Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
W przedterminowych wyborach parlamentarnych w Serbii zwyciężyła "Studentska lista – Studenti pobeđuju", czyli Lista Studencka. Według wstępnych wyników Republikańskiej Komisji Wyborczej ugrupowanie zdobyło 52,71 proc. głosów, co przekłada się na 140 mandatów w liczącym 250 miejsc parlamencie. Lista "Aleksandar Vučić – Zjednoczona Serbia" uzyskała 39,17 proc. głosów i 104 mandaty. Jeśli wynik się utrzyma, Lista Studencka będzie mogła samodzielnie stworzyć większość parlamentarną.
Zmiana władzy w Belgradzie może mieć konsekwencje również dla rynku medialnego. Jednym z obszarów, które zwycięska lista chce reformować w pierwszej kolejności, są właśnie media.
Lista Studencka: państwowy Telekom nie powinien posiadać mediów informacyjnych
Deutsche Welle, opisując po wyborach plany zwycięskiego ugrupowania, zwróciło uwagę na fragment jego programu dotyczący Telekom Srbija. Według DW w programie Listy Studenckiej zapisano, że państwowy Telekom "ne sme da bude vlasnik televizije, radija ni portala koji proizvode informativni program", czyli nie powinien być właścicielem telewizji, radia ani portalu produkującego treści informacyjne. Lista postuluje też, aby kanały informacyjne były dostępne u wszystkich operatorów kablowych.

Telekom Srbija od lat jest ważnym graczem na serbskim rynku medialnym. Poprzez należące do niego spółki grupa jest powiązana m.in. z kanałami Newsmax Balkans i Euronews Srbija oraz innymi aktywami medialnymi. Serbski regulator REM wskazuje, że nadawcą Newsmax Balkans jest Arena News Channels Two, należąca w 100 proc. do Arena Channels Group.
Po wyborach Lista Studencka szybko przeszła od ogólnych deklaracji do konkretnych żądań dotyczących mediów. We wtorek jej kandydaci zażądali dymisji kierownictwa i redaktorów programu informacyjnego publicznego nadawcy RTS. Zarzucili mu m.in. selektywne przedstawianie wydarzeń, naruszanie politycznego i społecznego pluralizmu oraz niewystarczająco krytyczne podejście do przedstawicieli władz. Zapowiedzieli również działania na rzecz zmian w regulatorze REM.

– Musimy najpierw mieć wolne media, żeby móc dalej budować zdrowe otoczenie dla wszystkiego innego – mówił w środę Al Jazeerze Ilija Srdanović z Listy Studenckiej. Wśród czterech najważniejszych obszarów zmian wskazał policję, prokuraturę, regulator mediów REM i walkę z korupcją.
W środę ze stanowiska dyrektor generalnej serbskiego nadawcy publicznego RTS zrezygnowała Manja Grczić.
Telekom Srbija kontroluje właścicieli Newsmax Polska
Newsmax Polska rozpoczął nadawanie 4 lipca. Formalnie za działalność kanału odpowiada zarejestrowana w Warszawie spółka Newsmax Gateway Poland. Jej struktura właścicielska prowadzi jednak bezpośrednio do Telekom Srbija.
Po czerwcowym dokapitalizowaniu polskiej firmy spółka Newsmax Gateway B.V. z Holandii ma 18 943 udziały, czyli 95 proc. kapitału Newsmax Gateway Poland. Jedynym właścicielem holenderskiej spółki jest Telekom Srbija. Pozostałe 997 udziałów, czyli 5 proc., objęła Arena News Channels Two z Belgradu – spółka nadająca Newsmax Balkans, której końcowym właścicielem również jest Telekom Srbija. Oznacza to, że pośrednio Telekom Srbija kontroluje 100 proc. udziałów polskiej spółki.

Sam Telekom Srbija jest natomiast spółką kontrolowaną przez państwo. Republika Serbii posiada 58,11 proc. jej akcji. Kolejne 20 proc. to akcje własne Telekomu, 14,95 proc. należy do osób fizycznych, a 6,94 proc. do obecnych i byłych pracowników. Taką strukturę podaje sam koncern.
Newsmax Polska korzysta jednocześnie z marki amerykańskiego Newsmax. Na swojej stronie nadawca informuje, że działa "w oparciu o model franczyzowy amerykańskiej stacji Newsmax notowanej na nowojorskiej giełdzie", zaś projekt w Polsce realizowany jest przez Newsmax Balkans.
"Działamy. Ja nie mam żadnych obaw"
Dziennikarze Newsmax Polska, z którymi rozmawiał portal Wirtualnemedia.pl, przekonują, że wynik wyborów w Serbii nie wywołał w redakcji niepokoju.
– Działamy. Ja nie mam żadnych obaw. W redakcji też nie ma nastrojów w stylu: "Co z nami będzie? Wszyscy umrzemy". Raczej wątpię, że będą chcieli się wycofywać. Tak na dobrą sprawę Newsmax jest amerykański, a Newsmax Balkans to jego odnoga. To, że nas zakładali Serbowie, nie znaczy, że podlegamy Serbii. My podlegamy Ameryce – mówi Wirtualnemedia.pl jeden z dziennikarzy Newsmax Polska, proszący o zachowanie anonimowości.

