Amazon usuwa 20 tysięcy fałszywych recenzji produktów. Efekt dziennikarskiego śledztwa „Financial Times”

Serwis Amazon usunął w Wielkiej Brytanii prawie 20 tysięcy fałszywych recenzji produktów zachwalających towary oferowane głównie przez chińskich producentów. To rezultat dochodzenia przeprowadzonego przez dziennikarzy „Financial Times”, które dowiodło, że recenzenci otrzymywali korzyści w zamian za przychylne opisy różnych produktów. Rekordzista zamieszczał swoje recenzje raz na 4 godziny.

ps
ps
Udostępnij artykuł:
Amazon usuwa 20 tysięcy fałszywych recenzji produktów. Efekt dziennikarskiego śledztwa „Financial Times”
Siedziba Amazon w Seattle, fot. Shutterstock.com

Amazon należy obecnie do najbardziej popularnych platform e-commerce na świecie. Jednak co pewien czas pojawiają się pod adresem serwisu zarzuty o to, że publikowane w nim recenzje produktów są zmanipulowane, a Amazon przymyka na to oczy. Koncern twierdzi, że stara się walczyć z tym zjawiskiem, a przykładem ma być m.in. proces wytoczony w 2015 r. autorom wprowadzających w błąd recenzji.

20 tys. recenzji usuniętych w Wielkiej Brytanii

Teraz sprawa fałszywych recenzji powróciła w wypadku lokalnej wersji Amazona funkcjonującej w Wielkiej Brytanii, o czym poinformował „Financial Times”.

Reporterzy tej gazety przeprowadzili dziennikarskie śledztwo, które wykazało znaczące nieprawidłowości w segmencie recenzji zamieszczanych na platformie.

Zgodnie z ustaleniami „FT” aż 7 z 10 czołowych recenzentów na Amazonie wystawiało w nim pozytywne opinie produktów oferowanych głównie przez mniej znanych chińskich producentów w zamian za korzyści finansowe.

Autorzy recenzji otrzymywali na własność konkretne przedmioty, pisali na ich temat pochlebne recenzje (nawet gdy na to w żaden sposób nie zasługiwały) i wystawiali pięciogwiazdkowe oceny. Następnie autorzy mogli zatrzymać otrzymany sprzęt lub sprzedać go korzystnie w internecie.

Rekordzistą w wykrytym procederze okazał się Justin Fryer, najbardziej aktywny i popularny recenzent na brytyjskim Amazonie. Zgodnie z ustaleniami „FT” mężczyzna opisujący nieistniejące zalety pochodzącego z Chin sprzętu elektronicznego, pojazdów elektrycznych czy urządzeń przeznaczonych do ćwiczeń fizycznych w okresie od czerwca do września br. zarobił kwotę przekraczającą 20 tys. funtów. Doszło do tego, że Fryer publikował jedną fałszywą recenzję co 4 godziny twierdząc, że dokładnie przetestował każdy z produktów.

W odpowiedzi na ustalenia „FT” Amazon usunął ze swojej brytyjskiej platformy ok. 20 tys. recenzji wprowadzających użytkowników w błąd i zapowiedział, że podejmie bardziej zdecydowane działania ograniczające obecność takich treści w serwisie.

Z kolei brytyjski dziennik przywołuje dane firmy Fakespot, zgodnie z którymi na Amazonie fałszywych jest obecnie 61 proc. recenzji produktów z kategorii elektroniki, to samo dotyczy 63 proc. w segmencie kosmetycznym, a 64 proc. opinii jest mylących w obszarze suplementów diety i witamin.

W drugim kwartale br. Amazon osiągnął przychody ze sprzedaży w wysokości 88,91 mld dolarów - najwięcej w historii firmy. Mimo pandemii koronawirusa zyski netto wyniosły 5,2 mld dol. wobec 2,6 mld dol. rok wcześniej.

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nie ma mocnych na "Stranger Things". Netflix inwestuje też w sport i podcasty

Nie ma mocnych na "Stranger Things". Netflix inwestuje też w sport i podcasty

"Jedna bitwa po drugiej" i "Hamnet" wśród nominowanych do Oscara dla najlepszego filmu

"Jedna bitwa po drugiej" i "Hamnet" wśród nominowanych do Oscara dla najlepszego filmu

Paramount wydłuża czas na wrogie przejęcie Warner Bros. Discovery

Paramount wydłuża czas na wrogie przejęcie Warner Bros. Discovery

IKEA wycofuje kultową torbę. Ale spokojnie – nie na zawsze

IKEA wycofuje kultową torbę. Ale spokojnie – nie na zawsze

"Ukończyłem 15 lat". Nowa funkcja mObywatela ma ograniczyć dzieciom dostęp do social mediów

"Ukończyłem 15 lat". Nowa funkcja mObywatela ma ograniczyć dzieciom dostęp do social mediów

Wydawcy o nowych dotacjach od ministerstwa. Chcą wsparcia dla całej prasy

Wydawcy o nowych dotacjach od ministerstwa. Chcą wsparcia dla całej prasy