Netflix i Paramount walczą o właściciela TVN. List szefów giganta do pracowników

Netflix zabiega o przejęcie studia filmowo-telewizyjnego Warner Bros. i serwisu streamingowego HBO Max. W wewnętrznym liście do pracowników współszefowie Netfliksa Ted Sarandos i Greg Peters przekonują, że to "skuteczny sposób na tworzenie i utrzymanie miejsc pracy". Zapewniają, że po finalizacji transakcji nie dojdzie do monopolu.

Adrian Gąbka
Adrian Gąbka
Udostępnij artykuł:
Netflix i Paramount walczą o właściciela TVN. List szefów giganta do pracowników
Netflix podpisał umowę przejęcia Warner Bros.

Netflix 5 grudnia ogłosił zawarcie wiążącej umowy na zakup studia, biblioteki treści oraz serwisu HBO Max. Wartość transakcji to 72 mld dol., a dodatkowo spółka ma przejąć ponad 10 mld dol. długu (łącznie to 82,7 mld dol.). 8 grudnia Paramount złożył konkurencyjną ofertę na całą firmę (łącznie z kanałami linearnymi) wartą 108,4 mld dol. WBD potwierdziło jej otrzymanie i zapowiedziało odpowiedź w ciągu 10 dni roboczych.

Jeśli urzędy regulacyjne, zgodzą się na sprzedaż Warner Bros. i HBO Max Netfliksowi, kanały linearne Warner Bros. Discovery, a więc m.in. CNN, Discovery Channel, TLC, Animal Planet, Eurosport, TVN i TVN24 trafią do wydzielonej spółki Discovery Global. Później mogą być obiektami kolejnych przejęć i fuzji.

Co napisali do pracowników szefowie Netfliksa?

Jak podaje branżowy portal C21Media, Sarandos i Peters podkreślili w liście do zespołu, że ich "sytuacja się nie zmieniła". Netflix chce sfinalizować transakcję i przekonuje, że połączenie da widzom większy wybór i wartość, a twórcom — szerszy zasięg dzięki połączonej dystrybucji.

— Zawieramy tę umowę, bo ikoniczne franczyzy, obszerna biblioteka i mocne kompetencje produkcyjne WBD uzupełnią, a nie powielą, nasz biznes — napisali w komunikacji do pracowników.

Netflix szacuje 2–3 mld dol. rocznych oszczędności kosztowych po integracji. Paramount w swojej propozycji mówi o ponad 6 mld dol. "synergii". Kierownictwo Netfliksa argumentuje, że sfinalizowanie transakcji z udziałem platformy to mniej ingerencji w globalny ekosystem produkcyjny, a tym samym mniej zwolnień, bo spółka weszłaby w nowe dla siebie linie biznesowe: szeroką dystrybucję kinową, licencjonowanie treści na zewnątrz i produkcję dla innych platform.

W korespondencji do inwestorów szef Paramount David Ellison ocenił, że oferta jego spółki ma "czytelniejszą ścieżkę" regulacyjną, zwiększy łączne wydatki na treści i liczbę dużych premier kinowych. Zarzucił też, że ruch Netfliksa to "jawna próba wyeliminowania" konkurenta na rynkach międzynarodowych w postaci HBO Max.

Netflix odpowiada, że koncentracja rynku nie wzrośnie znacząco: według danych Nielsena udział Netfliksa w czasie oglądania na telewizorach w Stanach Zjednoczonych to 8 proc., YouTube ma 12,9 proc., Disney 11,4 proc., a połączenie z WBD dałoby gigantowi streamingu ok. 9,2 proc.

Od ujawnienia zainteresowania WBD pod koniec października kurs Netfliksa spadł o ponad 20 proc. Analitycy z Wall Street obawiają się, że przeciągająca się walka z Paramount i skomplikowany proces regulacyjny w USA i Europie odciągną uwagę spółki.

Zastrzeżenia formułują również związki i gildie w Hollywood. Amerykańska Gildia Scenarzystów wezwała regulatorów do zablokowania transakcji, argumentując, że "największa platforma streamingowa połyka jednego z największych konkurentów", co wpisuje się w cele prawa antymonopolowego.

Dodatkowym czynnikiem są uwagi polityków. Kilku senatorów USA, m.in. Elizabeth Warren i Bernie Sanders, zgłosiło obawy antymonopolowe. Sprawą ma zająć się Departament Sprawiedliwości. W materiale C21Media odnotowano też, że prezydent Donald Trump zapowiedział, iż będzie "zaangażowany" w ocenę transakcji.

W piśmie do pracowników Sarandos i Peters zaznaczyli, że spodziewają się drogi pełnej wyzwań, ale wierzą w finalizację i uzyskanie zgód antymonopolowych. Spółka zakłada horyzont 12–18 miesięcy. — To nie koniec Hollywood. Słyszeliśmy podobne głosy, gdy startowaliśmy ze streamingiem. Widzimy w tym zwycięstwo dla branży, a nie jej zmierzch — podkreślili.

To transakcja o wzroście: Warner Bros. wnosi obszary, których dziś nie mamy, więc nie będzie nakładania się i zamykania studiów. Wzmacniamy jedno z najbardziej rozpoznawalnych studiów w Hollywood, wspieramy miejsca pracy i przyszłość produkcji filmowej i telewizyjnej — dodali.

Paramount utrzymuje, że jego oferta lepiej służy rynkowi w USA i globalnie. WBD zapowiedziało, że odniesie się do jego propozycji w przewidzianym terminie.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Odejście z "Uwagi" TVN. "Ta redakcja zrobiła ze mnie dziennikarza"

Odejście z "Uwagi" TVN. "Ta redakcja zrobiła ze mnie dziennikarza"

Fuzja u Elona Muska. Rakiety i AI razem

Fuzja u Elona Muska. Rakiety i AI razem

Oto najpopularniejsi polscy politycy na YouTube. Sprawdziliśmy, ile na tym zarabiają

Oto najpopularniejsi polscy politycy na YouTube. Sprawdziliśmy, ile na tym zarabiają

Dlaczego Zero TV potrzebuje brokera reklamowego? Rynek nie ma złudzeń

Dlaczego Zero TV potrzebuje brokera reklamowego? Rynek nie ma złudzeń

Dlaczego warto reklamować się w radiu?
Materiał reklamowy

Dlaczego warto reklamować się w radiu?

Nie tylko w Agorze. Tyle osób zwolniono w Grupie ZPR Media

Nie tylko w Agorze. Tyle osób zwolniono w Grupie ZPR Media