Z formalnego punktu widzenia sytuacja jest bardziej złożona. Newsmax Polska rzeczywiście działa na podstawie modelu franczyzowego amerykańskiej marki, jednak podmioty będące właścicielami polskiej spółki są kontrolowane przez Telekom Srbija.
Nasz rozmówca zwraca też uwagę, że zwycięska Lista Studencka nie prezentuje jednoznacznie prozachodniego stanowiska we wszystkich kwestiach polityki zagranicznej.
– Ta Lista Studentów też nie jest do końca prounijna i proamerykańska. Po wyborach w Serbii pojawiały się już komentarze przedstawicieli tego ugrupowania, że stosunek do Rosji nie ulegnie zmianie i że ten kraj jest historycznym partnerem Belgradu, a w wielu przypadkach także obrońcą – mówi dziennikarz.
Rzeczywiście, Jovo Bakić, socjolog i kandydat zwycięskiej Listy Studenckiej, powiedział już po wyborach w rozmowie z RT Balkan, że nowe władze nie planują wprowadzenia sankcji wobec Rosji. Nazwał Rosję "historycznie ważnym partnerem", a w wielu przypadkach również "obrońcą" Serbii. Jeszcze przed wyborami Lista Studencka deklarowała, że Serbia pod jej rządami utrzyma stanowisko zakładające niewprowadzanie sankcji wobec Federacji Rosyjskiej.

"Powoli i konsekwentnie tworzymy telewizję"
Nasz rozmówca nie obawia się również, że sytuacja polityczna w Serbii zahamuje rozwój polskiego kanału.– Trudno oczekiwać, żeby po kilku miesiącach była bardzo duża oglądalność. Powoli, konsekwentnie tworzymy telewizję, rozwijamy jej ofertę, robimy to, co do nas należy. Domyślam się, że wciąż trwają rozmowy w sprawie zwiększenia naszego zasięgu. Z tego, co wiem, oferta polskich programów ma być rozwijana – przekonuje.
Newsmax Polska nadaje od 4 lipca, a od września stacja jest uwzględniana w monitoringu Nielsen Media. Według "Pressa" we wrześniu miała ok. 0,01 proc. udziału w rynku telewizyjnym w grupie ogólnej 4+, a w grupie komercyjnej 16–59 jej udział był poniżej 0,01 proc. Z kolei portal Newsmax Polska zwiększył we wrześniu liczbę użytkowników z 72,1 tys. do 215,3 tys. - wynika z badania Mediapanel.

"Wątpię, żeby zamknęli stacje telewizyjne"
Podobnego zdania jest drugi dziennikarz Newsmax Polska, z którym rozmawiał portal Wirtualnemedia.pl.
– Choć władza w Serbii się zmieni, wątpię, żeby zamknęli stacje telewizyjne. Czy Donald Tusk, który przejął media publiczne, zamknął je? Nie, choć wcześniej tyle mówiło się o likwidacji TVP Info. Tutaj mamy dodatkowo stację działającą w innym kraju. To w gruncie rzeczy nikomu się nie opłaca. Podobnie było z TVN – niektórzy byli spanikowani, co stanie się ze stacją po zmianie właściciela. Nic się nie stało. Podejrzewam, że po zmianie rządu w Belgradzie zostawią to tak, jak jest – ocenia nasz rozmówca.
Jego zdaniem w polskiej redakcji nie widać obecnie sygnałów ograniczania inwestycji. – Newsmax Polska jest bardziej stabilnym miejscem pracy niż Republika czy wPolsce24. Ludzie mówią mi, że w tych stacjach brakuje pieniędzy. Nie zauważyłem, żeby u nas zaczęli wycofywać się z inwestowania. Tymczasem z konkurencyjnych konserwatywnych kanałów odchodziły znane osoby, takie jak Magdalena Ogórek czy Anna Popek – dodaje dziennikarz.

Na razie nie wiadomo więc, czy zapowiadane przez zwycięską Listę Studencką ograniczenie obecności Telekom Srbija na rynku medialnym obejmie także zagraniczne inwestycje koncernu i w jaki sposób ewentualne zmiany właścicielskie miałyby zostać przeprowadzone. Jeden z możliwych scenariuszy to sprzedaż kanałów.
Biuro prasowe Newsmax Polska nie przesłało Wirtualnemedia.pl stanowiska w sprawie możliwego wpływu zmiany władzy w Serbii i zapowiedzi Listy Studenckiej dotyczących Telekom Srbija na działalność polskiej stacji.











