.

Prezydent: argumenty o ochronie dzieci "niemoralne"

Głowa państwa odniosła się także do argumentacji wielu ekspertów, którzy wskazywali, że przepisy DSA dają skuteczne narzędzia do ochrony najmłodszych np. przed cyberprzemocą i hejtem.

Szczególnie bulwersujące jest to, że – by przykryć te cenzorskie zapędy – użyto dobra dzieci. Miało ono stać się cynicznym parawanem, za którym ukryta zostanie realna intencja czyli kontrola swobody wypowiedzi. Ograniczanie wolności słowa jest niekonstytucyjne. Wykorzystywanie do tego interesu najmłodszych – jest niemoralne. W tej ustawie ponownie zastosowano ten patologiczny manewr "na wrzutkę". Do rozwiązań, które realnie mogłyby chronić dzieci, doklejono przepisy, które czynią całość nie do przyjęcia

argumentuje prezydent

WIDEO
Prezydent: w tym tygodniu podpisałem kolejnych dwanaście ustaw, trzy zawetowałem


A więc polskie wdrożenie DSA zawetowane przez @prezydentpl. Co dalej? Nie ma szans - raczej - na 3/5 Sejmu. Big techy trzymają nas coraz mocniej - napisała na X dziennikarka technologiczna Sylwia Czubkowska.

Wicepremier: weto osłabia ochronę obywateli

Prezydenckie weto skrytykował wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

– Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną zwiększała prawa obywateli wobec cyfrowych gigantów. Dawała prawo do odwołania, do uzasadnienia decyzji i do obrony przed arbitralnym usuwaniem treści przez platformy internetowe. Ustawa pozwalała skutecznie walczyć z treściami nielegalnymi, w tym z pedofilią czy oszustwami. Weto Prezydenta osłabia prawa obywateli. Nie możemy się zgodzić na sytuację, w której algorytm lub anonimowy moderator platformy decyduje, kto może zabrać głos w przestrzeni publicznej – bez kontroli, bez odpowiedzialności i bez realnej ochrony wolności słowa – powiedział wicepremier.

Wiceminister Dariusz Standerski, który pilotował ustawę na poziomie prac parlamentarnych, wskazuje na szereg zmian, które zostały wprowadzone.

Adresowaliśmy wszystkie wątpliwości i obawy prezydenta Karola Nawrockiego, które pojawiały się w trakcie prac nad ustawą wdrażającą DSA – podkreśla. Pan Prezydent mówił m.in. o obawach, że to urzędnicy będą blokować treści oraz że decyzje będą wykonywane natychmiast. W Senacie wprowadziliśmy zmianę, która spowodowała, że treść nie zostanie zablokowana przez urzędnika bez wyroku sądu powszechnego. Nie ma natychmiastowej wykonalności takich decyzji, a na końcu każdego procesu stoi sąd powszechny

dodał Standerski

Co reguluje DSA?

Celem DSA celem jest przywrócenie właściwych relacji władzy między państwami i platformami takimi jak Meta, Google czy TikTok. Powstało, by organy państw Unii Europejskiej mogły reagować na wyzwania tworzone przez wielkie platformy internetowe i wspierać swoich obywateli w sporach z ich właścicielami.

Projekt zakłada, że urzędnicy będą mogli wydawać decyzję o blokowaniu treści dotyczących 27 czynów zabronionych głównie Kodeksem karnym, zawierających m.in.: groźby karalne, namowę do popełnienia samobójstwa, pochwalanie zachowań o charakterze pedofilskim, propagowanie ideologii totalitarnych, a także nawoływanie do nienawiści i znieważanie na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych - w tym treści zawierające mowę nienawiści, rozpowszechniane w mediach społecznościowych. W projekcie wymieniono też treści naruszające prawa autorskie czy treści odnoszące się do nielegalnej sprzedaży towarów lub nielegalnego świadczenia usług.

Dzięki uchwalonej ustawie internet będzie bezpieczniejszym miejscem, a użytkownicy będą mieli silniejszą pozycję, kiedy platformy zdecydują się usunąć ich materiały. Państwo będzie miało realne narzędzia do walki z nielegalnymi treściami, oszustwami finansowymi w sieci i dezinformacją. Dziękuję posłom za merytoryczną pracę i zaproponowanie wielu ważnych poprawek – mówił wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Ustawa miała silne poparcie w środowisku eksperckim, zajmującym się m.in. ochroną praw obywatelskich i prawami dziecka. W tym tygodniu z inicjatywy Fundacji Panoptykon 132 ekspertek i ekspertów zaapelowało w liście do Pierwszej Damy Marty Nawrockiej o poparcie nowelizacji ustawy wdrażającej do polskiego prawa DSA, ze względu na zawarte w niej mechanizmy poprawiające ochronę najmłodszych w sieci np. przed cyberprzemocą.

Postanowiliśmy zaapelować do Marty Nawrockiej, która publicznie wiele razy mówiła, że negatywny wpływ mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne dzieci oraz walka z hejtem są dla niej ważne – wyjaśnia Katarzyna Szymielewicz, prezeska Fundacji Panoptykon.

Co daje obywatelom DSA?

DSA ma chronić prawa użytkowników i użytkowniczek Internetu w UE. M.in.:

  • wprowadza ograniczenia dla najbardziej inwazyjnej, śledzącej reklamy,

  • zwiększa przejrzystość działania algorytmów rekomendacyjnych,

  • wprowadza wymóg pisania regulaminów prostym językiem,

  • ustala reguły współpracy firm internetowych z organami ścigania,

  • narzuca jaśniejsze i bardziej spójne zasady moderacji treści (zwłaszcza dla platform).

To już kolejne weto Nawrockiego wobec prawa regulującego rynki cyfrowe. W grudniu ub.r. prezydent nie podpisał ustawy o rynku kryptoaktywów.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Szef PKOl usłyszał zarzuty. Co z zegarkiem od szefa Zondacrypto?

Szef PKOl usłyszał zarzuty. Co z zegarkiem od szefa Zondacrypto?

Transmisja Kanału Sportowego zablokowana. Borek: Leszczu, będziesz dojechany

Transmisja Kanału Sportowego zablokowana. Borek: Leszczu, będziesz dojechany

AI Act w reklamie. Kto odpowiada za oznaczenie treści stworzonych przez AI?

AI Act w reklamie. Kto odpowiada za oznaczenie treści stworzonych przez AI?

Polsat stawia na nowości i "Taniec z Gwiazdami". Oto plan Miszczaka na jesień

Polsat stawia na nowości i "Taniec z Gwiazdami". Oto plan Miszczaka na jesień

Gen Z, Baby Boomers i DOOH. Waldemar Kruk o tym, jak różne pokolenia korzystają z galerii handlowych
Materiał reklamowy

Gen Z, Baby Boomers i DOOH. Waldemar Kruk o tym, jak różne pokolenia korzystają z galerii handlowych

ChatGPT zaczyna zarabiać na reklamach w Polsce. Czy przyciągnie klientów?

ChatGPT zaczyna zarabiać na reklamach w Polsce. Czy przyciągnie klientów?