WARC, zapowiadając tradycyjne aktualizacje prognoz branżowych w połowie czerwca, skorygował w górę swoje szacunki dla rynku reklamy na 2026 r. Według tej samej aktualizacji rośnie też prognoza na 2027 r. — do +8,2 proc. z wcześniejszych +7,9 proc. WARC podkreśla jednak, że scenariusz bazowy obciążony jest istotnym ryzykiem makroekonomicznym związanym z sytuacją w regionie Zatoki.
WARC wiąże ostrożniejsze założenia z tym, że Kryzys Zatoki wchodzi w czwarty miesiąc, a blokada cieśniny Ormuz oddziałuje na ceny i popyt. - Ponieważ Kryzys Zatoki przeciąga się już na czwarty miesiąc, globalne rynki weszły w tryb ograniczania strat, a blokada cieśniny Ormuz działa jak podatek nałożony na konsumentów, podnosząc ceny i zmniejszając realną siłę nabywczą - stwierdził James McDonald, dyrektor ds. danych, analiz i prognoz w WARC.

Kryzys Zatoki i ryzyko stagflacji w prognozach WARC
WARC wskazuje, że jeśli konflikt będzie się przedłużał lub eskalował, część ryzyk może przesunąć się w stronę stagflacji. W takim scenariuszu najbardziej narażone mają być sektory podróży, motoryzacji i żywności — ze względu na rosnące koszty produkcji i słabszy popyt. - Efekt netto to wyczerpujący nacisk na marże, który może narazić nawet 94 mld dol. oczekiwanego wzrostu rynku reklamowego na ryzyko w ciągu najbliższych 18 miesięcy - dodał James McDonald w aktualizacji WARC.
Mowa o kwocie odnoszącej się do potencjalnie zagrożonego przyrostu rynku, a nie o bieżących, już poniesionych stratach. Zastrzeżenie ma znaczenie dla interpretacji danych: z jednej strony WARC podnosi prognozy wzrostu, z drugiej akcentuje, że część scenariuszy może ograniczyć dynamikę wydatków reklamowych w krótkim i średnim terminie.












