Punktem wyjścia kampanii Good Lood są sytuacje, z którymi pracownicy lodziarni spotykają się podczas obsługi klientów. Chodzi przede wszystkim o dwuznaczne komentarze i żarty o seksualnym charakterze związane z "robieniem loda".
Marka niedawno opublikowała obszerny wpis poświęcony problemowi. Zwracała w nim uwagę, że osoby pracujące w gastronomii czy handlu nie powinny być traktowane z mniejszym szacunkiem tylko ze względu na wykonywany zawód. Na firmowym blogu materiał zatytułowano wprost "Nie bądź oblechem! Nie zrobimy Ci loda".
Kampania nie skończyła się na komunikacji w social mediach. Good Lood poinformował, że przekaz trafił także do jego lodziarni. Firma deklaruje, że pracownicy mogą odmówić sprzedaży osobom kierującym pod ich adresem wulgarne odzywki, dwuznaczne aluzje lub zachowującym się wobec nich bez szacunku.

Marka ujmuje to w charakterystycznym dla swojej komunikacji, bezpośrednim haśle: "Nie bądź oblechem! Nie zrobimy Ci loda".
Good Lood zachęca również klientów do reagowania
W kolejnej odsłonie akcji Good Lood zwrócił się nie tylko do osób pozwalających sobie na niestosowne komentarze, lecz także do ich świadków.
"Jeśli jesteś świadkiem niestosownych tekstów wobec naszego Teamu lub słyszysz je w kolejce w sklepie – reaguj!" – apeluje marka. Good Lood zachęca klientów, żeby w sytuacji przekraczania granic nie pozostawiali osoby atakowanej bez wsparcia.
Firma zaprosiła też internautów do tworzenia swoistej "instrukcji reakcji" na kierowane do obsługi teksty w rodzaju "zrobi mi pani loda?". Marka podpowiada, że odpowiedź nie musi prowadzić do długiej konfrontacji – jej zdaniem wystarczy krótko i stanowczo postawić granicę.

Komentujący na LinkedInie: "nareszcie"
Kampania spotkała się z dużym poparciem użytkowników LinkedIna. Część komentujących przywołuje własne doświadczenia z pracy w lodziarniach i obsłudze klienta.
Jedna z internautek wspomina, że jako licealistka pracująca podczas wakacji w lodziarni słyszała podobne komentarze nawet kilka razy dziennie. Jak opisuje, jako młoda osoba w pierwszej pracy nie wiedziała, w jaki sposób się bronić, dlatego najczęściej udawała, że nie słyszy lub nie rozumie komentarzy klientów. Według niej takie sytuacje sprawiały, że praca stawała się źródłem dużego stresu. Jej komentarz zebrał 20 reakcji w widocznej wersji dyskusji.
Inna komentująca zwraca uwagę, że szczególnie istotny jest sygnał wysyłany do samych pracowników Good Lood: firma pokazuje im, że stojąc za ladą, nie muszą akceptować napastliwego zachowania klientów. Pozytywnie ocenia też prostotę przygotowanego przez markę materiału informującego, jak reagować.

W komentarzach pojawia się również ocena, że kampania może być przykładem dla innych pracodawców. "Chciałoby się powiedzieć – nareszcie" – komentuje jedna z użytkowniczek, chwaląc oficjalny sprzeciw firmy wobec poniżania pracowników i przyzwolenie na stawianie granic.
Internauci wymyślają odpowiedzi na "obleśne" teksty
Zaproszenie Good Lood do podpowiadania gotowych reakcji szybko podchwycili użytkownicy LinkedIna.
Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszy się pomysł wprowadzenia smaku "COOLTURA osobista", który miałby być oferowany klientom pozwalającym sobie na dwuznaczne komentarze. W momencie odczytu dostępnej dyskusji propozycja zebrała 157 reakcji.

Inna użytkowniczka opisała sytuację, w której jej koleżanka odpowiedziała nachalnemu klientowi równie bezpośrednią ripostą. Jej zdaniem nie zawsze chodzi o znalezienie idealnej czy eleganckiej odpowiedzi – ważniejsze jest jasne postawienie granicy i pokazanie, że osoba pozwalająca sobie na takie zachowanie nie pozostanie bez reakcji.
Do dyskusji włączyły się też osoby mające podobne doświadczenia z innych branż. Jedna z komentujących wspomina pracę w kinie, inna zwraca uwagę na dwuznaczne żarty funkcjonujące w środowisku firmowym. Pojawiają się również apele, aby kampania wyszła poza LinkedIn i była szerzej obecna w innych kanałach komunikacji.
Są też wątpliwości: co z bezpieczeństwem?
Nie wszystkie reakcje są jednak bezwarunkowo pozytywne. W dyskusji pojawiły się głosy zwracające uwagę na ryzyko związane z zachęcaniem klientów do bezpośredniej konfrontacji.

Jedna z komentujących wskazuje, że osoba zachowująca się agresywnie może odebrać słowną reakcję świadka jako atak, co w skrajnym przypadku może doprowadzić do eskalacji konfliktu. Jej zdaniem przede wszystkim sami pracownicy powinni zostać odpowiednio przeszkoleni w zakresie reagowania na takie sytuacje. Pozwoliłoby to zwiększyć bezpieczeństwo zarówno zespołu, jak i klientów.
Inny użytkownik pozytywnie ocenia samo głośne mówienie o niestosownym zachowaniu klientów, ale krytycznie podchodzi do określania ich mianem "oblechów". Jego zdaniem z perspektywy firmy takie etykietowanie może być ryzykowne, szczególnie jeśli pracownika poniesie podczas konfliktu z klientem.
Good Lood to założona w 2016 roku marka lodów rzemieślniczych, ma swoje lodziarnie w Krakowie i Warszawie.












