Miejsce spotkania obu dziennikarzy może wydawać się zaskakujące. Wojciech Czuchnowski i Marcin Rola pojawili się razem na Kongresie KINGS, organizowanym przez Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna w ostatnią sobotę w Łochowie.
Youtuber (twórca telewizji wRealu24 na kanale YouTube) był jednym z dyskutantów na panelu o wolności słowa. Czuchnowski przysłuchiwał mu się na widowni.
W pewnym momencie Marcin Rola zaczepił dziennikarza "Gazety Wyborczej". – Widzę tu wielce czcigodnego, jaśnie oświeconego redaktora Czuchnowskiego z "Gazety Wyborczej". Jestem bardzo ciekaw, jaki będzie tekst. Obstawiam, że to będzie stek bzdur – powiedział Rola.
Następnie Czuchnowski po zabraniu głosu na inny temat, odpowiedział Marcinowi Roli.
– Z sześciu osób tutaj obecnych, pan jest świadomą rosyjską agenturą – odpowiedział dziennikarz "Wyborczej".

Youtuber na początku odpowiedział ironicznie. – Cały czas właśnie esemesuję z Władimirem Putinem – stwierdził.
Dodał, że po tym widać, iż na tym kongresie jest wolność słowa. Ale już w niedzielę między innymi w serwisie X zapowiedział pozew przeciwko Czuchnowskiemmu.
"Pracownik "Gazety Wyborczej" Czuchnowski zwyzywał mnie od: 'świadomej rosyjskiej agentury'. Spotkamy się w Sądzie panie Czuchnowski" – zapowiedział Marcin Rola.

Rola: Czuchnowski się wygłupił, a jest dziennikarzem "Wyborczej"
Marcin Rola skomentował dla nas całą sytuację. Jak poinformował, obecnie konsultuje sprawę z prawnikami.
– Wojciech Czuchnowski nazwał mnie świadomą rosyjską agenturą, określił mnie mianem przestępcy. Skrajnie się wygłupił, a jest dziennikarzem "Gazety Wyborczej". Gdybym ja coś takiego zrobił na przykład na konferencji "Wyborczej", byłbym nazwany patologią czy szurem, a na pewno byłbym sądzony z różnych paragrafów – powiedział Marcin Rola w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.
Czuchnowski: moja wypowiedź miała szerszy kontekst
Zapytaliśmy też o całą sytuację Wojciecha Czuchnowskiego. Podkreśla, że na kongresie Grzegorza Brauna pojawił się jako dziennikarz "Wyborczej", by relacjonować całe wydarzenie. – Niestety, mamy obowiązek informować o partii, która w sondażach notuje 10-11 proc. poparcia – tłumaczy.

Stwierdza, że jego wypowiedź o Marcinie Roli miała znacznie szerszy kontekst.
– Uczestnicy byli bardzo zgodni, że wolności słowa w Europie nie ma, a wszelkie próby walki z mową nienawiści czy dezinformacją to walka z wolnością słowa – mówi Wojciech Czuchnowski w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.
Jak mówi nam dziennikarz "Wyborczej", podczas panelu Jan Pospieszalski twierdził, że w Wielkiej Brytanii 13 tys. osób siedzi w więzieniu za tzw. mowę nienawiści. W rzeczywistości te dane są wielokrotnie wyolbrzymione.

– Paweł Lisicki mówił o fałszywej pandemii i dezinformacji rządu PiS, a ja pytałem, dlaczego nie przeszkadzało to tygodnikowi "Do Rzeczy" brać pieniędzy ze spółek skarbu państwa – dodaje.
– Rola zaczepił mnie wcześniej kilka razy. Występuje w raporcie komisji gen. Stróżyka o wpływach Kremla w Polsce. Jestem bardzo ciekawy czy mnie pozwie, bo takich, co zapowiadali pozew, było sporo. O wiele bardziej wolałbym pisać z nim polemiki – mówi Wirtualnemedia.pl Wojciech Czuchnowski.











