Koszt utrzymania studia do końca roku to ok. 700 tys. złotych. Prawie połowę pochłonie komunikacja satelitarna. Reszta to utrzymanie korespondentów. Według Tomasza Siemoniaka, wiceprezesa PR SA, te koszty i tak nie są wysokie, gdyż polskie wojsko zapewnia zakwaterowanie i wyżywienie wysłannikom radia. (więcej poniżej)
- Cały czas myślimy o specjalnych audycjach dla polskiego kontyngentu - zapewnia wiceprezes Siemoniak. Jednak na razie nasi żołnierze muszą się zadowolić satelitarną transmisją radiowej Jedynki. Sygnał mogą także odbierać inni Polacy, znajdujący się w Iraku, przy użyciu zwykłego sprzętu, do odbioru sygnału satelitarnego. Szczegóły są na stronie internetowej PR SA (www.radio.com.pl).
Jednym z pierwszych gości w irackim studiu był wczoraj kapelan Wojska Polskiego biskup Sławoj Leszek Głódź. - Nasze Polki też się wyróżniają, także i karnacją. Są blondynkami i podziwiać trzeba ich wytrzymałość, bo niektóre są chuderlawe, a wyzwanie dla kobiet jest wielkie, ale jakoś sobie radzą - mówił na antenie duchowny tuż po poświęceniu placówki radiowej.















