Rosso Capital zapowiada uruchomienie cAIsting.ai jako platformy dla marek, agencji, domów produkcyjnych, platform eCommerce i twórców contentu AI. Rozwiązanie ma łączyć generatywną produkcję z licencjonowaniem wirtualnych bohaterów reklamowych oraz mechanizmami identyfikowalności materiału i potwierdzenia jego pochodzenia.
Za projektem stoi nowy fundusz inwestycyjny Rosso Capital należący do Adama Niesłuchowskiego, Jarosława Króla oraz Jerzego Przeździeckiego i Piotra Potorskiego (twórców Red8 i VerdeAgency). Twórcy podkreślają, że rynek reklamy i contentu digital coraz częściej korzysta z generatywnych modeli, a jednocześnie wiele wygenerowanych postaci funkcjonuje w niejasnych ramach prawnych – marki nie zawsze mają pewność, kto posiada prawa do komercyjnego użycia danego wizerunku.
Licencjonowane postacie AI i dowód pochodzenia treści
cAIsting.ai nie będzie działać jak prosta baza avatarów. Według zapowiedzi to warstwa technologiczna, która ma porządkować kwestie praw do wizerunku, historię pochodzenia oraz identyfikowalność treści. W praktyce platforma ma umożliwić licencjonowanie wirtualnych postaci podobnie jak dziś licencjonuje się np. zdjęcia stockowe czy muzykę.

Projekt ma też być odpowiedzią na AI Act, czyli unijne przepisy wprowadzające obowiązki dotyczące oznaczania treści generowanych przez AI oraz transparentności ich pochodzenia. — Dziś większość rynku zachwyca się szybkością generacji contentu. My uważamy, że za chwilę kluczowe stanie się pytanie, czy twórca naprawdę ma prawo użyć twarzy wygenerowanej przez AI i czy potrafi to udowodnić przed klientem, platformą mediową albo regulatorem — mówi Jerzy Przeździecki, współwłaściciel Rosso Capital.
Twórcy projektu wskazują, że każda syntetyczna postać ma mieć przypisane prawa i historię pochodzenia, a także narzędzia pozwalające weryfikować bezpieczeństwo użycia. Wśród zapowiadanych elementów znalazły się m.in. kontrola podobieństwa do realnych osób, utrzymanie spójności tej samej tożsamości w różnych ujęciach, maszynowe znakowanie materiału powiązane z konkretną licencją oraz audytowalna tożsamość cyfrowa przygotowana do produkcji komercyjnej.

Równolegle ma powstać osobna usługa dla celebrytów, twórców internetowych i osób publicznych. Jej celem ma być tworzenie autoryzowanych cyfrowych wizerunków, które można wykorzystywać w kampaniach bez konieczności udziału danej osoby na planie.
— Docelowo celebryta czy twórca powinien mieć możliwość nie tylko ochrony swojego wizerunku, ale również zarządzania jego cyfrową obecnością w sposób bezpieczny, kontrolowany i zgodny z jego oczekiwaniami estetycznymi czy biznesowymi — podkreśla Adam Niesłuchowski.
Partnerem technologicznym ma być – jak opisuje Rosso Capital – jeden z wiodących w Polsce hubów rozwijających generatywną produkcję dla rynku reklamowego i e-commerce, ale jego nazwy na razie nie ujawniono. Szczegóły modelu współpracy, nazwę partnera technologicznego oraz pierwsze wdrożenia twórcy projektu zapowiadają na najbliższe tygodnie.












