Przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance cały czas budzi obawy w Stanach Zjednoczonych. Z jednej strony chodzi o niezależność mediów, gdy w ramach jednej grupy funkcjonować będą m.in. CBS News i CNN. Z drugiej rodzina Ellisonów będzie kontrolować dwa hollywoodzkie studia filmowe.
Jak informuje dziennik "Los Angeles Times", w mieście zorganizowano konferencję z udziałem polityków, na której dyskutowano na temat potencjalnej utraty miejsc pracy w Hollywood i przyszłości mediów amerykańskich.
Dyskusje w Los Angeles
Kwestię zwolnień podejmowali przedstawiciele Partii Demokratycznej: senator Adam Schiff oraz kongresmenka Laura Friedman. Wysłuchali m.in. opinii osób z branży filmowej i telewizyjnej, który od kilku tygodni zgłaszają wątpliwości na temat zwolnień w branży.

Ellisonowie nie ukrywają swoich dobrych relacji z prezydentem Donaldem Trumpem. Politycy Demokratów przypomnieli, jak sekretarz obrony Pete Hegseth skrytykował niedawno materiał CNN dotyczący podejścia administracji Trumpa do irańskiej blokady cieśniny Ormuz. — Im szybciej David Ellison przejmie tę stację, tym lepiej — podkreślił szef Pentagonu.
Podczas konferencji w Kalifornii głos zabrał były prezenter CNN, Jim Acosta, który zasłynął z ostrej wymiany zdań z Trumpem. Przekonywał m.in.: "Jeśli ta fuzja dojdzie do skutku, bariery ochronne znikną, a branża informacyjna zginie. Potrzebujemy mediów, które nie będą kontrolowane przez najbogatszych i najpotężniejszych ludzi w kraju".
David Ellison, CEO Paramount, zapewnił, że utrzymana zostanie niezależność redakcyjna CNN. Amerykańscy komentatorzy mają jednak wątpliwości co do realizacji tej obietnicy, biorąc pod uwagę, zmiany jakie zaszły ostatnio w redakcji CBS News pod kierownictwem Bari Weiss, nowej redaktor naczelnej.

Zmieniona został m.in. ramówka kanału informacyjnego oraz prowadzący poszczególnych audycji, co odbiło się na wynikach oglądalności stacji w pierwszym kwartale 2026. Jak podawaliśmy, spadki sięgają nawet 20 proc., a do tego redukcje zatrudnienia obejmują kilkadziesiąt osób.
Więcej a nie mniej etatów?
Ellison odniósł się w liście do Schiff i Friedman do wątku ograniczenia miejsc pracy. Zapewnił, że nie dojdzie do zwolnień, a zapowiedział nawet niespodziewanie, że zatrudnienie zostanie zwiększone.
"Moją obietnicą jest zbudowanie silniejszego Hollywood poprzez utrzymanie obu tych tradycyjnych studiów filmowych w odrębnej działalności, co pozwoli zachować i potencjalnie zwiększyć liczbę miejsc pracy w branży filmowej i telewizyjnej w regionie" — czytamy w liście, do którego dotarł serwis "The Hollywood Reporter".

Nie sprecyzował jednak, w jaki sposób przejęcie WBD przez Paramount ma ochronić miejsca pracy w Kalifornii, nie mówiąc już o zwiększeniu ich liczby. W połowie marca David Ellison spotkał się z dyrektorami Warner Bros. Discovery. Miał wtedy zbagatelizować doniesienia o masowych zwolnieniach. Teraz pierwszy raz postanowił w tonie uspokajającym skomentować obawy branży.
Niedawno także związki zawodowe działające w USA zaapelował do Departamentu Sprawiedliwości o zablokowanie transakcji, jeśli nie zostaną wprowadzone "środki ochrony pracowników".
Ellison już wcześniej przekazał, że oba studia filmowe mają produkować po 15 filmów rocznie, a co w przypadku Paramount będzie oznaczać wzrost z ośmiu produkcji, które ukazywały się w ostatnich latach. Okienko kinowe ma trwać co najmniej 45 dni, a w przypadku najpopularniejszych dzieł możliwe jest nawet wydłużenie tego okresu do 90 dni












