Jest to inicjatywa szefowej MEN, posłanki KO Barbary Nowackiej i posła KO Romana Giertycha. Propozycję zaakceptowało Kolegium klubu KO, dając polityczne zielone światło do opracowania projektu.
Jak wyjaśnił w rozmowie z PAP Giertych, który był ministrem edukacji w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, inicjatywa zrodziła się w ławach poselskich, dlatego będzie złożona jako projekt poselski. Przyznał, że taka ścieżka będzie też szybsza. – Będziemy rozpoczynać pracę nad tymi przepisami. One już częściowo trwają, ale jest decyzja polityczno-kierunkowa, żeby to przyspieszyć i jak najszybciej spróbować wprowadzić – powiedział Giertych.
Dodał, że za ograniczenie dostępu dzieci i młodzieży do mediów społecznościowych mają odpowiadać platformy społecznościowe. Podał przykład przepisów w tej sprawie wprowadzonych w Australii.

"Trzeba to po prostu przerwać"
Giertych zauważył, że "badacze wskazują, że dostęp dzieci i młodzieży do 15 lat do mediów społecznościowych wywołuje u nich poważne problemy natury psychicznej, ma też negatywny wpływ na naukę i życie społeczne". – Trzeba to po prostu przerwać. Będziemy podążać za tą linią, która się kształtuje w Europie i w świecie cywilizowanym – wskazał poseł.
Australia jest pierwszym krajem na świecie, który wprowadził ograniczenie wiekowe dla użytkowników platform społecznościowych. Osoby poniżej 16. roku życia w Australii nie mogą korzystać z platform społecznościowych, chodzi m.in. o Reddit, Facebook, Instagram, Snapchat, Threads, TikTok, X i YouTube. Firmy technologiczne, które nie wdrożą skutecznie przepisów, mogą zostać ukarane grzywną w wysokości, w przeliczeniu, do 28 mln euro.

Na początku stycznia wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski (Nowa Lewica) ocenił, że w Polsce potrzebne są regulacje ograniczające dostęp dzieci i młodzieży do mediów społecznościowych. Dodał, że ustalenie kryterium wieku powinno być poprzedzone ekspertyzą i poważną dyskusją publiczną.
Inne kraje również chcą zakazów
Poinformował, że trwają prace nad narzędziem weryfikacji wieku, które mogłoby być wykorzystane przy zakładaniu konta w portalach społecznościowych. Przy rejestracji pojawiałoby się okienko z prośbą, aby potwierdzić swój wiek. Standerski zapewnił, że nie będzie to już tylko deklaracja wieku, ale generowane poświadczenie w ramach portfela tożsamości cyfrowej, które będzie przekazywało z urządzenia wyłącznie informację o wieku "z najwyższym poziomem zabezpieczenia".
– Takie narzędzie jest w tej chwili testowane w niektórych państwach Unii Europejskiej. My uczymy się z tymi państwami tego narzędzia stosować. Umożliwi nam skuteczne wprowadzenie takich przepisów. Bo dzisiaj możemy na papierze napisać wszystko – wskazał Standerski.

Zakazanie platform społecznościowych nieletnim do lat 15 zapowiedział prezydent Francji Emmanuel Macron. Także rząd Danii chce wprowadzić zakaz korzystania z platform społecznościowych przez dzieci i młodzież do lat 15. Przy czym nieletni w wieku 13-15 lat mogliby używać aplikacji za zgodą rodziców.
Rząd Szwecji zlecił ekspertom analizę, czy i w jaki sposób należy ograniczyć korzystanie przez dzieci z platform społecznościowych.
Źródło: PAP












