Według gazety działalność miała generować rocznie ok. 35 mln koron szwedzkich przychodu, czyli ok. 3 mln euro. Podejrzany sprzedawał abonamenty przez różne firmy. W ofercie nielegalnej platformy były zarówno płatne kanały linearne, jak i treści wideo na żądanie znane z wiodących serwisów streamingowych.
700 tys. gospodarstw domowych w Szwecji korzysta z pirackich usług IPTV
Według danych cytowanych przez "Expressen" rynek w Skandynawii jest duży — w samej Szwecji szacuje się ok. 700 tys. gospodarstw domowych korzystających z takich ofert. Liczba ludności tego kraju to 10,6 mln. Szacuje się, że w Szwecji funkcjonuje ponad 5 mln domostw. Tym samym z pirackich platform może korzystać nawet 14 proc. populacji.
Dotąd w Szwecji organy ścigania koncentrowały się na organizatorach i pośrednikach. Wg serwisu Tarnkappe.info samo oglądanie nielegalnego IPTV nie było bezpośrednio karane. W sprawie 43-latka wątek prokuratorski dotyczy przede wszystkim oszustwa związanego z nieopodatkowanymi dochodami, a nie wyłącznie naruszeń autorskich.

Jak informuje digitalfernsehen.de, rząd w Sztokholmie zapowiada korektę przepisów, które mogą objąć odpowiedzialnością także końcowych użytkowników. Prawnicy ostrzegają, że po zaostrzeniu sankcji dostęp do takich subskrypcji przestanie być bezpieczny również dla odbiorców. W innych krajach Europy, w tym w Niemczech, dochodziło już do zatrzymań i zajęć sprzętu w sprawach dotyczących pirackiego IPTV.
Ostatnio Wielka Brytania zaostrzyła działania przeciwko odbiorcom pirackiego streamingu. Antypiracka organizacja FACT poinformowała, że skontaktowała się SMS-ami oraz e-mailami z ponad tysiącem osób w całym kraju, wzywając do natychmiastowego zaprzestania korzystania z nielegalnych usług telewizyjnych.
We Włoszech wprowadzono antypiracką tarczę, która umożliwia szybką blokadę nielegalnych platform. Jeśli nastąpi ona na przykład podczas meczu, to może zniechęcić klientów pirackich usług. W czerwcu 2025 roku włoskie służby zidentyfikowały 2282 osoby z całego kraju i ukarały grzywnami użytkowników pirackich usług IPTV. Osoby, które nielegalnie oglądały transmisje piłkarskie muszą teraz zapłacić od 154 do 1032 euro mandatu.

Legalni nadawcy i platformy streamingowe, tracą znaczące wpływy, bo część widzów przenosi się do tańszych, nielegalnych ofert. Jednocześnie rosną techniczne i prawne możliwości identyfikacji adresów IP i ścigania naruszeń w sieci, co wzmacnia działania organów ścigania i komplikuje działalność pirackich sieci.
Piractwo IPTV jest dużym problemem w dobie streamingu. Nielegalne listy m3u są często sprzedawane z terytorium Chin, dlatego ciężko ścigać dystrybutorów. Koncerny, takie jak Google, Apple czy Amazon są krytykowane za to, że na ich urządzeniach działają aplikacje do odtwarzania list m3u.











